Świat

May uratowana. Brytyjska premier z wotum zaufania

Świat


Posłowie brytyjskiej Partii Konserwatywnej w środę wieczorem przegłosowali wotum zaufania wobec przewodniczącej ugrupowania i premier Wielkiej Brytanii Theresy May. Oznacza to, że May zachowa obie funkcje, a przez kolejne 12 miesięcy nie będzie można jej odwołać z funkcji szefowej partii.

Swoje poparcie wobec brytyjskiej premier wyraziło 200 posłów. Przeciwko wotum zaufania było 117. Nikt nie wstrzymał się od głosu.

Prawo głosu miało 317 posłów Partii Konserwatywnej, do wygrania szefowa rządu potrzebowała zwykłej większości 159 głosów. Głosowanie było anonimowe. Głosowali wszyscy.

Komentując wynik środowego głosowania stojący na czele krytyków May eurosceptyczny poseł Partii Konserwatywnej Jacob Rees-Mogg uznał wynik za "straszliwy" dla szefowej rządu i ocenił, że "zgodnie z konstytucyjnymi normami (May) powinna spotkać się z królową i zrezygnować". Lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn podkreślił że "premier straciła swoją większość w parlamencie, jej rząd jest pogrążony w chaosie i nie jest w stanie przedstawić porozumienia w sprawie brexitu, które spełnia oczekiwania całego kraju".

Co to oznacza?

Wynik głosowania jest dla May gorszy od spodziewanego, bo wypowiedziało jej posłuszeństwo aż 37 proc. posłów ugrupowania, co pogłębi fundamentalny problem szefowej rządu: niekorzystną arytmetykę parlamentarną, z której wynika, że jej rząd nie jest w stanie uzyskać większości głosów w Izbie Gmin dla proponowanej umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Już wcześniej ponad 100 posłów jej własnego ugrupowania oraz 10 polityków wspierającej rząd Demokratycznej Partii Unionistów zapowiedziało głosowanie przeciwko porozumieniu z UE, podkreślając, że jest ono niekorzystne dla Wielkiej Brytanii i może zagrażać jedności Zjednoczonego Królestwa, przez możliwość wprowadzenia za pomocą mechanizmu awaryjnego (tzw. backstop) nieco innego porządku prawnego dla Irlandii Północnej. Swój sprzeciw zadeklarowała także cała opozycja, pozbawiając May szansy na uzyskanie większości w parlamencie dla proponowanej przez nią umowy.

Brytyjska premier Theresa May podziękowała w środę za zaufanie posłów Partii Konserwatywnej i wezwała do tego, aby politycy - pomimo podziałów politycznych - działali na rzecz interesu narodowego i zrealizowali wolę wyborców w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej.

May dziękuje

Przemawiając przed drzwiami na Downing Street po ogłoszeniu wyniku głosowania, May podziękowała za zaufanie i wezwała do tego, aby politycy - pomimo podziałów politycznych - działali na rzecz interesu narodowego i zrealizowali wolę wyborców w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej. Przyznała jednak, że "znaczna" liczba deputowanych zagłosowała przeciwko niej, i zapewniła, że uważnie wysłuchała ich opinii.

- Po tym głosowaniu musimy wziąć się za realizowanie brexitu w interesie Brytyjczyków i budowanie lepszej przyszłości dla naszego kraju - podkreśliła, zapowiadając podjęcie kolejnej próby renegocjacji z UE w sprawie tzw. mechanizmu awaryjnego dla Irlandii Północnej (ang. backstop). Zapisane w projekcie umowy wyjścia z UE rozwiązanie zakłada, że w razie braku innego rozwiązania Zjednoczone Królestwo byłoby zmuszone do pozostania w unii celnej i elementach rynku wspólnego UE, a także mogłoby dojść do powstania granic regulacyjnych między Wielką Brytanią a Irlandią Północną. Te zmiany pozwoliłyby na uniknięcie powrotu twardej granicy między Irlandią Północną a Irlandią i kontynuację trwającego od 1998 roku procesu pokojowego. Szefowa rządu zaznaczyła jednak, że "choć doprowadzenie do brexitu jest ważne, to musimy się także skupić na innych kwestiach, które ludzie uważają za istotne i mające znaczenie dla nich na co dzień; sprawach, dla których weszliśmy do polityki". W tym kontekście wymieniła m.in. dalszą reformę sektora publicznego (w tym służby zdrowia) oraz budowę nowych mieszkań.

Kolejne kroki w drodze do BrexituPAP/Reuters

May rezygnuje z reelekcji?

Tajne głosowanie rozpoczęło się w środę o godzinie 18 czasu lokalnego (19 czasu polskiego) po wcześniejszej zamkniętej dyskusji liderki torysów z deputowanymi, na którym zaapelowała do nich o dalsze poparcie dla swojego urzędowania.

Do doprowadzenia do głosowania nad wotum nieufności dla szefowej partii konieczne było zebranie pod wnioskiem podpisów 48 posłów (15 proc. klubu parlamentarnego). Ten warunek został spełniony we wtorek wieczorem.

Część polityków, którzy wzięli udział w spotkaniu, relacjonowało, że May zadeklarowała, że nie będzie ubiegała się o reelekcję na stanowisko premiera w kolejnych wyborach parlamentarnych, które są zaplanowane na 2022 rok, ale jest zdeterminowana, aby doprowadzić do końca proces wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

W razie porażki May byłaby zmuszona ustąpić z pozycji lidera torysów, a Partia Konserwatywna rozpoczęłaby proces wyboru jej następcy. Dzięki wygranej, zgodnie z partyjnymi przepisami, będzie nieusuwalna z pozycji szefowej partii przez kolejne 12 miesięcy.

Brexit coraz bliżej

Procedura wyrażenia wotum zaufania dla szefowej ugrupowania jest oddzielna od wotum zaufania dla całego rządu, nad którym głosowaliby wszyscy posłowie zasiadający w Izbie Gmin. Opozycyjna Partia Pracy zapowiadała w ostatnich dniach, że złoży taki wniosek "w odpowiednim momencie", ale nie sprecyzowała, kiedy do tego dojdzie.

Wielka Brytania powinna opuścić Unię Europejską 29 marca 2019 roku.

Autor: mm\mtom / Źródło: PAP, Reuters

Tagi:
Raporty: