Turcy bombardują pozycje PKK, Kurdowie odpowiadają. Giną policjanci i bojownicy

Świat

hvkk.tsk.tr | Turkish Air ForceTureckie lotnictwo prowadzi kampanię nalotów

Trzynastu policjantów zginęło we wtorek w Turcji w ataku na wschodzie kraju, w okręgu Aralik, dokonanym przez Partię Pracujących Kurdystanu (PKK). W nocy lotnictwo tureckie zbombardowało bazy PKK na północy Iraku w odwecie za wcześniejszy atak na siły rządowe.

Według źródeł w siłach bezpieczeństwa funkcjonariusze zginęli, gdy eksplodował ładunek wybuchowy podłożony na trasie przejeżdżającego policyjnego busa. Ponadto rannych zostało trzech policjantów.

Okręg Aralik, w którym dokonano ataku, leży w prowincji Igdir, w pobliżu granicy Turcji z Azerbejdżanem, Armenią i Iranem.

Do ataku doszło w okręgu Aralik w prowincji Igdirtvn24.pl

Jak podały wcześniej media tureckie, lotnictwo wojskowe w nocy z poniedziałku na wtorek ostrzelało ok. 20 pozycji PKK w północnym Iraku, w odwecie za niedzielny atak rebeliantów na konwój wojskowy. Turecka agencja prasowa Anatolia podała, że ponad pięćdziesiąt myśliwców przez sześć godzin w nocy z poniedziałku na wtorek atakowało ok. dwudziestu kurdyjskich celów, w wyniku czego zginęło "od 35 do 40 terrorystów".

Był to odwet za zabicie w niedzielę z rąk rebeliantów z PKK 16 tureckich żołnierzy jadących w konwoju pojazdów opancerzonych na południowym wschodzie Turcji.

Reuters podkreśla, że był to najkrwawszy atak od czasu załamania się pod koniec lipca zawieszenia broni między tureckimi siłami bezpieczeństwa i kurdyjskimi rebeliantami.

Turcy walczą z Kurdami

Pod koniec lipca tureckie lotnictwo rozpoczęło naloty na pozycje PKK w północnym Iraku; ostrzałom tym towarzyszą ataki na cele Państwa Islamskiego (IS) w Syrii. Według władz tureckich w operacji przeciw PKK zginęło blisko 800 kurdyjskich rebeliantów. W atakach PKK na wojsko i policję zginęło od końca lipca kilkudziesięciu żołnierzy i funkcjonariuszy.

Oficjalnie to terroryści

PKK jest uważana za organizację terrorystyczną przez Turcję, Unię Europejską i USA. W 2013 roku ogłosiła rozejm, który miał położyć kres powstaniu kurdyjskich bojowników walczących początkowo o utworzenie w południowo-wschodniej Turcji własnego państwa, a później - po złagodzeniu żądań - o zwiększenie praw politycznych i kulturowych ludności kurdyjskiej. Pod koniec lipca 2015 roku rebelianci oświadczyli, że rozejm z władzami w Ankarze "nie ma sensu" po uderzeniach z powietrza na pozycje PKK. Rząd w Ankarze natomiast uznał za niemożliwe kontynuowanie procesu pokojowego w konflikcie kurdyjskim, dopóki PKK dokonuje ataków na siły bezpieczeństwa.

Wielu Syryjczyków wymaga pilnej pomocy humanitarnejReuters
wideo 2/35

Autor: mtom / Źródło: PAP,Reuters

Źródło zdjęcia głównego: hvkk.tsk.tr | Turkish Air Force

Tagi:
Raporty: