Fala zimna docierająca do nas znad Rosji jest dość łagodna jak na możliwości Syberii i mrozu sięgającego -30 st. C w jej zachodniej części oraz -50/-40 st. C we wschodniej.
Druga fala syberyjskiego mrozu
Przed nami luty, który bywa najmroźniejszym okresem zimy, szczególnie w pierwszej połowie. W świetle wyliczeń amerykańskiego modelu meteorologicznego GFS z 16 stycznia, pod koniec stycznia miał rozpocząć się drugi spływ syberyjskiego powietrza - i to bardzo mocnym strumieniem. W swobodnej atmosferze, na wysokości 1,5 kilometra, temperatura mogła w zimnym, suchym powietrzu spaść do około -22/-20 st. C. Przy występującej w wyżu silnej inwersji, czyli spadku temperatury bliżej ziemi, można było w powietrzu o niewielkiej wilgotności, rzędu 10-20 procent, dodać jeszcze spokojnie 10 stopni mrozu. Możliwa teoretycznie wartość przy gruncie byłaby wtedy zawrotna.