"Papież poparł Donalda Trumpa". Fałszywe informacje dot. wyborów wygrały z faktami

Świat

TVN24 BiSFałszywe informacje o największym zasięgu działały na korzyść Donalda Trumpa

Analiza najczęściej komentowanych i przekazywanych w ostatnich miesiącach na Facebooku treści związanych z kampanią prezydencką za oceanem wskazuje, że fałszywe informacje dotyczące wyborów cieszyły się większym zainteresowaniem od prawdziwych, oferowanych przez portale największych mediów w USA - pisze portal BuzzFeed.

Od początku sierpnia do dnia głosowania w USA 8 listopada, tytuły takie jak "New York Times", "Washington Post", "Huffington Post", stacje NBC News, CBS News czy CNN oraz wiele innych, przegrały w walce o "zaangażowanie" użytkowników Facebooka w swoje treści ze spreparowanymi faktami publikowanymi na stronach udających serwisy informacyjne.

Dezinformacja wygrała

20 najbardziej poczytnych fałszywych informacji o wyborach prezydenckich w USA w ostatnich dniach przed głosowaniem doczekało się ponad 8,7 mln udostępnień, reakcji i komentarzy w największym serwisie społecznościowym świata - pisze BuzzFeed.

W tym samym czasie 20 najpopularniejszych informacji, którymi podzieliło się 19 najważniejszych amerykańskich portali oraz brytyjski portal dziennika "Guardian", przyciągnęło większą uwagę niespełna 7,4 mln użytkowników.

Przez większość roku sytuacja wyglądała odwrotnie. Na przełomie zimy i wiosny najważniejsze media za oceanem zaangażowały w przekazywanie 20 najbardziej nośnych treści nawet 12 mln użytkowników Facebooka, kiedy fałszywe informacje zwracały uwagę ok. 3 mln osób.

Do początku lata media w USA straciły jednak zainteresowanie części czytelników i poziom ich aktywnego zaangażowania na Facebooku zmalał do ok. 9 milionów. W tym czasie nieprawdziwe informacje przekazywane za pomocą Facebooka nie zyskały większego rozgłosu, jednak od lipca zainteresowanie nimi wyraźnie wzrosło. Na początku listopada było już niemal 300 procent większe (wspomniane 8,7 mln zaangażowanych użytkowników).

Równocześnie wyraźnie spadła potrzeba dzielenia się przez użytkowników serwisu faktami przedstawianymi przez największe media - o niemal 5 mln, do 7,3 mln.

Nowe media w polityce. Rekordowa kampania prezydencka w USATVN24 BiS

Przeciwko Clinton, za Trumpem

Z 20 najpopularniejszych, fałszywych informacji dot. wyborów prezydenckich w USA krążących na Facebooku, tylko trzy nie były wymierzone w Hillary Clinton lub nie wyrażały poparcia dla Donalda Trumpa. Dwie najważniejsze informacje dotyczyły rzekomego poparcia kandydata republikanów przez papieża ("Papież Franciszek zszokował świat. Popiera Donalda Trumpa jako prezydenta, wydaje oświadczenie") oraz rzekomego raportu portalu WikiLeaks, który potwierdzał, że "Hillary sprzedawała broń tzw. Państwu Islamskiemu".

Kolejne trzy najbardziej poczytne, spreparowane informacje mówiły o tym, że "maile Clinton ws. walki z IS wyciekły i ujawniają rzeczy gorsze, niż można sobie wyobrazić", że "prawo stanowi, że Clinton nie może sprawować żadnego urzędu", i że "znaleziono ciało agenta FBI badającego maile kandydatki demokratów".

Żadne z tych wydarzeń nigdy nie miało miejsca.

Nie ulega wątpliwości jak wielką moc miały dla użytkowników Facebooka fałszywe informacje - zaznacza jednak BuzzFeed, dodając, że sam gigant branży internetowej zdecydował o powołaniu grupy zadaniowej, której celem będzie ograniczenie dostępu do serwisu portalom podającym fałszywe informacje.

"The Wall Street Journal" zaznaczył tymczasem w swoim środowym artykule, że podobne działania podjął Google. Zamierza on zablokować dostęp fałszywym treściom w programie pozwalającym na czerpanie zysków z reklam.

Jak pisze BuzzFeed, dwa serwisy, których fałszywe informacje miały największy zasięg w ostatnich trzech miesiącach kampanii prezydenckiej w USA, powstały zaledwie w marcu i kwietniu.

Portal nie podjął się odpowiedzi na pytanie o źródła nagłego wzrostu ich popularności.

BuzzFeed zaznacza, że w swoim badaniu skupił się na fałszywych i prawdziwych informacjach, w których komentowanie (w różnych formach) zaangażowało się w badanym okresie najwięcej użytkowników Facebooka. Nie oznacza to jednak, że w serwisie uzyskały one więcej odsłon niż informacje największych światowych mediów.

Te ostatnie - jako elementy dostępne użytkownikom serwisu społecznościowego codziennie - mają zdecydowanie większy zasięg.

Nie ma też przesłanek, które mogłyby sugerować, że rodzaj dezinformacji proponowanej przez powstałe w tym roku portale tworzące fałszywe treści wpłynął na wynik wyborów w USA.

Autor: adso / Źródło: buzzfeed.com

Tagi:
Raporty: