Lawina zeszła w niedzielę na bazę wspinaczkową na trasie na szczyt Himlung Himal, liczący 7126 metrów nad poziomem morza. Masa śniegu porwała ze sobą kilkanaście osób, w tym przewodników, którzy przygotowywali obóz dla wspinaczy.
Szukają porwanych przez lawinę. Przeszkadza im pogoda
Akcja ratunkowa rozpoczęła się już w niedzielę, ale ze względu na trudne warunki pogodowe na lotnisku w Katmandu - stolicy Nepalu - w poszukiwaniach nie można było wykorzystać śmigłowców. Do wieczora ratownicy odnaleźli ciała dwóch przewodników.
"Moglibyśmy uratować część osób, gdybyśmy z powodu złej pogody nie dotarli na miejsce dopiero wieczorem" - napisał w mediach społecznościowych Mingma G Sherpa, który kieruje akcją ratunkową.
>>> CZYTAJ TEŻ: Znika prastary, tropikalny lodowiec. "Głęboka niesprawiedliwość"
Wznowienie akcji i kolejne złe wieści
W poniedziałek służby wznowiły poszukiwania. Jak przekazała gazeta "The Kathmandu Post", ratownicy znaleźli kolejne dwa ciała. Wciąż poszukiwanych jest 12 osób. Prezes Nepalskiego Stowarzyszenia Przewodników Górskich (NNMGA) Tul Singh Gurung powiedział, że w poniedziałek służby planują kontynuować poszukiwania przez kolejne trzy lub cztery godziny, jeśli pozwoli na to pogoda.
Śmiercionośna lawina to niejedyne groźne zdarzenie, do jakiego doszło w Nepalu w ostatnich dniach. Powodzie i osuwiska wywołane przez ulewne opady doprowadziły do śmierci co najmniej 14 osób. 11 kolejnych jest poszukiwanych.