Mroźny wyż znad Skandynawii nie odpuszcza. Od weekendu tłoczy do Polski arktyczne masy powietrza obniżające temperaturę do wartości, z którymi dawno nie mieliśmy do czynienia.
Ponad -30 stopni w zastoiskach chłodu
Po godzinie 6 rano w Warszawie był prezenter i synoptyk tvnmeteo.pl Tomasz Wasilewski, który miał ze sobą termometr wskazujący -18 st. C. W wielu miejscach rano było jednak znacznie zimniej.
- Jeszcze mroźniej jest na północnym wschodzie kraju, gdzie mamy -27 stopni, tak jest na Suwalszczyźnie. W wielu innych miejscach, na przykład w okolicach Węgorzewa, ale także na Podlasiu, w powiecie augustowskim, temperatura spadła do -32 stopni tej nocy - relacjonował.
Słowa Wasilewskiego potwierdzają dane przekazane przez synoptyka tvnmeteo.pl Tomasza Wakszyńskiego. Jak przekazał, w Biernatkach, które mogą uchodzić za nowy polski biegun zimna, o godzinie 4 odnotowano -29,8 st. C. Jeszcze niższe dane zanotowano w lokalnych zastoiskach zimna - stacja automatyczna w Budrach w powiecie węgorzewskim wskazała -32,2 st. C.
Patrząc na mapę, można zauważyć, że najwyższe wartości na termometrach odnotowano na południu. Jednym z najcieplejszych miejsc w Polsce było Zakopane, gdzie zarejestrowano -6,3 st. C. Na antenie TVN24 rzeczniczka i synoptyczka IMGW Agnieszka Prasek wyjaśniła, z czego wynikła ta sytuacja.
- To arktyczne powietrze, które spływa do nas, obejmuje głównie części północno wschodnie, wschodnie i centralne. Natomiast na południu mamy do czynienia z nieco cieplejszymi masami, stąd ta różnica temperatury - powiedziała.
Temperatura odczuwalna jeszcze niższa
Wasilewski zauważył, że wskazania na termometrach to nie wszystko. Ważna jest temperatura odczuwalna, którą wiatr obniża o kilka, a nawet kilkanaście stopni.
- Przy takim mrozie, arktycznym powietrzu i przy wietrze, który ma około 30 kilometrów na godzinę, temperatura odczuwalna spada natychmiast o kilka stopni. Na przykład teraz w Suwałkach temperatura odczuwalna to -35, w Warszawie wynosi ona prawie -30 stopni - tłumaczył.
Kolejna noc z nawet niższą temperaturą
Wasilewski ostrzegł, że kolejna noc może być jeszcze zimniejsza. Gdzie możemy spodziewać się najniższej temperatury?
- Ona będzie w wielu miejscach mroźniejsza, zwłaszcza na Mazowszu, czyli w Warszawie i okolicach, na Lubelszczyźnie i w środkowej części kraju. W Suwałkach już nie będzie zimniej, bo tam przyjdą chmury i mgły, które nieco podniosą temperaturę.
Z tego powodu, jak opisał Wasilewski, w Suwałkach będzie około -19 st. C, natomiast w centrum i na Lubelszczyźnie, gdzie zaniknie wiatr i powietrze nie będzie się mieszać, wartości na termometrach mogą spaść rano do -27, -28 stopni.
Przed silnym mrozem w nocy z poniedziałku na wtorek ostrzega także Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Alarmy obowiązują w 14 województwach.
- Dzisiejsza noc to kolejna bardzo mroźna noc, temperatura lokalnie na północnym wschodzie, w centrum spadnie poniżej -30 stopni. Właściwie cały obszar kraju jest objęty ostrzeżeniami, oprócz zachodnich części - powiedziała Agnieszka Prasek.
Autorka/Autor: kp/akw
Źródło: tvnmeteo.pl, TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock