Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Kazimierz Marcinkiewicz w wywiadzie "Dziennika", stwierdził że w grudniu 2005 r. prezydent-elekt Lech Kaczyński polecił szefowi ABW zbierać informacje na jego temat i założyć mu podsłuch.
- Znam Marcinkiewicza od wielu lat i dziwię się, że opowiada takie rzeczy - przyznaje Kamiński. Dodaje, że jest mu "przykro", bo były premier "po prostu mówi nieprawdę".
Pytany o komentarz do słów jednego z posłów PO, który stwierdził, że jeśli doniesienia Marcinkiewicza sie potwierdzą, należy wszcząć wobec prezydenta procedurę impeachmentu, prezydencki minister stwierdził tylko: - Źle się dzieje, że niektórzy posłowie zamiast zajmować się tym, za co biorą pieniądze (...), szukają dziury w całym i konfliktu z prezydentem.
Źródło: tvn24