W ostatnich dniach przez północne Stany Zjednoczone przechodzą potężne burze śnieżne, które skutkują znacznymi opadami. W sobotę wieczorem i w nocy z soboty na niedzielę dużo śniegu nasypało w Krainie Wielkich Jezior.
Do 30 centymetrów śniegu
Biało zrobiło się między innymi w Michigan. Oddział amerykańskiej Narodowej Służby Pogodowej (NWS) w Grand Rapids przekazał, że w mieście Kalamazoo w weekend może spaść łącznie nawet 30 centymetrów śniegu. Niewiele mniej, bo niecałe 25 cm, spodziewane jest w miastach Battle Creek i Michigan.
W niedzielę rano na drogach w Michigan utrzymywała się znaczna pokrywa śnieżna. Ruch był niewielki i przebiegał powoli. Na poniższym nagraniu widać, jak wyglądała sytuacja w okolicach miasta Grand Rapids.
Efekt jeziora
W niedzielę NWS poinformowała, że znaczne opady były związane z efektem jeziora. To zjawisko powstałe na skutek parowania dużego zbiornika wodnego, w czasie którego tworzą się chmury zasobne w wodę. Po dotarciu nad chłodniejszy ląd oddają zgromadzoną wilgoć, co skutkuje intensywnymi opadami deszczu lub śniegu na obszarach w pobliżu brzegu.
Według amerykańskich meteorologów w niedzielę burze śnieżne w Krainie Wielkich Jezior powinny osłabnąć, choć nadal spodziewane są opady śniegu. W następnym tygodniu, w poniedziałek i wtorek nad USA - od wybrzeża Zatoki Meksykańskiej aż po północny wschód kraju - napłynie kolejny układ, który przyniesie deszcz, burze i zimową mieszankę pogodową.
Autorka/Autor: Krzysztof Posytek
Źródło: Reuters, MLive
Źródło zdjęcia głównego: Reuters