Irańsko - saudyjska wojna nerwów

5 stycznia 2016

Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini powiedziała w poniedziałek, że Unia Europejska nie chce "żadnej zewnętrznej ingerencji" w Libanie, w którym trwa kryzys polityczny, odkąd 4 listopada swą dymisję ogłosił z Rijadu libański premier Saad Hariri.

Saudyjczykom nie spodobało się to, co usłyszeli. Na lotnisku nikt na niego nie czekał, zabrano mu telefon, dzień później odczytał swoją rezygnację - agencja Reutera opisuje kulisy niespodziewanego wyjazdu premiera Libanu do Arabii Saudyjskiej i złożenia przez niego urzędu. Rezygnacja ta zagraża zaostrzeniem rywalizacji saudyjsko-irańskiej w Libanie i destabilizacją państwa.

Opozycyjny jemeński szyicki zbrojny ruch Huti zagroził w niedzielę atakami na okręty statki wrogich państw, jeśli walcząca z nim i kierowana przez Arabię Saudyjską koalicja nie zaprzestanie blokowania jemeńskich portów.

W okolicach Damaszku powstaje stała irańska baza wojskowa - twierdzi brytyjska BBC powołując się na własne źródła w zachodnich służbach wywiadowczych oraz zdjęcia satelitarne. Informacje te pojawiają się w czasie, gdy na Zachodzie rosną obawy dotyczące wzrostu irańskich wpływów w Syrii.

Prezydent Francji Emmanuel Macron udał się w czwartek wieczorem z niespodziewaną wizytą do Arabii Saudyjskiej i rozmawiał z saudyjskim następcą tronu księciem Muhammadem ibn Salmanem as-Saudem. Głównym tematem rozmów był kryzys w regionie, między innymi napięcia na linii Rijad-Teheran.

Arabia Saudyjska uważa nieudany atak rakietą balistyczną na międzynarodowe lotnisko w Rijadzie za akt wojny ze strony Iranu - oświadczył w telewizji CNN saudyjski minister spraw zagranicznych Adil al-Dżubeir. Jak dodał, jego kraj podejmie "odpowiednie" środki w odpowiednim czasie.

Premier Libanu Saad Hariri ogłosił w sobotę swoją dymisję, oskarżając szyicki Hezbollah i jego irańskiego sojusznika o sianie chaosu w całym regionie. Twierdzi też, że obawia się o swoje życie. Jego oświadczenie, jak podkreślają agencje, wywołało zaskoczenie.

W przeprowadzonych przez międzynarodową koalicję atakach z powietrza w ciągu dwóch miesięcy zginęło 39 cywilów, w tym 16 dzieci - alarmuje Organizacja Human Rights Watch (HRW). Ataki pod wodzą Arabii Saudyjskiej przeprowadzane są - jak twierdzi koalicja - w celu zwalczania w Jemenie szyickich rebeliantów Huti.

Prezydent Iranu Hasan Rowhani zapewnił emira Kataru szejka Tamima ibn Hamada as-Saniego, że Iran nie pozostawi Kataru bez wsparcia w obliczu napięć w regionie Zatoki Perskiej. Wyraził także przekonanie, że "obecna izolacja Kataru jest nie do zaakceptowania".

Iran potępił w sobotę udaremniony zamach wymierzony w pielgrzymów zgromadzonych w Wielkim Meczecie w Mekce, w Arabii Saudyjskiej. Mimo napiętych stosunków, władze w Teheranie zapewniły Rijad, że są gotowe współpracować w celu zwalczania terrorystów.