Świat

Kim chowa arsenał? Dorocznej defilady wojskowej może nie być

Świat


W Korei Północnej najprawdopodobniej nie odbędzie się tradycyjna, doroczna parada wojskowa z okazji rocznicy powstania Koreańskiej Armii Ludowej. Powodem są coraz silniejsze napięcia związane z kontynuowaniem przez Kim Dzong Una planów nuklearnych - podała agencja Yonhap powołując się na wypowiedź wysokiego urzędnika państwowego Korei Południowej.

- Północ nie wydaje się być zajęta planowaniem jakichkolwiek akcji, które miałyby na celu uświetnienie rocznicy Koreańskiej Armii Ludowej, która przypada na najbliższy czwartek - powiedział minister Korei Południowej ds. zjednoczenia. - Pjongjang być może skupi się bardziej na świętowaniu Dnia Zwycięstwa 27 lipca - dodał.

Już wcześniej agencja Kyodo zwracała uwagę, że w przeciwieństwie do poprzednich lat z okazji obchodzonej rocznicy urodzin Kim Ir Sena nie zaplanowano defilad wojskowych. Według japońskiej agencji na dużo większą skalę planowane są w tym roku obchody z okazji 60. rocznicy zakończenia wojny koreańskiej z lat 1950-1953.

Pokaz siły

Koreańska Armia Ludowa (KPA - Korean People's Army) została powołana w 1932 przez ówczesnego przywódcę Kraju Kim Ir Sena. 25 kwietnia jest dniem tradycyjnie świętowanym w Korei. Do najczęstszych atrajcji należą parady wojskowe. Defilada żołnierzy i pokaz sprzętu wojskowego odbywają się na centralnym placu Pjongjangu, noszącym imię Kim Ir Sena. Przywódca Korei oraz tysiące mieszkańców kraju mogą oglądać typy uzbrojenia.

Parady są okazją dla Koreańczyków do pochwalenia się nowym uzbrojeniem, a dla ich przeciwników do przynajmniej pobieżnego zapoznania się z poziomem technologii wojska KRLD.

Eksperci corocznie zwracają uwagę, że mimo posiadania przez Koreę Północną rakiet balistycznych, arsenał bojowy państwa jest przestarzały i nieprzystający do walki w dzisiejszych czasach.

Ciągłe groźby

Korea Płn. od tygodni grozi atakami na USA, Koreę Płd. i Japonię od czasu rozszerzenia sankcji nałożonych przez ONZ na Pjongjang w reakcji na przeprowadzoną w lutym trzecią próbę nuklearną.

Jak uważa szef sztabu chińskich sił zbrojnych generał Fang Fenghui, możliwa jest czwarta próba nuklearna w Korei Płn., co - jego zdaniem - wskazuje na potrzebę przeprowadzenia nowych rozmów z Pjongjangiem. Nie sprecyzował, kiedy ewentualnie mogłoby dojść do następnej próby atomowej w Korei Płn.

W zeszłym tygodniu Korea Płn. uzależniła wznowienie dialogu z Koreą Płd. i USA m.in. od zniesienia sankcji ONZ, zaprzestania wszelkich prowokacji wymierzonych w Pjongjang i przeproszenia za akty agresji z przeszłości. Południowokoreańskie MSZ odrzuciło tę ofertę jako absurdalną i niezrozumiałą.

Autor: abs//gak / Źródło: tvn24.pl, Yonhap

Tagi:
Raporty: