Świat

Putin o Ukrainie: antykonstytucyjny przewrót, zbrojne przejęcie władzy, terror

Świat


- Na Ukrainie doszło do antykonstytucyjnego przewrotu i zbrojnego przejęcia władzy - uważa prezydent Rosji Władimir Putin. Na konferencji prasowej powiedział również, że zgodnie z prawem Wiktor Janukowycz jest nadal prezydentem Ukrainy. Putin zaznaczył także, że Rosja nie uzna wyników wyborów prezydenckich na Ukrainie, jeśli zostaną one przeprowadzone w obecnej "atmosferze terroru."

Konferencja prasowa Władimira Putina rozpoczęła się we wtorek o godz. 11.30 (czasu polskiego) z dwugodzinnym opóźnieniem.

Władimir Putin, poproszony przez dziennikarzy o ocenę ostatnich wydarzeń na Ukrainie, odpowiedział: - Ocena może być tylko jedna. To jest niekonstytucyjny przewrót i zbrojne przejęcie władzy. Z tym nikt nawet nie próbuje polemizować.

Jego zdaniem, zastanawiające jest jednak to, dlaczego w ogóle do tego doszło. Zwłaszcza, że Janukowycz "praktycznie oddał swoją władzę" 21 lutego, kiedy podpisano porozumienie między ukraińskim prezydentem a opozycją, w obecności przedstawiciela Rosji.

"Janukowycz nie wydał ani jednego bezprawnego rozkazu"

Putin zaznaczył, że Janukowycz zgodził się na wszystko, czego żądała od niego opozycja - przedterminowe wybory parlamentarne i prezydenckie, powrót do konstytucji umniejszającej rolę prezydenta.

- Pozytywnie zareagował zarówno na naszą prośbę, jak i prośbę krajów zachodnich i opozycji ukraińskiej, żeby nie używać siły. Nie wydał ani jednego bezprawnego rozkazu, żeby strzelać do tych nieszczęsnych demonstrantów. Co więcej, dał rozkaz, aby wyprowadzić siły milicyjne ze stolicy - wyliczał Putin.

Rosyjski prezydent dodał, że tym bardziej nie rozumie dlaczego, jak tylko Janukowycz pojechał do Charkowa, "od razu zajęto jego rezydencję prezydencką i budynki rządowe". - Dlaczego, w jakim celu to było zrobione? Przecież i tak władzę [Janukowycz-red.] oddał - podkreślał Putin. Jego zdaniem, były to "bezprawne i antykonstytucyjne działania, które wprowadziły Ukrainę w chaos" i "w dużej mierze zdestabilizowały południowy-wschód Ukrainy". - Do dzisiaj przecież w Kijowie są zamaskowani bojownicy z bronią - mówił.

"Rozumiem ludzi z Majdanu"

Putin dodał, że na Ukrainie mamy do czynienia z sytuacją rewolucyjną, która tak naprawdę istniała już od początku niezależności Ukrainy. - Zwykły ukraiński obywatel cierpiał i przy Mikołaju Krwawym, i przy Krawczuku, i przy Kuczmie, i przy Juszczence i tak samo przy Janukowyczu. Nic, albo prawie nic nie zmieniało się na lepsze - mówił.

Jego zdaniem, właśnie ta kiepska sytuacja w kraju, korupcja na ogromną skalę, rozwarstwienie społeczeństwa spowodowało, że "lud chciał zmian". - Rozumiem ludzi z Majdanu, jakkolwiek nie popieram faktu obalenia władzy takim sposobem. Rozumiem tych ludzi, którzy nadal żądają kardynalnych zmian - mówił Putin. Dodał, że Ukraińcy przyzwyczaili się do tego, że "jednych złodziei zmieniają na innych". Zaznaczył jednak, że mimo niezadowolenia muszą działać wyłącznie zgodnie z prawem. Putin podkreślał, że należy "dać ludziom prawo do określania swojego losu, do samookreślenia siebie, wyboru regionu".

"Atmosfera terroru"

Władimir Putin dodał także, że ukraiński parlament "jest częściowo prawomocny, cała reszta nie". Podkreślił, że ciągle prezydentem pozostaje Wiktor Janukowycz, choć jak dodał, nie ma on szans na reelekcję. Według Putina Janukowycz decydując się na przyjazd do Rosji, ocalił swoje życie. Rosyjski prezydent dodał, że spotkał się z nim dwa dni temu i jest on "zdrów i cały". Putin zaznaczył, że Rosja nie uzna wyników wyborów prezydenckich na Ukrainie, jeśli zostaną one przeprowadzone w obecnej atmosferze terroru. Wybory na Ukrainie mają się odbyć 25 maja.

"Misje humanitarne"

Władimir Putin podkreślał, że Rosja działa "wyłącznie prawomocnie". - Sam zawsze bardzo mocno wspierałem normy prawa międzynarodowego - zapewniał. - Uważam, że jeśli podejmę decyzję o wykorzystaniu sił zbrojnych, to będzie ona prawomocna, dlatego, że zwrócił się do nas o to prawomocnie wybrany prezydent Ukrainy - mówił Putin. Dodał, że jakiekolwiek interwencje Rosji mają na celu ochronę ludności. - To odpowiada naszemu interesowi narodowemu. To są misje humanitarne - powiedział.

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżu
Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/23

Autor: db\mtom / Źródło: tvn24

Tagi:
Raporty: