ISW: Rosjanie wykorzystują braki w ukraińskiej obronie przeciwlotniczej

Źródło:
PAP
Żołnierze ukraińskich sił powietrznych na pozycjach w obwodzie zaporoskim
Żołnierze ukraińskich sił powietrznych na pozycjach w obwodzie zaporoskim Reuters
wideo 2/5
Żołnierze ukraińskich sił powietrznych na pozycjach w obwodzie zaporoskim Reuters

Instytut Studiów nad Wojną (ISW) przekazał w najnowszej analizie, że przez braki w ukraińskiej obronie przeciwlotniczej rosyjskie lotnictwo osiąga szybkie sukcesy, między innymi w pobliżu Czasiw Jaru w obwodzie donieckim. Jak podkreśla amerykański think tank, siły ukraińskie są zmuszone podejmować trudne decyzje, w jaki sposób rozdysponować swoje ograniczone zasoby obrony.

Analitycy wojskowi amerykańskiego think tanku ISW uważają, że ukraińska obrona powietrzna pozostaje ograniczona i zdegradowana, co pozwala rosyjskim samolotom swobodnie i bez zagrożeń operować w niektórych krytycznych obszarach frontu. Rosjanie osiągają szybkie sukcesy, między innymi w pobliżu Czasiw Jaru w obwodzie donieckim.

Czytaj też: Ukraina. Najważniejsze wydarzenia ostatnich godzin

Instytut Studiów nad Wojną podkreśla, że zdolność rosyjskich samolotów do działania do 100 km w głąb ukraińskiej przestrzeni powietrznej bez znaczących strat wskazuje, że ukraińska obrona powietrzna w tym rejonie jest obecnie niewystarczająca, aby odstraszyć lub uniemożliwić rosyjskim samolotom działanie na linii frontu.

ISW: dalekie uderzenia mogą nie wystarczyć

Zdaniem amerykańskich analityków zdolność Ukrainy do przeprowadzania ataków dalekiego zasięgu na rosyjskie strategiczne samoloty bojowe może tymczasowo ograniczyć działania rosyjskich sił powietrznych, podobnie jak miało to miejsce wcześniej w przypadku samolotów taktycznych.

Jednak ta ukraińska zdolność do uderzenia nie może zrekompensować krytycznego niedoboru amunicji dla obrony powietrznej na całym terenie działań. Siły ukraińskie są zmuszone podejmować trudne decyzje, w jaki sposób rozdysponować swoje ograniczone zasoby obrony powietrznej - podkreśla ISW.

Autorka/Autor:ek

Źródło: PAP