Czad. Po wyniszczającej suszy przyszły ulewy. Ludzie i zwierzęta umierają z głodu. "Czeka nas katastrofa"

Autor:
anw//rzw
Źródło:
Reuters, tvnmeteo.pl

Po bezprecedensowej suszy, która w ubiegłym roku nawiedziła Czad, kraj zmaga się z ulewami i powodzią. Wystąpiły najsilniejsze od ponad 30 lat opady deszczu. Wiele miast, w tym część stołecznej Ndżameny, znalazło się pod wodą. Klęska żywiołowa daje się we znaki pasterskim plemionom koczowniczym. Ich zwierzęta - główne źródło ich utrzymania - padają z głodu. Dotkliwy głód cierpi także prawie jedna trzecia ludności kraju.

Pasterka Fatime Tchari odpędza głodne cielę. Z wymion wycieńczonej krowy sama próbuje wycisnąć ostatnie krople mleka. Wstaje, jest zrezygnowana. - Próbowałam wydoić sześć krów, ale nie było nawet litra mleka. Krowy są zestresowane, chore i niedożywione z powodu suszy i powodzi - mówi kobieta reporterom Agencji Reutera.

34-letnia Tchari jest matką czworga dzieci. Należy do grupy około 50 nomadów opiekujących się stadem liczącym 450 sztuk bydła. Rzecz dzieje się w jałowej scenerii południowego Czadu - kraju położonego w centrum Afryki.

"Widzieliśmy, jak nasze krowy umierają z głodu na naszych oczach"

Przemieszczają się z miejsca na miejsce, szukając miejsca wypasu dla swych stad. W normalnych warunkach pogodowych pokonanie około 2000 kilometrów zajęłoby im rok. Teraz przebyli ten dystans w trzy miesiące, uciekając przed podnoszącą się wodą. W suchych zaroślach, gdzie się schronili, ich zmęczone i schorowane bydło nie ma jednak co jeść ani pić.

Koczownicy są uzależnieni od swych stad i od mleka, które sprzedają, aby mieć środki do życia. Obecnie, podobnie jak prawie 5 milionów mieszkańców tego 16,4-milionowego kraju, zmagają się z dotkliwym głodem.

- Utrzymujemy się ze sprzedaży mleka. W zeszłym roku widzieliśmy, jak nasze krowy umierają z głodu na naszych oczach, w tym roku czeka nas kolejna katastrofa. Potrzebujemy żywności i szczepionek, aby zachować nasze stada, inaczej stracimy wszystko - opowiada Tchari.

W ostatnich latach intensywne opady, degradacja gruntów i słabe planowanie przestrzenne doprowadziły do licznych klęsk powodziowych w regionie, którego kraje należą do najbardziej narażonych na negatywne skutki zmian klimatu.

Autor:anw//rzw

Źródło: Reuters, tvnmeteo.pl