Świat

"Mamo, kocham cię. Umrę". Dramatyczne SMS-y z klubu w Orlando

Świat


W nocnym klubie w Orlando w niedzielę nad ranem zginęło 50 osób, jednak ta historia stanie się być może najsmutniejszą, a zarazem najbardziej wymowną i przerażającą. To wymiana wiadomości między zaginionym Eddiem Justicem i jego mamą. Syn i matka wysyłali je do siebie w czasie, gdy napastnik mordował kolejnych ludzi w klubie. W poniedziałek nad ranem okazało się, że wcześniej uznany za zaginionego, Eddie jest na liście zidentyfikowanych ofiar śmiertelnych. W TVN24 BiS raport specjalny poświęcony strzelaninie.

Magazyn internetowy Slate opisał wymianę SMS-ów między młodym Eddiem i jego mamą, do której dotarła agencja Associated Press. Mina Justice zaczęła dostawać wiadomości od syna o godz. 2.06 w nocy z soboty na niedzielę. Wtedy dowiedziała się, co się stało.

Eddie: Mamo, kocham cię (godz. 2.06) Eddie: W klubie, strzelają. Mina: Jesteś cały? Eddie: Uwięziony w łazience (2.07) Mina: W jakim klubie? Eddie: Pulse. W centrum. Zadzwoń na policję. Eddie: Umrę. (2.08) Mina: Już do nich dzwonię. Mina: Jesteś tam? Mina: Odbierz ten cholerny telefon. Mina: Zadzwoń do nich (na policję - red.). Mina: Zadzwoń do mnie. Eddie: Zadzwoń do nich mamusiu (2.39) Eddie: Teraz. Mina: Czy ktoś jest ranny? Eddie: Wielu. Tak. (2.42) Mina: Jesteś z policją? Mina: Napisz, proszę. Eddie: Nie. (2.46) Eddie: Wciąż w łazience. Ma nas. Muszą po nas przyjść. Mina: Policja tam jest. Daj mi znać, gdy zobaczysz policję. (2.49) Eddie: Prędzej. (2.49) Eddie: Jest z nami w łazience. (2.50) Eddie: W damskiej. (2.50) Mina: Człowiek w łazience jest z tobą? Eddie: Jest przerażający. Eddie: Tak. (2.51)

Mina: Nic ci nie jest? Mina: Zostań tam. On nie lubi gejów (2.52) Mina: Napisz proszę (2.53) Mina: Kocham cię (2.54) Mina: Niczego nie rób. Mina: Zostań tam. Mina: Kochanie, napisz.

Później Mina przesłała jeszcze całą serię wiadomości.

Od niedzielnego popołudnia policja w Orlando publikuje na swojej stronie internetowej nazwiska zidentyfikowanych ofiar strzelaniny. W poniedziałek nad ranem wśród 15 takich osób, pojawił się również Eddie Jamoldroy Justice. Miał 30 lat.

Eddie to jednak z 50 ofiar śmiertelnych 29-letniego Omara Mateena. 53 inne osoby leżą w szpitalach. Wiele z nich było operowanych. Kilka znajduje się w stanie krytycznym.

Zamachowiec z Orlando dokonał w nocy z soboty na niedzielę najkrwawszej strzelaniny w historii Stanów Zjednoczonych.

Autor: adso//gak / Źródło: slate.com

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości