Polska i Świat

Polska i Świat

Dowód na to, że nigdy nie jest za późno, by zostać wolontariuszem. Można zbliżać się do 90-tki, przeżyć i doskonale pamiętać II wojnę światową, a dziś pomagać innym. Za darmo, dla dobra sprawy, albo dla własnej satysfakcji. wolontariuszki seniorki pracują choćby w Muzeum Powstania Warszawskiego. W środę - w Międzynarodowym Dniu Wolontariusza będzie można zobaczyć je w akcji. Czyli w muzeum.

Przedświąteczne zakupowe szaleństwo rozkręca się powoli, choć są i tacy, których dopadło na dobre. Jeśli zabrali się za to wczoraj - zyskali, bo za nami dzień darmowej dostawy. Wiedziały o tym miliony Polaków. Niektóre portale odnotowały wzrost sprzedaży aż o 300 procent.

Prawdziwy kibic Barcy nie pali. A jeśli pali, to Barca pomoże mu z tym skończyć. Piłkarze, trenerzy, lekarze a nawet marketingowcy słynnego hiszpańskiego klubu we wspólnej akcji. Motywują do rzucenia palenia w internecie albo przez telefon komórkowy, bo Barca wypuściła nawet specjalną antynikotynową aplikację. Wszystko w trosce o zdrowie swoich kibiców.

Korea Północna pręży muskuły i jeszcze przed świętami chce wystrzelić na orbitę rakietę z pierwszym północnokoreańskim satelitą. Najbliżsi sąsiedzi patrzą z uwagą, ale nie z jakimś przesadnym niepokojem, bo poprzednie próby niespecjalnie reżimowi wychodziły. Sukces na orbicie uświetniłby pierwszą rocznicę śmierci Kim Dzong Ila i pierwszą rocznice rządów Kim Dzong Una.

Na wyspach brytyjskich nowa rzeczywistość. Księżna Kate w ciąży i wiele ważnych spraw poszło w odstawkę. Już można kupić figurkę ciężarnej księżnej - jak znalazł pod choinkę, już można się zakładać jaką płeć albo imię będzie miał następca tronu, a w bulwarówkach można już przeczytać, że pewnie to bliźniaki, skoro księżna ma aż takie nudności. Ciekawe co na to wszystko książę Harry, który chyba może powoli odetchnąć z ulgą. Korona się oddala, będzie można żyć po swojemu.

Gdańsk, środek dnia, dobra widoczność, auta przyhamowują przed pasami, bo jest na nich młoda kobieta. Jedno niestety nie zatrzymuje się, tylko pędzi na przód. Kończy się i tak szczęśliwie, bo na ogólnych potłuczeniach. Miesiąc temu w podobnym wypadku na tym samym przejściu ucierpiał jeden z uczniów.

Kto wie, czy agent Tomek zamieniając pracę w CBA na Sejm, nie stracił, bo ze zdjęć i informacji jego dawnych współpracowników wynika, że życie agenta to imprezy w luksusowych mieszkaniach, drogie samochody, ekskluzywne zegarki, markowe ubrania - w tym także bielizna, wszystko kupowane za gotówkę. Po serii publikacji, CBA się tłumaczy, a zdumieni podatnicy pytają, kto na to wszystko dał pieniądze. I dlaczego musiało to być państwo.

Chciałoby się powiedzieć - wpadka roku. A miało być dokładnie odwrotnie. Ukraina zdążyła odtrąbić sukces, bo z dumą podpisała tydzień temu kontrakt na budowę pierwszego gazoportu, który miał ją uniezależnić od rosyjskiego gazu. Tyle, że po uroczystości okazało się, że przedstawiciel hiszpańskiej firmy, który podpisywał dokument nie był tym za kogo się podawał, zaś firma w ogóle nie jest zainteresowana tym projektem.

Może to przez kryzys, może przez rosnące w różnych częściach Europy nastroje faszystowskie, ale - niestety - powraca język znany nam z czasów II wojny światowej. Lider Jobbika, czyli jednej z najważniejszych partii politycznych Węgier zażądał listy Żydów zajmujących kluczowe stanowiska w kraju. W kraju zawrzało i tysiące Węgrów w proteście wyszło na ulicę

Po ślubie stulecia, czas na chrzest stulecia. Księżna Kate jest w ciąży! Plotkarskie media ogłaszały to już parę razy, ale tym razem wiadomość jest już oficjalna i potwierdzona przez brytyjską rodzinę królewską. Księżna Kate, żona następcy tronu księcia Wiliama urodzi przyszłego króla lub królową.

Tego w naszej polityce jeszcze nie było. Znalazł się polityk, który nie dość, że odwołał swoje najostrzejsze słowa, to jeszcze zapowiada poprawę na przyszłość. Chodzi tu o Janusza Palikota.

Do marszu - znowu - wzywa PiS. Kilka tygodni temu ten pomysł wypalił i na wielkiej demonstracji w Warszawie PiS zademonstrował swą siłę. Marsz ma się odbyć 13 grudnia, w rocznicę stanu wojennego. Są tacy, którzy uważają, że termin ten jest - delikatnie mówiąc - nietrafiony. Ale rok temu 13 grudnia PiS też maszerowało, więc może to taka nowa świecka tradycja. W tym roku Jarosław Kaczyński organizuje pochód pod hasłami obrony demokracji, niepodległości i wolności słowa.

Międzynarodowa stacja kosmiczna okrąża Ziemię w 91 minut, a zdjęcia zgromadzone przez astronautów to tysiące godzin nagrań. Pewien włoski student podjął się jednak dzieła wyjątkowego. Łącząc niesamowite zdjęcia z ważnym przesłaniem. Chyba się udało.

Felix Baumgartner – człowiek, który nie waha się stanąć na krawędzi kosmosu i skoczyć w dół pytany o zdawałoby się zwykłe sprawy, mówi o wątpliwościach, obawach i niepewności jutra. Skoczek-rekordzista odpuszcza sobie przełamywanie kolejnych barier, by skupić się na pracy pilota-ratownika, hobbystycznym ściganiu w rajdach, a być może także założeniu rodziny. Miliony ludzi po jego skoku widzą w nim bohatera i wzór. On sam niechętnie przyjmuje zainteresowanie mediów, zwłaszcza jego prywatnością.

W kategorii "dam pracę" to na pewno anons nietypowy. W Słupsku za pośrednictwem pośredniaka szukają wiceprezydenta miasta. I to, jak się okazuje, nie po raz pierwszy. Wymagania niezbyt wygórowane. Pensja też nie powala. Zaskakuje jednak to, że w regionie, gdzie bezrobocie należy do najwyższych, kandydaci wcale nie ustawiają się w kolejce.

Samozwańczy stróże prawa często lepsi są od tych w mundurach. Przykładem jest pewien młody człowiek z Gdańska, który widząc bohomazy na ścianach, postanowił wyśledzić ich autorów i z nimi walczyć. Podał policji na tacy zdjęcia, adresy, nazwiska. Ale ta nawet się nie zająknęła. Dopiero, gdy do akcji wkroczyły media, zaczęło się coś dziać.

Kiedy przekraczają granicę i przybywają do zamożnej i demokratycznej Korei Południowej, wszystkiego uczą się od nowa. Nie chodzi tu wcale o funkcjonowanie w normalnym społeczeństwie, ale o rzeczy codzienne, czasem nawet przyziemne jak choćby higiena osobista. Uciekinierzy z Korei Północnej są jak przybysze z innej planety i innej epoki, a ludzie, którzy z nimi pracują, opowiadają przejmujące historie. Jednej z nich wysłuchał reporter "Polski i Świata".

Na słowną nienawiść – rada. Taki pomysł ma minister administracji i cyfryzacji Michał Boni. A raczej miał, bo pomysł sceptycznie ocenił premier. Zresztą nie tylko on. Bo o ile łatwo wskazać tych, którymi rada miałaby się zajmować, czyli ganić za język nienawiści, o tyle trudno jest znaleźć polityków sprawiedliwych, nieskalanych słownym atakiem, słowem - czystych jak łza, którzy tę radę mieliby stworzyć.

Radość z narodzin jednej córki przyćmiewa strach o życie drugiej. Mowa o dzieciach naszego medalisty z Londynu Bartłomieja Bonka. Jedna z jego córeczek wciąż leży w szpitalu podłączona do maszyn, które oddychają za nią - ma poważny uraz mózgu. Wiadomo już, że lekarze w opolskim szpitalu popełnili błąd upierając się, by żona sportowca rodziła naturalnie a nie przez cesarskie cięcie. Ordynator i jego zastępca stracili stanowiska. Sprawa trafiła też do prokuratury.

Teraz sumy i wartości, które mogą a właściwym instytucjom powinny szeroko otworzyć oczy. Blisko 300 milionów złotych co roku traci budżet państwa na wyłudzonym podatku VAT przez nieuczciwych importerów metalowych prętów zbrojeniowych. Skala tego procederu jest tak duża, że polskie huty nie są w stanie z nimi konkurować.