CBA zatrzymało prezesa PZPS

14 listopada 2014

600 tys. zł w gotówce oraz 3 proc. od sprzedanych biletów na mistrzostwa świata w siatkówce – zdaniem prokuratury taka była korupcyjna umowa między Arturem P. a firmami ochraniającymi i sprzedającymi bilety, w zamian za zawarte kontrakty z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej. Prokuratura zmieniła i uzupełniła w poniedziałek zarzuty byłemu wiceprezesowi Związku.

Działania Centralnego Biura Antykorupcyjnego wobec działaczy z Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jan Tomaszewski ostro skrytykował w "Piaskiem po oczach". - Jeśli (CBA) zatrzymuje człowieka publicznego, który jest wiceprezydentem światowej federacji, to ich psim obowiązkiem jest powiedzieć nam obywatelom, za co jest zatrzymany - mówił. Wywołany do tablicy szef CBA odpowiada Tomaszewskiemu.

Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław P. jest podejrzany o przyjęcie około 400 tys. złotych - dowiedział się portal tvn24.pl. CBA na zlecenie stołecznej prokuratury zatrzymało także pierwszego wiceprezesa PZPS w związku z aferą korupcyjną. Chodzi o Artura P., wiceprezesa zarządu do spraw działalności komercyjnej. Jeszcze dziś ma być dowieziony do prokuratury. Prawdopodobnie zostanie skonfrontowany z zatrzymanym prezesem.

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli dziś po południu do siedziby Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Wieczorem PZPS rozesłał komunikat, w którym zaznaczył, że "nie zna szczegółów i zakresu prowadzonych działań". Przyznał natomiast, że został poproszony "o przedstawienie umów z miastami-gospodarzami" niedawnego siatkarskiego mundialu.