Manifestacja na placu Defilad. "Cudze oczy to nasze więzienia, cudze myśli - nasze klatki"

TVN Warszawa | Śródmieście

Autor:
mp/ran
Źródło:
tvnwarszawa.pl
Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.plManifestacja na placu Defilad

Na placu Defilad zebrali się uczestnicy akcji "Cudze oczy to nasze więzienia, cudze myśli - nasze klatki". - Niektórzy tańczą, niektórzy stoją z transparentami. Gra muzyka - relacjonował około godziny 14 reporter tvnwarszawa.pl.

Porozumienie Kobiet 8 marca i Manifa Warszawska zorganizowały na placu Defilad Manifę 2021 - grę miejską pod hasłem "Cudze oczy to nasze więzienia, cudze myśli - nasze klatki". Na miejscu po godzinie 14 był reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz.

- Na placu Defilad zebrało się około stu osób. Niektóre z nich tańczą, niektóra stoją z transparentami z hasłami nawiązującymi do Strajku Kobiet. Gra muzyka. Na miejsce przyjechała również policja, ale nie zadysponowano tu jakiś dużych sił. Raczej są to pojedynczy funkcjonariusze - opisywał Węgrzynowicz.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

"Czasy takie, że nic tylko śmiać się lub płakać, albo wychodzić na ulicę. Na ulicę wychodzimy dużo, jak napisała Lola 'nigdy nie spędziłam tyle czasu >na ulicy< w tak krótkich odstępach czasu, z tyloma ludźmi'. Wielkie brawa dla nas wszystkich za protestowanie i wspieranie protestów! Z okazji 8 marca wyjdziemy na ulicę w nieco luźniejszej formie. Zapraszamy was na grę miejską" - pisały na Facebooku organizatorki wydarzenia.

Opisały też, na czym polega gra miejska. "Cel jest prosty – WYGRYWAMY MY, PRZEGRYWA WŁADZA" - podkreśliły.

Zachęciły do grania w zespołach. Z instrukcji wynika, że plac Defilad jest miejscem startu gry, gdzie uczestnicy otrzymają "karty gry". Organizatorki zaznaczyły, że forma manifestacji jest luźniejsza, ale tematy już niekoniecznie. "Granice państwowe, granice między lepszymi/gorszymi, granice pamięci o kobietach, granice wyzysku, granice wytrzymałości, granice absurdu" - wyliczały.

Autor:mp/ran

Źródło: tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl