Młodociany przestępca groził, że skoczy z dachu. Trafił do policyjnej celi

Warszawa

policja.plZatrzymani przez policję

Maciej W. wszedł na dach i osaczony przez policjantów, groził ze skoczy. Negocjator namówił tego podejrzanego o włamania i dewastacje uciekiniera z zakładu poprawczego, żeby oddał się w ręce stróżów prawa.

Pod koniec września tego roku w Kałuszynie doszło do kilku włamań. Mundurowi podejrzewali o nie dwóch mężczyzn. Policjanci łączyli ze sobą kradzież pieniędzy z kiosku, włamanie do cukierni, z której zniknęło kilka puszek napoju energetycznego i włamanie do kiosku z gazetami. Sprawcy ukradli z niego pieniądze, papierosy i losy jednej z loterii.

Uciekł na dach

Nie przyniosły im one jednak szczęścia. Pierwszy w ręce policjantów wpadł 19-letni Kamil P. Gdy tylko usłyszał zarzuty do wszystkiego się przyznał i dobrowolnie poddał karze. Pozostało zatrzymać jego domniemanego wspólnika – Macieja W. Mężczyzna, również 19-latek, jest dobrze znany funkcjonariuszom. Ma na swoim sumieniu kradzieże, włamania i uszkodzenia mienia.

Maciej W. ukrywał się przed policją również dlatego, że nie wrócił z przepustki do zakładu poprawczego. Mundurowym udało się dowiedzieć, że 19-latek odwiedzi swój rodzinny dom. Do akcji zatrzymania mężczyzny policjanci dobrze się przygotowali. Gdy zapukali do drzwi jego domu, Maciej W. uciekł na dach i przeskoczył na sąsiedni budynek. Na nic to się jednak zdało. Zabudowania były okrążone.

Groził skokiem

Zdesperowany 19-latek nie chciał zejść i groził, że skoczy. Rozebrał też komin i zapowiedział, że będzie nimi rzucał w każdego, kto spróbuje się do niego zbliżyć. Na miejsce wezwano strażaków, pogotowie energetyczne i ratowników medycznych. Przyjechał też policyjny negocjator. Udało mu się namówić Macieja W. do zejścia. Mężczyzna trafił do aresztu.

Następnego dnia 19-latek usłyszał zarzuty współudziału w kradzieży pieniędzy z kiosku, we włamaniu do cukierni oraz kiosku. Maciejowi W. przedstawiono dodatkowo zarzut wybicia szyby i uszkodzenia ławek w Miejskim Domu Kultury w Kałuszynie.

Podobnie jak Kamil P., Maciej W. również przyznał się i dobrowolnie poddał się karze. Teraz trafi do zakładu poprawczego, do którego nie powrócił w ustalonym terminie.

Zatrzymani przez policję | policja.pl
Zatrzymani przez policję | policja.pl
Zatrzymani przez policję | policja.pl
Zatrzymani przez policję | policja.pl
Zatrzymani przez policję | policja.pl
Zatrzymani przez policję | policja.pl

wp//ec