"Nie chodziło o podsłuchiwanie w czasie wyborów, ale po wyborach, kiedy nowa koalicja chce ułożyć rząd"

Źródło:
TVN24
Gierszewski: nie chodziło o podsłuchiwanie w czasie wyborów, ale po wyborach, kiedy nowa koalicja chce ułożyć rząd
Gierszewski: nie chodziło o podsłuchiwanie w czasie wyborów, ale po wyborach, kiedy nowa koalicja chce ułożyć rządTVN24
wideo 2/7
Gierszewski: nie chodziło o podsłuchiwanie w czasie wyborów, ale po wyborach, kiedy nowa koalicja chce ułożyć rządTVN24

Były szef CBA Paweł Wojtunik zapytał szefa MSWiA i koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego w TVN24, czy służby tuż przed wyborami zaczęły podsłuchiwać opozycję. - Pytania Wojtunika są uzasadnione, ale nikt z nas nie postawi twardej tezy, ponieważ nie ma dostępu do dokumentów, do przebiegu tego, co się wydarzyło - zwracał uwagę w TVN24 dziennikarz Radia Zet Mariusz Gierszewski. Sprawę komentował także dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Czuchnowski. - To byłaby recydywa ze strony ludzi tej władzy - powiedział.

Były szef CBA Paweł Wojtunik w sobotnim wydaniu "Faktów po Faktach" w TVN24 skierował cztery pytania do szefa MSWiA, ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. W jednym z nich spytał, czy to prawda, że "podczas odprawy w Lucieniu (wieś na Mazowszu, gdzie mieści się ośrodek CBA - red.) dwa dni przed wyborami zapadły decyzje, dyspozycje, wydano zalecenia, aby w kontekście wyborów parlamentarnych masowo stosować kontrolę operacyjną wobec przedstawicieli ugrupowań opozycyjnych z położeniem szczególnego nacisku na jedno z ugrupowań tworzących koalicję przedwyborczą". Chodzi o Trzecią Drogę.

Czytaj także: "Musimy dostać odpowiedzi, żeby wiedzieć, czy sytuacja była poważna, czy niezwykle poważna"

Czy prawdą jest, że podczas odprawy w Lucieniu, dwa dni przed wyborami, zapadły decyzje, wydano zalecenia, aby w kontekście wyborów parlamentarnych masowo stosować kontrolę operacyjną wobec przedstawicieli ugrupowań opozycyjnych z położeniem szczególnego nacisku na jedno z ugrupowań tworzących koalicję przedwyborczą? 

Czy koordynatorzy, koordynator lub zastępca (służb specjalnych), w takim spotkaniu, w naradzie uczestniczyli? Czy te zalecenia płynęły z góry, czy o takich ewentualnych zaleceniach i pomysłach wiedzieli, akceptowali, czy się ewentualnie na nie godzili?

Czy podobne zalecenia i pomysły masowego stosowania kontroli operacyjnej, przypominam na zasadzie podsłuchów pięciodniowych, w ramach których nie uzyskuje się zgody sądu, a jedynie akceptację ze strony prokuratora generalnego, były przekazywane i takie podsłuchy były realizowane przez ABW, SKW, policję czy inne służby posiadające uprawnienia operacyjne?

Czy informacje z tych kontroli operacyjnych, jeżeli prawdą jest, że zostały zastosowane, były przekazywane innym politykom i były wykorzystane w prowadzonych negocjacjach i działaniach politycznych?

Gierszewski: pytania Wojtunika są uzasadnione

W niedzielę rano sprawę, na antenie TVN24, komentował dziennikarz śledczy Radia Zet Mariusz Gierszewski, który ocenił, że ma ona "bardzo duży kaliber".

Jego zdaniem "nie chodziło o podsłuchiwanie w czasie wyborów". - Tu chodziło o podsłuchiwanie po wyborach, czyli w czasie, kiedy nowa koalicja chce ułożyć rząd, chce się dogadać i te informacje mogą mieć wpływ właśnie na kształt przyszłej sceny politycznej - powiedział.

- Tutaj chodzi o przełożenie trochę akcentu, żebyśmy tego nie rozumieli jednoznacznie, że to tylko podsłuchiwanie w czasie wyborów, bo rzeczywiście wtedy można by zadać pytanie, jaki to ma sens. Jeżeli mówimy o tym, że to zaczęło się w ubiegłym tygodniu i miało trwać teraz, kiedy o tym mówimy, to to nabiera zupełnie innego sensu - tłumaczył.

Dziennikarz potwierdził, że informacje, które przekazał Wojtunik, dotarły również do niego w ubiegłym tygodniu. - Na podstawie tego mogę powiedzieć, że pytania Wojtunika są uzasadnione, ale nikt z nas nie postawi twardej tezy, ponieważ nie ma dostępu do dokumentów, do przebiegu tego, co się wydarzyło w trakcie spotkania w Lucieniu - zauważył.

Gierszewski był dalej pytany, jaką funkcję pełni ośrodek, o którym wspomniał Wojtunik, w którym miało dojść do spotkania.

- To ośrodek szkoleniowy, który kiedyś należał do Kancelarii Prezydenta, już z czasów głębokiego PRL-u. Pięknie położony, w lesie, nad pięknym jeziorem, ogrodzony, zero dostępu ciekawskich. W 2013 roku, za Pawła Wojtunika, kiedy on rządził CBA, został przekazany CBA i tam urządzono ośrodek szkoleniowy - opisał. - Z tego, co wiem, jest bardzo w tej chwili używany, wykorzystywany do szkoleń, ale także przede wszystkim do spotkań, gdzie nikt się nie wtrąci i nie zobaczy, co tam się wydarzyło - dodał.

Gierszewski był dalej pytany, jakich śladów można szukać, jeśli chodzi o podsłuchy pięciodniowe. - To na pewno sąd, na pewno ślady u prokuratora generalnego, na pewno także telekomy. To nie musiały być tylko podsłuchy, mogły być także bilingi, żeby zobaczyć, kto z kim się kontaktował albo kto, gdzie jest - odparł.

- Mamy nadzieję, że pojawią się dowody, a przede wszystkim, że jeżeli dojdzie do zmiany władzy, to wtedy ci, którzy obejmą resorty siłowe, sprawdzą rzeczywiście, co się zdarzyło w Lucieniu - zakończył.

Czuchnowski: to stary numer tej władzy

Do wypowiedzi Wojtunika odniósł się w TVN24 także dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Czuchnowski. - To było elektryzujące - przyznał. - To wprawdzie było w formie pytań, ale to były pytania bazujące na informacji, bardzo konkretne - zauważył.

Dziennikarz przekazał, że bo wypowiedzi byłego szefa CBA, rozmawiał z nim - Doskonale rozumiem jego motywację - powiedział.

- Paweł Wojtunik powiedział, że nie mógł z tym iść do komisji służb specjalnych, bo komisja nie działa. Nie mógł z tym iść do prokuratora generalnego, bo to prokurator generalny wydawał zgodę na te podsłuchy. I nie mógł też poinformować o tym polityków opozycji, bo to byłoby bardzo ryzykowne, dlatego że mógłby się narazić na to, że zdradza politykom tajne informacje - wyjaśnił.

Jak podsumował, Wojtunik "zrobił w tym momencie jedyne, co można było zrobić, czyli po prostu zadał publiczne pytania i stwierdził, że ma dużo większą wiedzę i że tak właściwie to nie są pytania, tylko twierdzenia"

- Jestem pewny, że odpowiedź na każde z tych pytań brzmi "tak". Podstawy mojej pewności są dwie. Pierwsza jest taka, że Paweł Wojtunik nie tylko był szefem CBA, wcześniej zakładał CBŚ, ma swoich ludzi w różnych służbach, od CBŚ-u, przez ABW, służby wojskowe do CBA. Jeżeli mówi o kilku niezależnych źródłach, to doskonale wie, co mówi - zwrócił uwagę dziennikarz.

Ocenił przy tym, że "to byłaby recydywa ze strony ludzi tej władzy". - Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali skazani za podobne działania w pierwszej kadencji PiS-u - wspomniał.

Przypomniał tu także o podsłuchiwaniu Krzysztofa Brejzy przez oprogramowanie Pegasus. - Senator (elekt - red.) Brejza, wtedy jeszcze poseł, był podsłuchiwany Pegasusem jako szef kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej, największego ugrupowania opozycyjnego. Wąsik z Kamińskim nigdy się do tego nie odnieśli - wspomniał.

Czuchnowski: Wojtunik zadał publicznie pytania i stwierdził, że tak właściwie to nie są pytania, tylko twierdzenia
Czuchnowski: Wojtunik zadał publicznie pytania i stwierdził, że tak właściwie to nie są pytania, tylko twierdzeniaTVN24

Czuchnowski zwracał uwagę, że "za pomocą zdobytych podczas tych działań operacyjnych materiałów, podsłuchów, służby być może będą próbowały wpłynąć na rozmowy koalicyjne i skłócić ze sobą opozycję, która za chwile nie będzie opozycją, tylko rządem".

Na przypomnienie, że Wojtunik powiedział, że polecenia dotyczyły podsłuchów pięciodniowych, na które nie wymagana jest zgoda sądu, Czuchnowski przypomniał, że po takich pięciodniowych podsłuchach zostaje ślad.

- To jest stary numer tej władzy. Za pierwszych rządów PiS-u te "pięciodniówki" były bardzo popularne. Wtedy jak pisaliśmy o tym, to były między innymi podsłuchy wobec dziennikarzy, wobec polityków. Ślad został. Nie zostały stenogramy - wspomniał.

Zaznaczył, że nie chodzi tu jedynie o ślad elektroniczny. - Ślad został w materiałach. Jeżeli prokurator generalny wydał zgodę, to ta zgoda była wydawana na piśmie - powiedział. - Wydaje mi się, że tutaj dowodów nie da się ukryć - dodał. Zwrócił także uwagę, że niszczenie tego typu materiałów "jest bardzo poważnym przestępstwem".

CZYTAJ TAKŻE: Odprawa w Lucieniu, kontrola operacyjna opozycji? Pytania do szefa MSWiA. Reakcja jego zastępców

Autorka/Autor:akw / prpb

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Co najmniej cztery osoby zginęły w pożarze, który objął apartamentowiec w Walencji we wschodniej Hiszpanii - poinformowały w piątek lokalne władze. 19 osób nadal uważa się za zaginione. Jedna z osób, które były świadkami zdarzenia, relacjonowała, że widziała, jak strażacy ewakuowali chłopca uwięzionego na pierwszym piętrze.

Pożar w Walencji. Fasada wieżowca w płomieniach, nie żyją co najmniej cztery osoby   

Pożar w Walencji. Fasada wieżowca w płomieniach, nie żyją co najmniej cztery osoby   

Aktualizacja:
Źródło:
Reuters, El Pais

To był ważny dowód - podkreślał Piotr Świerczek z "Czarno na białym", komentując to, co podkomisja smoleńska zrobiła z przekazanymi jej przez prokuraturę częściami Tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem. Kilka zostało zniszczonych w toku badań, a resztę zgubiono. - Część przez jednego z członków podkomisji została pocięta metalową piłką, bo wymyślił sobie, że będzie je badał - przekazał Świerczek, dodając, że to jego nieoficjalne informacje. - Wtedy stały się mniejsze, a w konsekwencji zgubione - wyjaśniał.

Świerczek: część elementów Tupolewa przez jednego z członków podkomisji została pocięta metalową piłką

Świerczek: część elementów Tupolewa przez jednego z członków podkomisji została pocięta metalową piłką

Źródło:
TVN24

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow utknął na lotnisku w Rio de Janeiro, bo odmówiono zatankowania jego samolotu - podają media. Powodem takiej decyzji miały być amerykańskie sankcje nałożone na Rosję.

Siergiej Ławrow utknął na lotnisku. Przez sankcje odmówiono mu zatankowania samolotu

Siergiej Ławrow utknął na lotnisku. Przez sankcje odmówiono mu zatankowania samolotu

Źródło:
DW

Gdyby wybory do Parlamentu Europejskiego odbyły się dziś, Koalicja Obywatelska uzyskałaby 33,5 procent głosów, zaś PiS - 29 procent. Na trzecim miejscu znalazłaby się Trzecia Droga z wynikiem 14 procent - wynika z sondażu pracowni Opinia24 dla More In Common Polska, opublikowanego w piątek przez "Rzeczpospolitą".

Sondaż przed wyborami do europarlamentu. Koalicja Obywatelska na czele

Sondaż przed wyborami do europarlamentu. Koalicja Obywatelska na czele

Źródło:
PAP

O ponad tysiąc procent wzrósł w ubiegłym roku przemyt papierosów z Białorusi. Po krótkim zastoju główny "towar eksportowy" reżimu Łukaszenki znowu na topie - informuje piątkowa "Rzeczpospolita".

Główny "towar eksportowy" reżimu Łukaszenki. Wzrost o 1000 procent

Główny "towar eksportowy" reżimu Łukaszenki. Wzrost o 1000 procent

Źródło:
PAP

Czuję się wykorzystany, jeżeli akceptowałem wnioski, na podstawie których potem używano Pegasusa - powiedział w "Jeden na jeden" w TVN24 Igor Tuleya, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie. Dodał, że "użycie Pegasusa byłoby niezgodne z prawem". Sędzia mówił, że były wnioski o kontrolę operacyjną dotyczące polityków wówczas rządzących, polityków opozycyjnych, adwokatów, sędziów i rozmaitych przestępców.

Igor Tuleya: były wnioski o kontrolę operacyjną dotyczące i polityków wówczas rządzących, i opozycyjnych, i sędziów

Igor Tuleya: były wnioski o kontrolę operacyjną dotyczące i polityków wówczas rządzących, i opozycyjnych, i sędziów

Źródło:
TVN24
Sędziowie nie chcą "rycerza Ziobry", piszą do prezydenta Dudy. "Niewyobrażalne"

Sędziowie nie chcą "rycerza Ziobry", piszą do prezydenta Dudy. "Niewyobrażalne"

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski rozmawiał telefonicznie z szefem Rady Europejskiej Charles'em Michelem o sytuacji na granicy polsko-ukraińskiej i zapewnił, że Kijów jest gotów do konsultacji. Tego samego dnia minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba rozmawiał z szefem Gabinetu Premiera RP Pawłem Grasiem i pełnomocnikiem Rady Ministrów do spraw odbudowy Ukrainy Pawłem Kowalem. Z kolei Konsul Generalny Ukrainy w Krakowie Wiaczesław Wojnarowski przypomniał, że Ukraina swoją walką próbuje ocalić Europę, ale potrzebuje solidarności i wsparcia.

Zełenski: jesteśmy gotowi do konsultacji w celu sprawiedliwego rozwiązania sytuacji na granicy z Polską

Zełenski: jesteśmy gotowi do konsultacji w celu sprawiedliwego rozwiązania sytuacji na granicy z Polską

Źródło:
PAP

Kierowca warszawskiego autobusu pomógł niewidomej kobiecie przejść na drugą stronę Nowego Światu. Pracownik MZA - pan Marcin - widząc, że pieszej nikt nie pomaga, zatrzymał autobus i przeprowadził ją przez przejście.

Niewidoma kobieta nie wiedziała, czy jest przy pasach. Pomógł jej kierowca autobusu

Niewidoma kobieta nie wiedziała, czy jest przy pasach. Pomógł jej kierowca autobusu

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Prezydent USA Joe Biden spotkał się w czwartek z żoną i córką zmarłego w zeszłym tygodniu rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, "aby wyrazić swoje najszczersze kondolencje" – poinformował Biały Dom. Biden potwierdził, że w piątek USA ogłoszą nowe sankcje wobec Rosji.

Biden spotkał się z żoną i córką Nawalnego

Biden spotkał się z żoną i córką Nawalnego

Źródło:
Reuters

Odyseusz, sonda prywatnej amerykańskiej firmy Intuitive Machines, pomyślnie wylądowała w czwartek na Księżycu i transmituje sygnał na Ziemię - poinformował zespół firmy. Planowaną godzinę wylądowania przekładano dwukrotnie. Było to pierwsze amerykańskie lądowanie na Srebrnym Globie od ponad 50 lat.

NASA: Odyseusz pomyślnie wylądował na Księżycu

NASA: Odyseusz pomyślnie wylądował na Księżycu

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, Reuters, tvnmeteo.pl

87-letni mieszkaniec Rzymu, po sprawdzeniu wyników gry liczbowej w gazecie, myślał, że wygrał 64 miliony euro (w przeliczeniu 276 milionów złotych). Niestety okazało się później, że opublikowane liczby były błędne. - O mało co nie dostałem zawału - stwierdził mężczyzna, który teraz chce podać dziennik do sądu.

Od euforii niemal do zawału. "Pobiegłem do kolektury i tam zaczął się mój dramat"

Od euforii niemal do zawału. "Pobiegłem do kolektury i tam zaczął się mój dramat"

Źródło:
PAP

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w piątek odwiedzi Polskę wraz z premierem Belgii Alexandrem De Croo. Wspólnie wezmą udział w trójstronnym spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem. Szef rządu mówił w czwartek w Sejmie, że wszystko wskazuje na to, że wreszcie usłyszymy, że Polska ma odblokowane środki z KPO.

Ursula von der Leyen w Polsce. Spotka się z Donaldem Tuskiem

Ursula von der Leyen w Polsce. Spotka się z Donaldem Tuskiem

Źródło:
PAP

Prezydent Andrzej Duda odniósł się do przyjętej w czwartek przez Sejm ustawy, zgodnie z którą tabletka "dzień po" ma być dostępna bez recepty dla osób powyżej 15 lat. Jego zdaniem w nowych przepisach chodzi o to, żeby to "było bez kontroli" i że to "bardzo kontrowersyjny pomysł". Samą tabletkę określił jako "bombę hormonalną". Zastrzegł, że decyzję w tej sprawie podejmie dopiero, kiedy ustawa trafi na jego biurko.

Prezydent pytany o pigułkę "dzień po". Mówi o "bombie hormonalnej" i solariach

Prezydent pytany o pigułkę "dzień po". Mówi o "bombie hormonalnej" i solariach

Źródło:
PAP, Konkret24

Ministrowie odliczają dni do setki i już dziś wiedzą, że fajerwerków nie będzie. W resortach trwają więc gorączkowe poszukiwania, bo sto dni rządu przypada na koniec marca, czyli na finisz kampanii samorządowej. - Spokojnie! Mamy jeszcze 28 dni - żartują ministrowie, którym wyliczamy, co obiecał w kampanii Donald Tusk, a co trudno będzie nowej koalicji rządowej zrealizować nawet w tysiąc. Tym bardziej że o jeden ze stu konkretów - "aborcja do 12. tygodnia ciąży będzie legalna, bezpieczna i dostępna" - pokłócili się Włodzimierz Czarzasty z Szymonem Hołownią. - My tego nie odpuścimy - mówi w nowym odcinku programu "Wybory kobiet" Magdalena Biejat z Lewicy. Arleta Zalewska z "Faktów" TVN i Aleksandra Pawlicka z "Newsweeka" zauważają jednak, że spór o aborcję to nie jest tylko kwestia światopoglądowa. To taktyka wyborcza obliczona na odróżnienie się Lewicy od reszty koalicjantów.

W rządzie trwa nerwowe poszukiwanie konkretów na 100 dni. Jest "specjalna tabelka"

W rządzie trwa nerwowe poszukiwanie konkretów na 100 dni. Jest "specjalna tabelka"

Źródło:
TVN24

Sejm przyjął nowelizację ustawy dotyczącej antykoncepcji awaryjnej, czyli tak zwanej tabletki "dzień po". Zgodnie z zawartymi w niej przepisami ma być dostępna bez recepty dla osób powyżej 15 lat. Czym są tabletki "dzień po" i jak działają? Czym różnią się od tabletek poronnych? W rozmowie z tvn24.pl wyjaśnia to ginekolog dr n. med. Grzegorz Mrugacz.  

Jak działa tabletka "dzień po"? Ma być dostępna bez recepty, Sejm przyjął ustawę

Jak działa tabletka "dzień po"? Ma być dostępna bez recepty, Sejm przyjął ustawę

Źródło:
TVN24.pl

Przeciwko odrzuceniu w całości projektu o tabletce "dzień po" zagłosowało w czwartek 88 posłów PiS, włącznie z Jarosławem Kaczyńskim. Po ogłoszeniu wyników na sali plenarnej dało się słyszeć okrzyki i śmiech, rozległy się również brawa. Do marszałka Sejmu podeszła wtedy Barbara Bartuś z PiS i zaczęła z nim dyskutować. Po krótkiej wymianie zdań Szymon Hołownia oświadczył, że posłanka informuje, iż "to głosowanie, które odbyło się przed chwilą ze strony klubu Prawa i Sprawiedliwości było głosowaniem w pełni świadomym". - Proszę więc nie szydzić z posłów PiS - dodał.

Hołownia po głosowaniu w sprawie tabletki "dzień po": proszę nie szydzić z posłów PiS

Hołownia po głosowaniu w sprawie tabletki "dzień po": proszę nie szydzić z posłów PiS

Źródło:
TVN24

Brytyjski rząd i branżowa organizacja National Federation of Fish Friers zapewniają, że wypowiedzenie przez Rosję umowy z Wielką Brytanią o prawach do połowu na Morzu Barentsa nie spowoduje braków dorsza i plamiaka, czyli ryb, które są używane do najbardziej typowej angielskiej potrawy fish and chips.

Rosja zerwała umowę z Wielką Brytanią w sprawie połowów. Pojawiły się obawy o fish and chips

Rosja zerwała umowę z Wielką Brytanią w sprawie połowów. Pojawiły się obawy o fish and chips

Źródło:
PAP

CBA złożyło zawiadomienie do prokuratury w sprawie wyjazdu skazanych w aferze gruntowej agentów Biura do domu publicznego w Wiedniu. Według Tomasza Kaczmarka stało się to na polecenie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Sprawą zajmuje się już Prokuratura Regionalna w Łodzi.

"Afera wiedeńska". CBA złożyło zawiadomienie, sprawa w prokuraturze

"Afera wiedeńska". CBA złożyło zawiadomienie, sprawa w prokuraturze

Źródło:
tvn24.pl

Kierowca autobusu wezwał policję do agresywnej pasażerki, która nie chciała ustawić bezpiecznie wózka z dziećmi. - Zaraz po zdarzeniu opisał wszystko swojemu przewoźnikowi i przekazał nagranie sytuacji - mówi prawniczka kierowcy. Reakcja przewoźnika? Publicznie zagroził kierowcy surowymi konsekwencjami i mimo jego żądania do teraz nie usunął piętnującego oświadczenia. Sprawą zajmuje się policja. Publikujemy nagranie z prywatnego wideorejestratora kierowcy.

Kierowca wyprosił pasażerkę, która go obrażała. Grozi mu za to kara. Nowe nagranie z autobusu

Kierowca wyprosił pasażerkę, która go obrażała. Grozi mu za to kara. Nowe nagranie z autobusu

Źródło:
tvn24.pl

W związku z awarią pociągu na stacji Warszawa Aleje Jerozolimskie występują utrudnienia na linii obwodowej. Wprowadzono wzajemne honorowanie biletów w pojazdach Zarządu Transportu Miejskiego i Kolei Mazowieckich.

Zepsuł się pociąg, utrudnienia na kolei w Warszawie

Zepsuł się pociąg, utrudnienia na kolei w Warszawie

Źródło:
tvnwarszawa.pl, Kontakt 24

Orange Polska kontynuuje proces wyłączania sieci 3G w Polsce. W maju przyjdzie czas na okolice Słupska i Koszalina - poinformował operator. Zwrócono przy tym uwagę, że dla niektórych użytkowników będzie to oznaczało konieczność wymiany karty SIM lub telefonu. Zmiany już wcześniej wprowadziło T-Mobile Polska.

Duży operator zapowiada kolejne zmiany. Konieczna może być wymiana karty SIM lub telefonu

Duży operator zapowiada kolejne zmiany. Konieczna może być wymiana karty SIM lub telefonu

Źródło:
tvn24.pl

Dziewczynka przebywająca wraz z rodziną na wakacjach na Florydzie zmarła przysypana piaskiem na plaży w Lauderdale-by-the-Sea. Zapadł się dół, który wykopała razem z bratem.

Nie żyje siedmiolatka przysypana piaskiem na plaży

Nie żyje siedmiolatka przysypana piaskiem na plaży

Źródło:
The New York Times, NBC 6

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz odwołał Radę Polskiej Fundacji Narodowej. Jak poinformował resort, "decyzja została podjęta ze względu na brak transparentności w działaniach realizowanych przez PFN".

"Współpracownicy Kaczyńskiego i działacze PiS". Rada odwołana

"Współpracownicy Kaczyńskiego i działacze PiS". Rada odwołana

Źródło:
tvn24.pl

Matka Aleksieja Nawalnego przekazała, że widziała ciało syna i podpisała akt zgonu. W nagraniu opublikowanym na oficjalnym profilu Nawalnego powiedziała, że próbowano zmusić ją do zorganizowania potajemnego pochówku. - Chcą mnie zaprowadzić na skraj cmentarza, do świeżego grobu i powiedzieć: "tu leży twój syn". Nie zgadzam się na to - mówiła matka Nawalnego. Wcześniej apelowała do Putina o możliwość zobaczenia ciała zmarłego syna.

Matka Nawalnego widziała ciało syna. Podpisała akt zgonu

Matka Nawalnego widziała ciało syna. Podpisała akt zgonu

Źródło:
Reuters

Joe Biden odniósł się do Władimira Putina, używając słowa "SOB", które jest skrótem wulgarnego określenia. Do sprawy odniósł się później rosyjski przywódca. - Jesteśmy gotowi współpracować z każdym prezydentem. Uważam jednak, że dla nas Biden jest bardziej pożądanym prezydentem i sądząc po tym, co właśnie powiedział, mam całkowitą rację - ocenił Putin. Tymczasem rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow komentował, że prezydent USA chciał być jak "hollywoodzki kowboj".

Joe Biden ostro o Władimirze Putinie, użył wulgaryzmu. Rosyjski prezydent reaguje

Joe Biden ostro o Władimirze Putinie, użył wulgaryzmu. Rosyjski prezydent reaguje

Aktualizacja:
Źródło:
Reuters, CNN, tvn24.pl

W Szczecinie (woj. zachodniopomorskie) pojawiła się oferta sprzedaży małej kawalerki w centrum miasta o powierzchni niecałych ośmiu metrów kwadratowych. Cena to 169 tysięcy złotych. Eksperci są zgodni - jest to rzadka oferta, ale nie dziwi, bo rynek potrzebuje różnorodności. Jak mówią, jeśli znajdzie się kupiec, to będzie znak, że jest zapotrzebowanie na tego typu lokale.

Ośmiometrowa kawalerka za prawie 170 tysięcy złotych

Ośmiometrowa kawalerka za prawie 170 tysięcy złotych

Źródło:
tvn24.pl

Zużywające ogromne ilości energii komputery zwane "koparkami" i router internetowy odkryli policjanci w stacji transformatorowej w pobliżu drogi krajowej nr 12 pod Głogowem (woj. dolnośląskie). W sprawie zatrzymano 48-latka, któremu za kradzież grozi nawet pięć lat więzienia.

Kopalnia kryptowalut ukryta w starej stacji transformatowej

Kopalnia kryptowalut ukryta w starej stacji transformatowej

Źródło:
tvn24.pl

"Diuna: Część druga" Denisa Villeneuve'a wciąga totalnie. Nawet tych, którzy do kina sci-fi podchodzą sceptycznie. Kanadyjczyk udowodnił, że z literatury sci-fi można stworzyć fenomenalne widowisko, skłaniające do głębszej refleksji. W prawie trzygodzinnej opowieści jest wszystko, co najlepsze we współczesnym kinie. Mało tego: film pozostawia poczucie niedosytu, budząc apetyt na to, co wydarzy się dalej. Niedosytu, jaki towarzyszy oczekiwaniu kolejnego sezonu najlepszych seriali. O filmie pisze Tomasz-Marcin Wrona w cyklu "Wybór Wrony".

"Diuna: Część druga" w reżyserii Denisa Villeneuve'a. Arcydzieło, które przekracza granice

"Diuna: Część druga" w reżyserii Denisa Villeneuve'a. Arcydzieło, które przekracza granice

Źródło:
tvn24.pl

Jedna osoba zginęła, a dziesiątki tysięcy domów zostało pozbawionych prądu, gdy burza Louis przeszła w czwartek przez Francję. W kilku departamentach zawieszono kursy pociągów z powodu powalonych przez silny wiatr drzew. Podmuchy dochodziły nawet do 123 kilometrów na godzinę.

Rzeka porwała samochód, uwięziony mężczyzna utonął

Rzeka porwała samochód, uwięziony mężczyzna utonął

Źródło:
PAP, "Le Figaro", meteoalarm.org

TVN24 otrzymała w czwartek wyróżnienie z okazji 15-lecia Fundacji DKMS, organizacji non-profit zajmującej się walką z nowotworami krwi i innymi chorobami układu krwiotwórczego. Nagrodę w imieniu TVN24 odebrała wiceredaktorka naczelna Brygida Grysiak. - Dobrze jest być takim małym trybikiem w tej wielkiej maszynie czynienia dobra - mówiła.

TVN24 wyróżniona przez Fundację DKMS. "Dobrze jest być takim małym trybikiem w tej wielkiej maszynie czynienia dobra"

TVN24 wyróżniona przez Fundację DKMS. "Dobrze jest być takim małym trybikiem w tej wielkiej maszynie czynienia dobra"

Źródło:
TVN24, tvn24.pl, PAP

Centrum Dawców Szpiku łączy ludzi i ratuje życie. Fundacja DKMS, która je prowadzi, obchodzi 15-lecie działalności. Jubileusz jest dobrą okazją nie tylko do świętowania, ale i podsumowania. Podczas uroczystej gali nagrodę w imieniu TVN24 odebrała wiceredaktorka naczelna Brygida Grysiak. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Fundacja DKMS obchodzi 15-lecie. Wspomnienia wyleczonych i dawców

Fundacja DKMS obchodzi 15-lecie. Wspomnienia wyleczonych i dawców

Źródło:
TVN24