Polska i Świat

Polska i Świat

Wybrzeże wspominało w poniedziałek krwawe wydarzenia sprzed 42 lat, kiedy władza ludowa wysłała przeciw strajkującym robotnikom wojsko. Padły strzały, polała się krew. Była to jedna z największych operacji wojskowych w Polsce w czasie pokoju. U nas osobisty jej szczegół. Rok temu generał Waldemar Skrzypczak - dziś wiceszef MON - wspominał jak w grudniu 1981 na czele plutonu czołgów jechał na Gdańsk. Dziś po raz pierwszy opowie historię swojego ojca, uczestnika gdyńskiej masakry z grudnia 1970 roku.

Teraz analiza sytuacji w PiS, do której skłonił nas Piotr Piętak - jeden z najgłośniejszych ostatnio oponentów Jarosława Kaczyńskiego. Według niego, PiS jest wewnętrznie skłócony, a o władzę walczą w nim dwie frakcje - starzy weterani z Porozumienia Centrum zwani "zakonem" i zwolennicy teorii zamachu smoleńskiego. PiS tę teorię oczywiście obśmiewa, ale może jednak jest coś na rzeczy?

Wydarzenia w Newtown sprawiły, że rodzice na całym świecie stanęli przed wyzwaniem. Jak wyjaśnić swoim dzieciom, co się stało w tej amerykańskiej szkole i dlaczego ktoś otworzył ogień do niewinnych dzieci. Czy takich rozmów unikać, czy wręcz przeciwnie, dążyć do nich, by dzieci - często rówieśnicy ofiar – poznały szczegóły od nas, a nie szukały ich na własną rękę? A jeśli rozmawiać, to jak?

Newtown ciągle płacze. Im więcej wiadomo o ataku uzbrojonego szaleńca, tym bardziej włos jeży się na głowie. Kilkuletnie dzieci nie miały z nim żadnych szans. Do każdego z nich oddał po kilka strzałów z broni automatycznej. Ból miesza się ze wzruszeniem, bo wśród ofiar są też bohaterscy nauczyciele, którzy postawili się napastnikowi i zapłacili za to życiem.

Jest z nami od kilku dni i zostanie, niestety, co najmniej do Świąt: gołoledź. Daje się we znaki kierowcom i pieszym. Nic nie dają zimowe opony, nic nie daje sól sypana na ulice i chodniki. Jak walczyć ze zdradliwą lodową warstewką i czy w ogóle jest na nią rada?

Na wschodzie - bez zmian. Minister Radosław Sikorski był w Moskwie, ale wrócił z tym co zawsze, czyli z zapewnieniem, że gdy tylko skończy się rosyjskie śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, wrak zostanie nam oddany. Szef naszej dyplomacji rozmawiał ze swoim rosyjskim odpowiednikiem. Siergiej Ławrow - bez owijania w bawełnę - powiedział, że w kwestii wraku samolotu nie zamierza słuchać głosu Unii Europejskiej. Sukces to więc czy porażka?

Ona jest piękna i młoda, on - ma nazwisko, pieniądze i apetyt na władzę. Łączy ich miłość... oczywiście. Silvio Berlusconi rozpromieniony mówi, że już nie będzie samotny, bo zaręczył się z Francescą Pascale. Jak sam ją przedstawił, młodszą tylko o 49 lat. Wiecznie młody Silvio szykuje się do żeniaczki, ale problem w tym że jeszcze się nie rozwiódł z żoną numer dwa.

Ciekawe czemu akurat rocznica stanu wojennego tak uaktywniła naszych polityków, ale robili wczoraj wszystko, by się pokazać i to z jak najlepszej strony. Lewica przypomniała o polskiej drodze do Unii, PiS maszerował i wzywał do walki, premier w spocie zachęcał do zgody, a Janusz Palikot niespodziewanie poszedł odwiedzić generała Jaruzelskiego w szpitalu. Zdjęcia z tego spotkania pokazaliśmy państwu wczoraj, gdy tylko nadeszły, dziś Arleta Zalewska zastanawia się po co to spotkanie.

Polska w strefie euro? Jeszcze nie, ale - jak mówi premier - czas na tę decyzję zbliża się nieubłaganie. Kto miałby ją podjąć - tu pierwszy znak zapytania, bo politycy w tej kwestii mocno podzieleni. Pojawił się więc pomysł referendum. Chcemy nowej waluty, czy nie? Świerczek.

Teraz wspomnienie innych wydarzeń z naszej historii i lekcja dokąd może prowadzić polityczna nienawiść. 90 lat temu w Belwederze Józef Piłsudski przekazał władzę pierwszemu prezydentowi odrodzonej Rzeczpospolitej, Gabrielowi Narutowiczowi. Atmosfera w kraju gęstniała jednak z każdym dniem. Zarzucano mu, że jest przybyszem ze Szwajcarii, nie zna Polski i że został wybrany przy wsparciu Żydów. Był prezydentem tylko 5 dni. 16 grudnia 1922 roku zginął od kul prawicowego zamachowca.

Jak oryginalnie i twórczo spędzić święta? Może zdobywając kolejny wierzchołek Korony Ziemi. Poznaniak, Bartłomiej Wróblewski, o którym mówiliśmy już państwu wiosną, Wigilię planuje spędzić w drodze na szczyt masywu Vinsona na Antarktydzie. Jeśli się uda - do pełni szczęścia zostanie mu zdobycie tylko Mount Everestu. Wspinacza-amatora - na co dzień wykładowcę akademickiego - spytaliśmy, jak organizuje się wyprawę na lodowy kontynent.

Wiele ważnych słów padło wczoraj z ust Jarosława Kaczyńskiego. Ważnych, bo teoretycznie niebezpiecznych. Nasza niepodległość jest rozkradana, nie jesteśmy krajem suwerennym ani wolnym - mówił prezes PiS. Wielu - słuchając tego - pukało się w głowę. Jak więc jest z tą naszą Polską? Przekaz prezesa PiS uważnie przestudiował Michał Tracz.

Kataryniarz nie ma łatwego życia. Potrafi je zatruć policja, straż miejska i sądy. Pan Piotr, zawodowy kataryniarz z kompletem, jak się do niedawna wydawało, zezwoleń i dokumentów, pracuje na warszawskiej starówce. On gra, jego papuga ciągnie losy, raz po raz trzeba dać fanta. I właśnie o tę loterię i te nagrody się rozchodzi. Szykuje się nawet sprawa w sądzie, choć wina kataryniarza nie dla wszystkich jest oczywista.

Miliony sztuk broni i trudne do policzenia ilości amunicji wciąż straszą w postsowieckich arsenałach. Na mocy międzynarodowych umów trzeba je zniszczyć, ale ani Rosja, ani Ukraina, nie mają na to dość pieniędzy. Do akcji wkracza więc NATO.

Teraz przykład na to, że praca może nadać życiu sens i odpowiednie kolory, pod warunkiem, że jest to praca, jaką chce się wykonywać. W Chicago jest warsztat samochodowy, w którym każdego dnia kręci się kilku młodocianych przestępców. Nie po to, by auta kraść czy je niszczyć, a po to by przy nich ciężko pracować. Warsztat odrestaurowuje stare auta. Kieruje nim były policjant, którego ci młodzi gniewni nazywają ojcem.

Stan wojenny brutalnie przerwał trwający 13 i pół miesiąca "karnawał Solidarności". Po wielkiej euforii, w Polsce znowu poszarzało. Widać to na zdjęciach i filmach Michała Kasprzaka, który dokumentował ten czas w Lublinie, gdzie odbył się pierwszy regionalny zjazd Solidarności. Unikatowe taśmy pokazał reporterowi programu "Polska i Świat"

Syryjskich powstańców nazywała kryminalistami. W swoich relacjach opowiadała się po stronie reżimu Baszara Asada. I za to płaci teraz wysoką cenę. Ukraińska dziennikarka pracująca dla rosyjskich stacji telewizyjnych została porwana przez syryjskich powstańców. Za jej wolność porywacze żądają 50-ciu milionów dolarów. A społeczność międzynarodowa przypomina: Nawet jeśli jej relacje nie były rzetelne, to nadal jest ona dziennikarzem.

Dreamlinery miały wynieść LOT wysoko, a tymczasem spółka dołuje i zgłasza braki w kasie na jakieś kilkaset milionów złotych. Z pomocą rusza państwo, bo LOT to wciąż narodowy przewoźnik. Do ministra skarbu wpłynął właśnie wniosek w tej sprawie. Minister ocenił go pozytywnie, ale do pełni szczęścia potrzebna jest jeszcze zgoda Komisji Europejskiej. Ale głowy w LOT raczej, nomen omen, polecą. Jeszcze we wrześniu prezes spółki nie zgłaszał żadnych problemów finansowych.

W Sejmie zasiadają już posłowie, którzy wprowadzenia stanu wojennego nie pamiętają. Wypowiadają się jednak na ten temat i w zależności od opcji polityczniej głoszą różne opinie. Reporterka programu "Polska i Świat" spytała ich o to, jaki los powinien spotkać gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

Bez broni palnej, z kajdankami, gazem i aktualnymi informacjami od agentury - tak do akcji ruszyli funkcjonariusze SB w noc wprowadzenia stanu wojennego. Jak te dramatyczne godziny wyglądały z "drugiej strony barykady"?