Nominacja von der Leyen rozczarowaniem dla socjalistów. Babisz i Orban zadowoleni

Świat


Politycy frakcji socjalistów nie kryli rozczarowania nominacją Ursuli von der Leyen na szefową Komisji Europejskiej. Przeciwne nastroje panują wśród liderów krajów Grupy Wyszehradzkiej. Premier Czech Andrej Babisz ceni Niemkę za "doświadczenie i konserwatyzm", a premier Węgier Viktor Orban dostrzega w tej nominacji możliwość zwrotu w Europie.

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk poinformował we wtorek wieczorem, że Niemka Ursula von der Leyen została kandydatką na szefową Komisji Europejskiej.

Socjaliści "bardzo rozczarowani"

Przewodnicząca frakcji socjalistów Iratxe Garcia stwierdziła, że kandydatura ta "jest bardzo rozczarowująca".

"Nasza grupa nadal stanowczo broni europejskiej demokracji i systemu kandydatów wiodących lub procesu Spitzenkandidat. Nie chcemy, aby został pogrzebany" - podkreśliła Garcia w opublikowanym oświadczeniu.

Socjaliści są rozczarowani tym, że w procesie wyboru kandydata na szefa Komisji Europejskiej nie został wybrany przez Radę Europejską ich kandydat, obecny wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

"Niedopuszczalne jest, aby populistyczne rządy reprezentowane w Radzie wykluczały najlepszego kandydata tylko dlatego, że bronił rządów prawa i naszych wspólnych europejskich wartości" - oświadczyła.

Oburzenie wyraził też były szef frakcji socjalistów, Niemiec Udo Bullmann. "Porozumienie Rady Europejskiej jest nie do przyjęcia" - napisał na Twitterze.

Jak dodał, nie można pozwolić, aby "Salvini, Orban i spółka" obrócili zasadę kandydata wiodącego w absurd, tylko dlatego, że Timmermans broni praw podstawowych.

"Doświadczona, konserwatywna polityk"

Premier Czech Andrej Babisz wyraził nadzieję, że wszyscy poprą kandydaturę von der Leyen. Szczyt zaliczył do udanych. - Dla nas jest najważniejsze, że my Czechy i kraje Grupy Wyszehradzkiej oraz Włochy, przeszkodziliśmy w przeforsowaniu wiodącego kandydata. Od początku krytykowaliśmy ten system i odrzucamy go - powiedział Babisz.

Niemiecką minister obrony, która została zaproponowana na przewodniczącą Komisji Europejskiej, czeski premier nazwał "doświadczoną, konserwatywną polityk".

Dodał, że czescy dyplomaci i politycy znają ją dobrze między innymi z rokowań w NATO. - Zna Czechy, zna nasz region, dla nas to zasadniczo lepszy wybór niż Frans Timmermans – stwierdził Babisz.

"W Europie można się spodziewać zwrotu"

Na czele instytucji unijnych staną osoby, które z punktu widzenia Węgier będą prowadzić dobrą politykę lub przynajmniej jest duża szansa, że będą ją prowadzić - oznajmił premier Węgier Viktor Orban we wtorek w telewizji węgierskiej.

Odnosząc się do nominacji Ursuli von der Leyen na stanowisko szefowej Komisji Europejskiej, podkreślił, że wybrano matkę z niemieckiej rodziny mającej siedmioro dzieci. - Już to samo pokazuje, że w Europie można się spodziewać zwrotu - ocenił.

Podkreślił też, że w Grupie Wyszehradzkiej udało się utrzymać sojusz w kwestiach personalnych w sytuacji, gdy "mnóstwo interesów zderza się ze sobą". Dodał, że jest to najściślej współpracująca grupa w UE i chociaż istnieją też inne grupy, "żadna nie jest tak solidarna, nie potrafi wykształcić tak silnych więzów, jak w minionych latach Grupa Wyszehradzka".

Autor: asty / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: