TVN24 | Świat

Prezydent Tajwanu: nie ugniemy się pod naciskiem

TVN24 | Świat

Autor:
tas
Źródło:
PAP

Tajwańczycy nie ugną się pod naciskiem ze strony Chin - oznajmiła w niedzielę prezydent Caj Ing-wen, przemawiająca z okazji 110-lecia rewolucji sinhajskiej, która doprowadziła do ustanowienia Republiki Chińskiej. Jej wystąpienie ostro potępiły władze w Pekinie, twierdząc, że "podżegało ono do konfrontacji".

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

Na Tajwanie przypadająca na 10 października rocznica rozpoczęcia rewolucji obchodzona jest jako święto narodowe. W niedzielę odbyło się wiele uroczystości. W Tajpej, oprócz wystąpienia prezydent, można było również obejrzeć paradę wojskową.

W sobotę w Pekinie z okazji rocznicy rozpoczęcia rewolucji sinhajskiej przemawiał również przywódca Chin Xi Jinping. Oświadczył wtedy, że "kwestia tajwańska to wyłącznie wewnętrzny problem Chin i żadna ingerencja z zewnątrz jest niedopuszczalna".

Utrzymanie statusu quo

- Chcę powtórzyć raz jeszcze, że Tajwan jest gotów wnieść swój wkład w pokojowy rozwój sytuacji w regionie. Nasze stanowisko w sprawie stosunków w Cieśninie (Tajwańskiej) pozostaje takie samo: ani nasza dobra wola, ani nasze zobowiązania nie ulegną zmianie. Wzywamy do utrzymania statusu quo i dołożymy wszelkich starań, by zapobiec jednostronnej zmianie obecnego stanu – powiedziała Caj.

- Liczymy na poprawę stosunków w Cieśninie i nie będziemy działać pochopnie, ale nikt nie powinien żywić złudzeń: Tajwańczycy nie ugną się pod naciskiem - dodała.

Caj mówiła również o dalszym umacnianiu obrony narodowej Tajwanu i demonstrowaniu determinacji do obrony, aby nikt nie mógł zmusić Tajwanu do podążenia drogą, którą wyznaczyły temu regionowi Chiny. - Dzieje się tak dlatego, że ścieżka, którą wybrały dla nas Chiny, nie oferuje ani wolnego, demokratycznego sposobu życia dla Tajwanu, ani suwerenności dla naszych 23 milionów obywateli – stwierdziła Caj. - Chcę również podkreślić, że rozwiązywanie różnic w Cieśninie wymaga od obu stron dialogu w duchu równości - dodała. To nie pierwsza taka deklaracja. Od czasu objęcia władzy prezydent Caj wielokrotnie deklarowała otwartość na dialog z rządem w Pekinie.

Wola Tajwańczyków

Nastroje obywateli Tajwanu wyraźnie widać w badaniu przeprowadzanym corocznie przez Centrum Badań nad Wyborami Narodowego Uniwersytetu Chengchi. W 2021 roku tylko jeden procent mieszkańców chciał natychmiastowego zjednoczenia z Chinami, 28,2 procent opowiedziało się za utrzymaniem statusu quo i zadecydowaniem w późniejszym terminie, 27,5 procent za stałym utrzymaniem statusu quo, a prawie 26 procent wyraziło chęć utrzymania statusu quo, ale jednoczesnego dążenia w kierunku niepodległości.

W tajwańskim społeczeństwie widocznie utrzymuje się tym samym wola jak najdłuższego utrzymania obecnego stanu, ze wzrostem chęci uzyskania niepodległości w dalszej perspektywie.

Naruszenia ADIZ Tajwanu przez Chiny

- Porządek regionalny na Morzu Południowochińskim i Wschodniochińskim jest kwestionowany. Rutynizacja chińskiej działalności wojskowej w południowo-zachodniej strefie identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu (ADIZ) poważnie wpłynęła zarówno na nasze bezpieczeństwo narodowe, jak i bezpieczeństwo lotnicze – takimi słowami w niedzielę tajwańska prezydent skomentowała wzmożone w ostatnim czasie naruszenia ADIZ Tajwanu przez Chiny.

W zeszłym tygodniu strefa ta została naruszona 150 razy przez wojskowe samoloty chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ChAL-W), w tym myśliwce Shenyang J-16 i SU-30, oraz samoloty bombowe Xian H-6, zdolne do przenoszenia głowic nuklearnych. W poniedziałek pobity został dotychczasowy rekord wlotów, gdy w ciągu jednego dnia w ADIZ znalazło się 56 samolotów ChAL-W.

- Kraje demokratyczne pracują nad wzmocnieniem naszej szeroko zakrojonej współpracy, aby reagować na rozwój sytuacji w regionie i na świecie. G7, NATO, UE, QUAD podkreśliły znaczenie pokoju i bezpieczeństwa w Cieśninie Tajwańskiej, jednocześnie wyrażając zaniepokojenie tym, że Chiny mogą jednostronnie podważyć status quo pokoju i zagrozić stabilności w regionie Indo-Pacyfiku – podkreśliła Caj.

Reakcja Pekinu

Władze Chin ostro skrytykowały w niedzielę przemówienie prezydent Caj. "Dążenie Tajwanu do niepodległości zamyka drzwi do dialogu" - oznajmił w komunikacie chiński Urząd ds. Tajwanu.

"Prowokacja niepodległościowa władz Demokratycznej Partii Postępu jest źródłem napięć i zawirowań we wzajemnych stosunkach oraz stanowi największe zagrożeniem dla pokoju i stabilności w Cieśninie Tajwańskiej" – oświadczyły chińskie władze, odnosząc się do rządzącego na Tajwanie ugrupowania.

Tajwan zachowuje odrębność polityczną od 1949 roku, gdy po przejęciu władzy przez komunistów w Chinach kontynentalnych na wyspę wycofały się siły Republiki Chińskiej i jej rząd. Komunistyczny Pekin nigdy nie pogodził się z tym stanem rzeczy i niezmiennie uważa Tajwan za prowincję Chin.

Autor:tas

Źródło: PAP