Korea ostrzelała Koreę

Aktualizacja:
Korea ostrzelała Koreę
Korea ostrzelała Koreę
APTN/ReutersTV fot. PAP/EPA
Korea ostrzelała KoreęAPTN/ReutersTV fot. PAP/EPA

We wtorek rano polskiego czasu artyleria Korei Północnej ostrzelała południowokoreańską wyspę Yeonpyeong, leżącą w pobliżu spornej granicy morskiej. Świat wstrzymał oddech. Pozostające formalnie w stanie wojny od ponad półwiecza Północ i Południe dysponują wielomilionowymi armiami, Phenian dysponuje też prawdopodobnie bronią nuklearną. Konflikt koreańsko-koreański mógłby mieć katastrofalne skutki dla całego świata

Kryzys zaczął się najprawdopodobniej w wyniku nieporozumienia. Przeprowadzająca manewry armia Korei Południowej rozpoczęła ostrzał ćwiczebny w kierunku zachodnim. Phenian twierdził, że pociski wycelowane są na północ - odpowiedział ogniem w kierunku zamieszkałej przez cywilów wyspy Yeonpyeong, na której znajduje się też baza wojskowa Seulu.

W sumie armia północnokoreańska wystrzeliła kilkaset pocisków. W płomieniach stanęło wiele zabudowań. Bilans ostrzału to 2 zabitych południowokoreańskich marines, 2 zabitych cywilów i kilkanaście osób rannych. Większość z około 1300 mieszkańców wyspy ewakuowano.

Spokój i oskarżenia

Tuż po rozpoczęciu ostrzału, w trybie pilnym, na specjalnym posiedzeniu spotkali się przedstawiciele resortów siłowych z prezydentem Lee Myung-bakiem. Seul zareagował wyjątkowo powściągliwie. Wezwał do przerwania ostrzału i zagroził „ogromnym odwetem”, ale dopiero w odpowiedzi na ewentualny przyszły atak.

Z kolej Phenian zrzucił całą winę za atak na Koreę Południową. Oficjalna północnokoreańska agencja prasowa KCNA oskarżyła Seul, że doprowadził Półwysep Koreański „na krawędź wojny” przez swoje „lekkomyślne prowokacje wojskowe”.

Świat przeciwko Północy

Atak Phenianu potępił cały cywilizowany świat: Organizacja Narodów Zjednoczonych, Unia Europejska, Stany Zjednoczone, Rosja, Wielka Brytania, Niemcy, a także Polska.

- Stany Zjednoczone stanowczo potępiają ten atak i wzywają Koreę Północną do powstrzymania się od agresywnych działań oraz do pełnego poszanowania warunków porozumienia dotyczącego zawieszenia broni - powiedział rzecznik Białego Domu Robert Gibas i podkreślił, że USA są gotowe bronić Seulu przed agresją Phenianu.

Największą wstrzemięźliwość zachowały Chiny – największy sojusznik reżimu Kim Dong Ila na arenie międzynarodowej.

Podobne bitwy już były

To nie pierwszy raz, kiedy wyspa Yeonpyeong znajduje się w centrum konfliktu między Koreami. W ostatnich latach już dwukrotnie dochodziło w jej okolicach do wymiany ognia. Pierwsza bitwa miała miejsce w 1999 roku. Zginęło wtedy około 30 żołnierzy Korei Północnej, a około 70 zostało rannych. Zatonęła też północnokoreańska korweta. Po stronie Seulu było 6 rannych i kilka uszkodzonych okrętów.

Druga bitwa o Yeonpyeong miała miejsce w 2002. Zginęło wtedy 13 żołnierzy Korei Północnej i 6 Korei Południowej.

Zabójstwa, ataki i zatopiona korweta

W sumie od czasu zakończenia wojny na Półwyspie Koreańskim (1950-1953) doszło do setek mniejszych lub większych incydentów wzdłuż strefy zdemilitaryzowanej i w okolicach spornej granicy morskiej. I tak 21 stycznia 1968 miała miejsce próba zabójstwa w Seulu prezydenta Korei Południowej Parka Czung He przez północnokoreańskich komandosów. 31 uzbrojonych agentów przedostało się do Seulu, by wysadzić w powietrze pałac prezydencki. 29 komandosów zginęło, jednego schwytano żywcem, jeden popełnił samobójstwo. Po stronie południowokoreańskiej były 34 ofiary śmiertelne.

Później jeszcze dwukrotnie dochodziło do zamachów na życie Parka. W 1975 roku od kul zginęła jego żona, a on sam został zamordowany w 1979 roku.

W kolejnych latach wielokrotnie dochodziło do wymiany ognia w rejonie strefy zdemilitaryzowanej (DMZ). Kilka zamachów terrorystycznych, w których ginęli obywatele Korei Południowej przypisywano też agentom Phenianu.

Ostatni z poważnych incydentów miał miejsce wiosną tego roku. 26 marca 2010 w pobliżu spornej granicy morskiej zatonęła południowokoreańska korweta "Cheonan". W eksplozji, która przełamała okręt na pół; zginęło 46 marynarzy. 20 maja międzynarodowa komisja dochodzeniowa uznała, że korwetę "Cheonan" trafiła torpeda wystrzelona przez północnokoreański okręt podwodny.

CZYTAJ WIĘCEJ O INCYDENTACH MIĘDZY KOREAMI

Miliony żołnierzy po obu stronach

Komunistyczna Korea Północna jest jednym z najbardziej zmilitaryzowanych państw świata. Przy populacji 23,4 miliona, ma 1,19 mln żołnierzy i 7,7 mln rezerwistów. Seul dysponuje 650 tys. żołnierzy i około 3 milionami rezerwistów. Oprócz tego w Południowej Korei stacjonuje 28 tys. Amerykanów.

Specjaliści podkreślają, że choć Phenian dysponuje liczniejszą armią, to jednak gorzej wyszkoloną i znacznie gorzej wyposażoną (w dużej części w sprzęt wyprodukowany w Związku Sowieckim lub opierający się na sowieckich konstrukcjach). Dodatkowo, w przypadku zakrojonego na szeroką skalę konfliktu, Korea Południowa mogłaby liczyć na potężnych sojuszników, w tym USA.

Wielką zagadką pozostaje północnokoreański potencjał nuklearny. Phenian przeprowadził do tej pory dwie próbne eksplozje ładunków nuklearnych. Pierwszy w 2006, drugi w 2009 roku. Nie wiadomo jednak, czy państwo to wyprodukowało bomby atomowe, a jeśli tak, to ile ich jest. Pewne jest jedno – Korea Północna dysponuje środkami przenoszenia (rakietami), które z łatwością mogłyby dosięgnąć Seul, a w przypadku rakiet dalekiego zasięgu Taepodong-2 nawet Stanów Zjednoczonych.

Korea Północna i Południowa formalnie nadal pozostają w stanie wojny. Po wojnie koreańskiej z lat 1950-1953 podpisano jedynie zawieszenie broni, a nie traktat pokojowy.

Granica lądowa między państwami koreańskimi pozostaje najpilniej strzeżoną granicą na świecie.

Źródło zdjęcia głównego: APTN/ReutersTV fot. PAP/EPA

Pozostałe wiadomości

Prezydent USA Donald Trump w pierwszą podróż zagraniczną uda się do Arabii Saudyjskiej, a także do Kataru i być może innych państw regionu. Jak stwierdził, wyboru dokonał ze względu na obietnicę saudyjskich inwestycji w Stanach Zjednoczonych.

To tam Trump pojedzie w pierwszą podróż zagraniczną. Zdecydowały pieniądze

To tam Trump pojedzie w pierwszą podróż zagraniczną. Zdecydowały pieniądze

Źródło:
PAP

Rok po likwidacji obowiązkowych zadań domowych sprawdzamy, jak ich brak odmienił szkolną rzeczywistość. Kto się cieszy, a kto buntuje? Pytamy też ministrę edukacji Barbarę Nowacką, czy było warto. Bo twardych danych na ten temat nie ma.

Szkoła bez zadań domowych. A w niej: kartkówki, projekty, zadania "doskonalące" i "wyzwania"

Szkoła bez zadań domowych. A w niej: kartkówki, projekty, zadania "doskonalące" i "wyzwania"

Źródło:
tvn24.pl