Konfrontacja w cieśninie. Ukraińska marynarka wojenna: Rosjanie otworzyli ogień

TVN24

Ukraińskie okręty ostrzelane w cieśninie Kerczeńskiejtvn24
wideo 2/38

Rosjanie otworzyli ogień do ukraińskich okrętów w Cieśninie Kerczeńskiej - poinformowała w niedzielę wieczorem marynarka wojenna Ukrainy. Mały opancerzony kuter miał zostać ostrzelany i trafiony. Rosyjskie siły specjalne zajęły trzy ukraińskie okręty na Morzu Czarnym.

Ukraińska marynarka wojenna informując o zajęciu jej trzech okrętów na Morzu Czarnym przez rosyjskie siły specjalne, podała, że dwóch ukraińskich marynarzy zostało rannych.

Wcześniej informowano, że Rosjanie otworzyli ogień do niektórych z ukraińskich okrętów w Cieśninie Kerczeńskiej, trafili w opancerzony kuter, a jeden z marynarzy został ranny.

W niedzielę późnym wieczorem Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) potwierdziła, że zatrzymała trzy okręty Ukrainy i że w celu zatrzymania użyła wobec nich broni. FSB oświadczyła, że okręty te naruszyły granicę Rosji. Według rosyjskich służb okręty "manewrowały w sposób niebezpieczny", a także nie reagowały na polecenia jednostek rosyjskich - służb pogranicznych FSB i okrętów rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Jak poinformowano, rannych jest trzech ukraińskich marynarzy, którzy mieli otrzymać pomoc medyczną, a ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Cieśnina Kerczeńska łączy Morze Azowskie i Morze Czarne
Mapy Google, tvn24.pl

Poroszenko informuje UE i zwołuje posiedzenie gabinetu wojskowego

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko jest w stałym kontakcie z Unią Europejską i NATO w związku z wydarzeniami w Cieśninie Kerczeńskiej - poinformowała administracja prezydenta.

Później przekazano, że Poroszenko zlecił Ministerstwu Spraw Zagranicznych, by o zajściu w Cieśninie Kerczeńskiej powiadomiło państwa grupy G7 i członków Rady Bezpieczeństwa ONZ.

"Uważamy najnowsze działania Federacji Rosyjskiej wobec okrętów marynarki wojennej Ukrainy za akt agresji, nakierowany na celowe eskalowanie przez Rosję sytuacji na Morzu Azowskim i w Cieśninie Kerczeńskiej" - napisano w komunikacie prezydenckiej służby prasowej.

W związku z tym ukraiński prezydent zwołał pilne posiedzenie gabinetu wojskowego.

- Los naszych żołnierzy jest nieznany. Mamy jedynie informacje o sześciu rannych, którym udzielana jest pomoc medyczna. Dwóch rannych jest w stanie ciężkim – powiedział podczas zwołanego w trybie nadzwyczajnym posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony szef sztabu sił zbrojnych Ukrainy Wiktor Mużenko.

Rosyjskie MSZ o "prowokacji" Ukrainy

Rzeczniczka Ministerstwa Sprawo Zagranicznych Rosji Maria Zacharowa zamieściła w niedzielę wieczorem wpis na swoim Facebooku.

Oskarżyła w nim władze Ukrainy o "prowokację" i wywieranie "siłowej presji". Oznajmiła też, że stosują one "bandyckie metody".

"Może to być nowy etap wojny rosyjsko-ukraińskiej"

- Wygląda, że może to być nowy etap wojny rosyjsko-ukraińskiej - ocenił w TVN24 Marek Świerczyński, publicysta z "Polityka Insight", komentując doniesienia z Cieśniny Kerczeńskiej.

Wyjaśniał, że nowym etapem ma być "rozszerzenie tej operacji, która dotychczas miała wymiar głównie lądowy i do pewnego stopnia powietrzny, na wody otaczające Półwysep Krymski i wybrzeże Ukrainy".

Śmigłowce i myśliwce nad cieśniną

Ukraińska marynarka przekazała w niedzielę, że w związku z pojawieniem się jej jednostek, Rosjanie wysłali nad Cieśninę Kerczeńską dwa uzbrojone śmigłowce szturmowe Ka-52. Rosyjskie media podają, że z Krymu nad Cieśninę wyleciały myśliwce Su-25.

Wcześniej marynarka wojenna Ukrainy poinformowała o staranowaniu przez rosyjski okręt Don ukraińskiego holownika redowego Jany Kapu, który płynął wraz z dwoma małymi opancerzonymi kutrami Berdiansk i Nikopol z portu w Odessie nad Morzem Czarnym do Mariupola nad Morzem Azowskim.

Z wydanego rano komunikatu wynikało, że do incydentu doszło na wodach Morza Azowskiego. Najnowsze informacje wskazują jednak, że ukraiński holownik został staranowany przez rosyjski okręt jeszcze przed wpłynięciem pod most nad Cieśniną Kerczeńską, łączący Rosję z zaanektowanym przez nią Krymem. Jany Kapu ma uszkodzony silnik, poszycie i balustradę oraz stracił tratwę ratunkową.

Popołudniu dowództwo ukraińskiej marynarki podało, że jej dwa kutry patrolowe i holownik wciąż oczekują na przepłynięcie przez Cieśninę Kerczeńską.

Rosyjskie Su-25 w bazie Kant
MO Rosji

"Zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich państw regionu"

Dowództwo marynarki poinformowało także, że Rosjanie twierdzą, iż przebiegający tamtędy szlak wodny jest zablokowany przez tankowiec, który osiadł na mieliźnie.

"Informacje te na razie nie zostały potwierdzone przez międzynarodowe systemy kontroli żeglugi" - ogłosiła marynarka Ukrainy w komunikacie.

Wcześniej oświadczyła, że "Federacja Rosyjska po raz kolejny pokazała swoją agresję i całkowite lekceważenie norm prawa międzynarodowego". MSZ Ukrainy oceniło, że zachowanie Rosji na Morzu Czarnym i Azowskim stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego.

"Takie działania są zagrożeniem dla bezpieczeństwa wszystkich państw regionu Morza Czarnego i wymagają natychmiastowej reakcji wspólnoty międzynarodowej" - oświadczyła ukraińska dyplomacja.

Szef sztabu sił zbrojnych Ukrainy Wiktor Mużenko oświadczył, że ukraińskie okręty miały prawo przepłynięcia przez kontrolowaną przez Rosję Cieśninę Kerczeńską, która łączy Morze Czarne z Morzem Azowskim. Rosjanie zamknęły w niedzielę przejście pod mostem nad cieśniną tłumacząc, że osiadł tam na mieliźnie tankowiec. "Międzynarodowe władze morskie nie zostały uprzedzone przez Rosję o zamknięciu szlaku morskiego pod Mostem Kerczeńskim" – podkreślił szef sztabu ukraińskiej armii.

Rosja zatrzymuje statki płynące do ukraińskich portów

"Na Azowie zaczyna się eskalacja w celu zmuszenia naszych marynarzy, by jako pierwsi otworzyli ogień" - skomentował na Facebooku ukraiński politolog Jewhen Mahda.

Rosja od kilku miesięcy zatrzymuje statki płynące do ukraińskich portów na Morzu Azowskim, tłumacząc, że ma do tego prawo na mocy porozumienia o wspólnym korzystaniu przez Ukrainę i Rosję z wód tego akwenu. Rosja kontroluje także Cieśninę Kerczeńską, która łączy Morze Azowskie z Morzem Czarnym, i zbudowała nad nią most prowadzący z Rosji na zaanektowany przez nią Krym.

Rezolucja Parlamentu Europejskiego

W październiku Parlament Europejski uchwalił rezolucję o łamaniu przez Rosję prawa międzynarodowego na Morzu Azowskim. W rezolucji zwrócono między innymi uwagę na nielegalne wydobywanie przez Rosję ropy naftowej i gazu na ukraińskich wodach terytorialnych.

Podkreślono także, że Moskwa dąży do przekształcenia Morza Azowskiego w "jezioro wewnętrzne" Federacji Rosyjskiej.

Zaniepokojenie w związku z działaniami Rosji na Morzu Azowskim wyrażał również sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

Zwracał uwagę, że utrzymanie swobody poruszania się po wodach Morza Azowskiego jest ważne nie tylko dla Ukrainy, ale również dla statków należących do krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego i handlu między krajami NATO i Ukrainą.

Autor: asty, ads//now / Źródło: PAP, TVN24, Reuters