Świat

Miała być męczennicą, ale tłumu nie porwała. "Mieszane uczucia"

Świat

Trudna sytuacja Tymoszenko
TVN 24Była premier jest w trudnej sytuacji

Julia Tymoszenko przez wielu jest postrzegana jako wielka liderka ukraińskiej opozycji. Z napięciem oczekiwano jej przemówienia na Majdanie. Była premier nie zdołała jednak porwać tłumu. - Przyjęcie było poniżej oczekiwań - mówi komentator TVN24 Biznes i Świat Jacek Stawiski. Tymoszenko przez dwa lata była oderwana od bieżącej sytuacji, a i przed tym nie cieszyła się wielką sympatią Ukraińców.

Była premier wyszła z więzienia w sobotę w południe, po przegłosowaniu specjalnych ustaw przez ukraiński parlament. Za kratami spędziła nieco ponad dwa lata. Skazano ją jesienią 2011 roku za malwersacje podczas zawierania umów gazowych z Rosją. Proces został uznany za politycznie motywowany jako sposób na pozbycie się przez Wiktora Janukowycza ważnego przeciwnika. Osadzona w więzieniu Tymoszenko i jej partia Batkiwszczyna starała się zrobić z niej męczennicę. W sprawę uwolnienia jej zaangażowała się miedzy innymi Unia Europejska. Nie udało się to jednak. Według badań, około połowa Ukraińców jest przekonana, że była premier - choć skazana w pokazowym procesie - to jednak jest rzeczywiście winna defraudacji państwowych pieniędzy.

Ten ambiwalentny stosunek do byłej premier było widać w sobotę na Majdanie.

Trudny powrót

Sobotnie wystąpienie Tymoszenko jest uznawane za bardzo sprawne z czysto technicznego punktu widzenia. Widać wieloletnie polityczne doświadczenie byłej premier i jej silną charyzmę, z której jest znana. Pomimo tego, nie zdołała porwać tłumów. Nie było głośnego odzewu. Jak mówi Stawiski, było wręcz przeciwnie. Przemówienie przyjęto słabiej, niż można się było spodziewać.

"Nie za to ludzie umierali"

Tak jak Ukraińcy cieszyli się z sukcesu opozycji i uwolnienia Tymoszenko, tak teraz niekoniecznie będą się radować z jej ewentualnego powrotu do polityki. Po początkowej fali entuzjazmu i współczucia związanej z jej uwolnieniem, sytuacja wróci do normy. Była premier dała się poznać jako osoba bardzo ambitna, gotowa do ostrej walki o władzę i nieskłonna do kompromisu.

Widać, że pobyt w więzieniu tego nie zmienił. Była premier rzuca dość radykalne wezwania, niebezpiecznie podgrzewające i tak bardzo wybuchową atmosferę. Nie chciała żadnych rozmów z Janukowyczem a podczas swojego wystąpienia całkowicie odrzuciła porozumienie wynegocjowane przy pomocy UE, wręcz wzywając do linczu byłego prezydenta i jego otoczenia.

"Protestujący witają Tymoszenko na Majdanie ze sceptycyzmem. Poruszające przemówienie, ale to nie dość, aby zdobyć serca i umysły ludzi na ulicach."

Prawdopodobnie chce w ten sposób zdobyć zainteresowanie podobnie myślących ludzi na Majdanie. Z reakcji tłumu widać jednak, że nie udało się to jej.

Jak mówi Stawiski, przed byłą premier stoi teraz "tytaniczne wyzwanie". Musi na nowo odnaleźć się na ukraińskiej scenie politycznej i uwiarygodnić się, pomimo tego, że całe dramatyczne wydarzenia ostatnich miesięcy oglądała z dystansu.

Tymoszenko: Nie macie prawa odchodzić z Majdanu
Tymoszenko: Nie macie prawa odchodzić z Majdanutvn24, espresso.tv

I co będzie dalej?

Pozycję byłej premier znacząco osłabia to, że jest uznawana za jedną z tych osób, które zaprzepaściły sukces Pomarańczowej Rewolucji. Jej ostry spór z prezydentem Wiktorem Juszczenką rozbił wówczas jedność opozycji. Na dodatek podczas swoich rządów w latach 2007-2010 nie zdołała wprowadzić Ukrainy na drogę reform i choćby zacząć zmieniać oblicza kraju oraz gospodarki. Niejasna jest też sprawa jej stanu zdrowia. Podczas pobytu w więzieniu u byłej premier rozwinęła się poważna choroba kręgosłupa. Badali ją nawet lekarze z UE i stwierdzili, że wymaga specjalistycznego leczenia. Nawet na scenie Majdanu pojawiła się na wózku. Być może bo to posunięcie, mające wzbudzić współczucie, ale może była premier rzeczywiście jest w złym stanie. Problemy ze zdrowiem oznaczałyby, że Tymoszenko nie będzie mogła z pełną energią rzucić się w wir polityki. Zwłaszcza, że bardzo długo przebywała na jej marginesie i na pewno nikt nie będzie jej specjalnie ułatwiał powrotu. Najnowsza rewolucja wywołała wielkie zmiany na scenie politycznej i była premier niekoniecznie zdoła się na niej odnaleźć.

"Janukowycza należy przyprowadzić na Majdan"
"Janukowycza należy przyprowadzić na Majdan"espresso tv, tvn24

Autor: mk//kdj / Źródło: tvn24.pl

Tagi:
Raporty: