Turczynow odwołuje wizytę w Polsce. Z powodu "nagłego pogorszenia sytuacji"

U.S. Department of StateOłeksandr Turczynow nie przyjedzie do Polski

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksandr Turczynow odwołał wizytę w Polsce - poinformował BBN w niedzielę. Turczynow miał przyjechać w poniedziałek do Warszawy z dwudniową wizytą.

"Związane jest to z nagłym pogorszeniem się sytuacji bezpieczeństwa na wschodzie Ukrainy" - napisano w komunikacie BBN.

Decyzję podjął prezydent Petro Poroszenko, który uznał za konieczną obecność Turczynowa "w kraju w celu zapewnienia ciągłej kontroli i koordynacji prowadzonych działań".

Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy poinformowała na stronie internetowej, że wizyta została odwołana "w związku z tragedią, do której doszło w Mariupolu, oraz w związku z zaostrzeniem sytuacji wynikającej z dokonywanych przez rosyjsko-terrorystyczne ugrupowania prób przeprowadzenia operacji ofensywnej na wschodzie naszego państwa". BBN podkreśliło, że szef Biura Stanisław Koziej przyjął ze zrozumieniem decyzję Turczynowa i wyraził nadzieję na spotkanie w najbliższym możliwym terminie. Głównym tematem rozmów w Warszawie miała być współpraca dwustronna w sferze bezpieczeństwa. Planowano podpisanie protokołu o współpracy między BBN i Aparatem Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony. Turczynowa miał przyjąć prezydent Bronisław Komorowski, zaplanowane były także spotkania z wicepremierem, ministrem obrony Tomaszem Siemoniakiem i szefem MSZ Grzegorzem Schetyną. W komunikacie BBN zaznaczono, że na niedzielę prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Poroszenko uznał sobotni atak na miasto Mariupol, w którym zginęło co najmniej 30 osób, za zbrodnię podlegającą Trybunałowi w Hadze. Zapowiedział, że Ukraina będzie walczyć aż do zwycięstwa.

"Żołnierze ukraińscy dają godny odpór separatystom"

"Krwawe zabójstwo przez prorosyjskich terrorystów dziesiątek pokojowych mieszkańców Mariupola i zranienie prawie stu jest nie tylko aktem terrorystycznym. To zbrodnia przeciwko ludzkości, podlegająca Trybunałowi w Hadze” - napisał w oświadczeniu Poroszenko, dodając, że w trybie pilnym wraca z Arabii Saudyjskiej, by przeprowadzić posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony w celu koordynacji działań w związku z atakiem. Ukraiński prezydent podkreślił, że atak na dzielnice mieszkalne Mariupola to kolejna akcja terrorystyczna rebeliantów po ostrzelaniu autobusu pasażerskiego w Wołonowasze i zabiciu ludzi na przystanku w Doniecku. Podkreślił, że żołnierze ukraińscy z narażeniem własnego życia dają godny odpór separatystom "we wszystkich kierunkach". Zapewnił przy tym, że jako prezydent uczyni wszystko, "by ochronić każdego mieszkańca, położyć kres bólowi i cierpieniu, aby przywrócić pokój w każdej ukraińskiej rodzinie – od Lwowa do Ługańska i od Czernichowa do Kerczu".

Atak na Mariupol

W sobotę w prowadzonym przez separatystów ostrzale Mariupola na południowym wschodzie Ukrainy zginęło co najmniej 30 osób. W ostrzale blokad utworzonych przez ukraińską armię wokół Mariupola zginął też jeden żołnierz, a inny został ranny.

Szef samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej Ołeksandr Zacharczenko oświadczył, że rozpoczęła się ofensywa na Mariupol.

Mariupol to strategiczny port, leżący na jedynej drodze lądowej między Rosją a okupowanym przez nią Krymem, ok. 60 km na zachód od rosyjskiej granicy i ok. 40 km od zajętego przez separatystów Nowoazowska. Ukraińcy obawiają się, że jeśli Rosja otwarcie zaatakuje ich kraj, to główną ofensywę przypuści właśnie w tym regionie.

Autor: nsz/tr / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: U.S. Department of State

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości