Obrona napastnika z Rimini wnosi o uchylenie wyroku. Odpowiedź pełnomocnika Polaków

[object Object]
Do napaści na Polaków doszło we włoskim mieście Rimini tvn24
wideo 2/22

Pełnomocnik dwojga Polaków, ofiar ataku - gwałtu i ciężkiego pobicia - do jakiego doszło w Rimini we Włoszech w sierpniu 2017 roku, złożył w sądzie apelacyjnym wniosek o utrzymanie wyroku 16 lat więzienia wobec sprawcy napaści, Kongijczyka Guerlina Butungu. Proces apelacyjny rozpocznie się w piątek w Bolonii. Obrona napastnika wnosi o uchylenie wyroku, argumentując między innymi, że Kongijczyk doświadczył traumatycznego dzieciństwa.

Proces apelacyjny w sprawie Butungu rozpocznie się w piątek w Bolonii.

Polska Agencja Prasowa dotarła do odpowiedzi pełnomocnika pary młodych Polaków, mecenasa Maurizio Ghinellego, na apelację od wyroku sądu w Rimini z listopada ubiegłego roku. Butungu został uznany za szefa bandy, w której było też dwóch nieletnich braci - synów imigrantów z Maroka - i nastoletni Nigeryjczyk. Zostali oni skazani przez trybunał dla nieletnich na 9 lat i 8 miesięcy więzienia.

Włoski adwokat reprezentujący ofiary, a także miasto Rimini jako stronę poszkodowaną w rezultacie napaści na turystów, szczegółowo i kategorycznie odrzucił jako często "niespójne" i bezpodstawne argumenty przedstawione przez obronę imigranta, która wnosi o uchylenie wyroku. Adwokat Kongijczyka argumentuje między innymi, że miał on traumatyczne dzieciństwo.

"Jawnie bezpodstawne" argumenty

W piśmie procesowym do sądu apelacyjnego w Bolonii pełnomocnik wielokrotnie zgwałconej Polki i jej brutalnie pobitego partnera, przedstawił szczegóły tej napaści, zwracając uwagę na jej wyjątkowe okrucieństwo. Opisał także, w jak poważnym stanie była para po napadzie w nocy na plaży.

W odpowiedzi na apelację adwokat podkreślił, że argumenty przedstawione przez obronę Butungu są "jawnie bezpodstawne i niezgodne z aktami śledztwa oraz wyrokiem sądu w Rimini".

Ponadto Maurizio Ghinelli zwrócił uwagę na to, że napaść w mieście nad Adriatykiem była przez wiele dni tematem w mediach lokalnych i ogólnokrajowych we Włoszech, a także "odbiła się echem w całej Europie z powodu narodowości turystów".

Traumatyczna przeszłość napastnika

Jako bezpodstawne odrzucił takie argumenty obrony jak młody wiek skazanego i jego trudną, traumatyczną przeszłość. Przypomniał, że sąd pierwszej instancji odrzucił wniosek o uznanie ich za okoliczności łagodzące.

Podkreślił też, że nie ma dowodów na traumatyczne doświadczenia Kongijczyka w dzieciństwie i młodości oraz na to, że był dzieckiem żołnierzem w swoim kraju, jak twierdzi, ani także na to, że potrzebował ochrony międzynarodowej.

Pełnomocnik obywateli polskich stwierdził w piśmie, że jakiekolwiek problemy socjalne nie mogą zostać uznane za wystarczający powód do tego, by traktować je jako okoliczności łagodzące w takim przypadku. Położył nacisk na to, że istnieje "sieć pomocy i opieki zagwarantowanej przez państwo włoskie imigrantom spoza Unii Europejskiej, zwłaszcza nieletnim oraz osobom ubiegającym się o azyl bądź międzynarodową ochronę". Wniósł o utrzymanie wymierzonej kary w pełnym wymiarze.

Sąd pierwszej instancji skazał Kongijczyka Guerlina Butungu na 16 lat pozbawienia wolności.

Autor: momo//now / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości