W czwartek nad południem Europy przeszła burza Deborah, przynosząc ze sobą silne podmuchy wiatru. W wyżej położonych regionach doszły do tego także opady śniegu. Obficie dosypało w Emilii-Romanii na północy Włoch - w okolicach Modeny pokrywa śnieżna sięgnęła nawet 50 centymetrów.
Śnieżyca uwięziła ponad 100 pojazdów
Śnieżyce całkowicie sparaliżowały drogę E45 na odcinku między miastami Forli a Cesena. Zaspy tworzyły się tak szybko, że grzęzły w nich pojazdy. Na miejsce wezwano policję i straż pożarną. Jak podały służby w mediach społecznościowych, do czwartkowego wieczora udało się ewakuować pasażerów ponad 100 samochodów, które były zagrzebane się w śniegu.
W Bolonii, stolicy regionu, również doszło do utrudnień. W czwartek rano niektóre drogi były nieprzejezdne bez opon zimowych lub łańcuchów na koła. Strażacy usuwali również połamane przez silny wiatr drzewa. W okolicach Rawenny doszło do uszkodzenia trakcji kolejowej, co utrudniło kursowanie pociągów regionalnych.
Trudne warunki panowały nie tylko w Emilii-Romanii. Jak podał portal Rai News, w Toskanii w okolicach sanktuarium w La Verna w śniegu utknął autokar z kilkudziesięcioma pielgrzymami. Były to głównie osoby starsze, w tym kilka z problemami z poruszaniem się. Na miejsce wezwano oddział żandarmerii wojskowej, który pomógł uwięzionym osobom.
Źródło: La Repubblica, Rai News
Źródło zdjęcia głównego: ENEX