Imigranci na Lesbos starli się z policją. Mieszkańcy: ktoś musi ich stąd zabrać!

Świat

Aktualizacja:

Około 200 niezarejestrowanych imigrantów próbujących dostać się na statek starło się w piątek z policją i funkcjonariuszami straży przybrzeżnej na greckiej wyspie Lesbos. Telewizja pokazała imigrantów obrzucających policjantów kamieniami. Mieszkańcy wyspy nerwowo reagują na przybyszów. - Idźcie stąd! To Grecja, a nie Bliski Wschód! - krzyczą.

Rzecznik miejscowej policji Nikos Lagkadianos powiedział, że imigranci "próbowali dostać się na prom stojący w porcie, ale zostali odparci przez policję i straż przybrzeżną".

"Lont powoli się dopala"

Do rozproszenia tłumu siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego - podał przebywający na miejscu reporter greckiej telewizji ANT1.

Burmistrz Mityleny, największego miasta na Lesbos, zaapelował o pomoc i zwrócił się do rządu w Atenach, by ogłosił na wyspie stan wyjątkowy. - Od czterech miesięcy powtarzam, że w moich rękach jest bomba, a jej lont powoli się dopala - powiedział burmistrz Spiros Galinos, którego wypowiedź przekazała grecka telewizja.

Mieszkańcy protestują

Przeciwko obecności uchodźców na wyspie protestuje część mieszkańców.

- Oni są już wszędzie. Chcą się pozabijać. My nie wiemy już, co robić - mówi mieszkanka Lesbos Kalliosi Papadupoulou. Podkreśla, że ona i jej bliscy czują się zagrożeni. - Ktoś musi nas obronić. To my jesteśmy ofiarami, nie oni. Kobieta opowiada, że jej dzieci nie mogą wyjść do szkoły, a ona do pracy. - Ktoś musi ich stąd zabrać! To jest miasto, a nie miejsce dla takich ludzi jak oni! Nie da się z nimi wytrzymać! Pan może? Ja nie mogę i już nie chcę! - podkreśla w rozmowie z reporterem telewizji RTL mieszkanka Lesbos.

Wtóruje jej mężczyzna, który dodaje: - Nie wiem, o co tym ludziom chodzi. Uchodźcy zaczęli rzucać w siebie kamieniami, rzucają też w nasze domy - mówi podniesionym głosem Angelos Mouzalas. - My, Grecy, nikogo już nie obchodzimy! Żyjemy tu od tysięcy lat i planujemy dalej tu być - stwierdza.

- Szanujemy ich. Nie zmuszajcie nas do stania się ekstremistami! - podkreśla. Po chwili krzyczy na imigrantów, którzy stoją przed jego domem: - To własność prywatna! Idźcie stąd! To Grecja, a nie Bliski Wschód!

Sytuacja nie do zniesienia

- Dwa dni temu wysłałem (do rządu) list z prośbą o ogłoszenie na wyspie stanu wyjątkowego. Dziś proszę premier (Wasiliki Tanu) o natychmiastowe udzielenie nam pomocy; sytuacja tutaj staje się nie do zniesienia - podkreślił.

Komisja Europejska potwierdziła w piątek, że chce zaproponować relokację między kraje UE dodatkowych 120 tys. imigrantów, oprócz 40 tys., których rozdzielenie zaproponowano w czerwcu.

Grecja znalazła się "na pierwszym froncie kryzysu imigracyjnego" - przypomina Reuters, dodając, że każdego dnia na greckich wyspach lądują setki ludzi, z których wielu ucieka przed wojną i biedą we własnym kraju.

Kardynał Krajewski apeluje o przyjęcie uchodźców z GrecjiElemosineria Apostolica
wideo 2/35

Autor: asz//rzw / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: