Ogromna kolonia koralowców została odkryta przez przypadek pod koniec ubiegłego roku. Jan Pope i jej córka Sophie Kalkowski-Pope, wolontariuszki z organizacji Citizens of the Reef, nurkowały w pobliżu miejscowości Cairns w północno-wschodniej Australii. Kobiety przeprowadzały ocenę stanu lokalnej rafy, gdy zauważyły, że otaczający je podwodny krajobraz się zmienił.
- To były po prostu łąki falujących koralowców, rozciągające się jak okiem sięgnąć - opowiadała Kalkowski-Pope w rozmowie z australijskim nadawcą ABC News.
Może być najdłuższa na świecie
Kalkowski-Pope, która jest koordynatorką operacji morskich w fundacji, poinformowała o odkryciu resztę uczestników projektu. W styczniu wolontariuszka wraz z zespołem ekspertów wróciła na "podwodną łąkę", aby sporządzić jej mapę i dokonać potrzebnych pomiarów jej struktury. Na podstawie zebranych danych skonstruowano także jej trójwymiarowy model.
Wstępne pomiary wykazały, że powierzchnia kolonii, którą tworzy gatunek Pavona clavus wynosi 3971 metrów kwadratowych. Tworzy ona odcinek rafy o długości 111 metrów. Jak wyjaśniła Kalkowski-Pope, może być to najdłuższa taka struktura na świecie - w rejonie Wysp Salomona na południowym Pacyfiku znajduje się kolonia o długości 34 m, a na indonezyjskiej wyspie Nusa Penida znaleziono jedną o średnicy 71 m.
- Wiemy na pewno, że na Wielkiej Rafie Koralowej nie odkryto wcześniej niczego na taką skalę - powiedziała.
Kalkowski-Pope przekazała, że lokalizacja kolonii pozostanie tajemnicą dla osób postronnych. Znają ją jedynie wolontariusze organizacji i zarząd Wielkiej Rafy Koralowej, który zadba o to, by struktura była bezpieczna. Kobieta zdradziła jedynie, że kolonia znajdowała się w miejscu, gdzie występują silne pływy.
- Obszar ten prawdopodobnie był nieodkryty przez długi czas, ponieważ nurkowanie w tym miejscu jest dość trudne - tłumaczyła Kalkowski-Pope.
Autorka/Autor: Agnieszka Stradecka
Źródło: ABC News Australia
Źródło zdjęcia głównego: biopixel