Świat

Tajemnicze zniknięcie dyplomaty Kima. W tle jedna z najważniejszych ambasad reżimu

Świat


Co stało się z urzędnikiem pełniącym obowiązki ambasadora Korei Północnej we Włoszech? Dzo Song Dżil miał być w Rzymie do końca listopada, ale kiedy przyszedł czas opuszczenia placówki, zniknął razem z rodziną. Teraz jest poszukiwany. Materiał magazynu "Polska i Świat".

- Miał urzędować na placówce do końca listopada 2018 roku, ale z kompleksu dyplomatycznego oddalił się z początkiem listopada. Zniknął on i jego żona - mówi Kim Min Ki, deputowany do Parlamentu Korei Południowej.

Polityk powołuje się przy tym na południowokoreański wywiad.

Niewykluczone, że były północnokoreański dyplomata, a prywatnie zięć jednego z wysoko postawionych urzędników reżimu w Pjongjangu, korzysta z ochrony włoskich służb.

Spekuluje się, że może się starać o azyl nie tylko we Włoszech, ale też w innym europejskim kraju lub zabiegać o wyjazd do Korei Południowej.

Władze w Rzymie temu zaprzeczają. - Nic nam nie wiadomo o prośbie o azyl ze strony urzędnika z Korei Północnej - wyjaśniły źródła we włoskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Podkreśliły, że "w swoim czasie" resort został zawiadomiony o jego sprawie kanałami dyplomatycznymi. Nie podano jednak więcej szczegółów tej sprawy.

Ważna placówka dla reżimu

Doktor Marcin Jacoby z Centrum Cywilizacji Azji Wschodniej zwraca jednak uwagę, że ewentualne przyjęcie Dzo Song Dżila "to duży problem dla Korei Południowej".

Ocieplenie po obu stronach 38. równoleżnika, jak określa się granicę obu krajów, od ubiegłego roku jest faktem. Południe będzie dbać o to, żeby nie zejść z drogi porozumienia z Północą.

Dzo Song Dżil to jak dotychczas najwyższy rangą dyplomata reżimu Kima, który zdecydował się na ucieczkę. Ale nie jedyny. Przed ponad dwoma laty - na podobny krok zdobył się zastępca ambasadora Korei Północnej w Londynie. Po ucieczce publicznie mówił, że był nowoczesnym niewolnikiem.

48-letni Dzo Song Dżil był p.o. ambasadora Korei Północnej we Włoszech od października 2017 roku, kiedy to w proteście przeciwko próbom rakietowym i nuklearnym Pjongjangu władze w Rzymie zwróciły się do desygnowanego na ambasadora Mun Dzong Nama, aby opuścił Włochy.

Przypomina się, że ambasada we Włoszech jest dla Korei Północnej jedną z ważniejszych placówek dyplomatycznych, ponieważ zajmuje się również relacjami między Pjongjangiem a Organizacją Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), mającą siedzibę w Rzymie. Korea Północna od lat boryka się z poważnymi niedoborami żywności.

Media piszące o zniknięciu wysokiego rangą dyplomaty zaznaczają, że wszelkie przejawy nielojalności wobec Pjongjangu od lat kończą się w Korei Północnej egzekucjami całych rodzin tych, którzy zdradzili albo ich zsyłkami do obozów pracy.

Autor: asty/adso / Źródło: PAP, TVN24