Gruzja wybrała prezydenta

26 października 2013

Druga tura wyborów prezydenckich w Gruzji odbyła się w konkurencyjnej atmosferze, obydwoje kandydatów mogło swobodnie prowadzić kampanię, jednak władze sprzyjały jednemu z nich - ogłosiła w czwartek Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Gruzińskie wybory wygrała kandydatka niezależna Salome Zurabiszwili.

W Gruzji w środę odbywa się druga tura ostatnich bezpośrednich wyborów prezydenckich. O stanowisko szefa państwa walczą Salome Zurabiszwili, kandydatka niezależna wspierana przez rządzące Gruzińskie Marzenie, i Grigol Waszadze z opozycyjnego Zjednoczonego Ruchu Narodowego. To ostatnie takie wybory - kolejnego prezydenta będzie wybierać kolegium.

Jak ogłosili w poniedziałek w Tbilisi międzynarodowi obserwatorzy, podczas niedzielnych wyborów prezydenckich w Gruzji doszło do nieprawidłowości. Polscy obserwatorzy szczególną uwagę zwrócili na niepokojącą atmosferę wokół lokali wyborczych.

W wyborach prezydenckich w Gruzji żaden z kandydatów nie uzyskał ponad 50 proc. głosów i konieczna będzie druga tura - wynika z danych Centralnej Komisji Wyborczej. Po przeliczeniu ponad 70 proc. głosów prowadzi Salome Zurabiszwili, a tuż za nią jest Grigol Waszadze.

Do drugiej tury wyborów prezydenckich w Gruzji przechodzą kandydatka rządzącej partii Salome Zurabiszwili i przedstawiciel opozycji Grigol Waszadze - podał kanał Rustavi 2, powołując się na sondaż exit poll. Sondaż przeprowadzony na zlecenie rządzącej partii Gruzińskie Marzenie wskazuje natomiast na wygraną Zurabiszwili w pierwszej turze. Oficjalne wyniki Centralna Komisja Wyborcza ma podać w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Zwycięzca niedzielnych wyborów prezydenckich w Gruzji Giorgi Margwelaszwili ogłosił chęć poprawy stosunków z Rosją, które znacznie pogorszyły się wskutek wojny w sierpniu 2008 roku, gdy Gruzja chciała militarnie odzyskać kontrolę nad Osetią Płd. - Z naszej strony nie będzie ani agresji, ani destrukcyjnych działań - zadeklarował.

Obserwatorzy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie ocenili, że wybory prezydenckie w Gruzji zostały przeprowadzone w sposób czysty i transparentny. Według nich, odbyły się z poszanowaniem wolności słowa i gromadzenia się.

Niedzielne wybory prezydenckie kończą w historii Gruzji erę Micheila Saakaszwilego. Co po sobie zostawia? Gruzję zupełnie inną, niż ta z 2003 r. Wprowadzone reformy udowodniły, że na gruzach sowieckiego komunizmu da się zbudować demokratyczne i wolnorynkowe państwo. Saakaszwili przeszedłby więc do historii jako człowiek sukcesu, gdyby nie wojna 2008 r.

Premier Gruzji Bidzina Iwaniszwili wezwał wyborców w kraju i za granicą, by oddali głos w niedzielnych wyborach prezydenckich. Podkreślił również, że jego rząd zobowiązał się do przeprowadzenia demokratycznych wyborów, które spełnią "standardy europejskie".