Świat

Dżihadyści atakują na Synaju. Ponad 100 zabitych, w powietrzu F-16

Świat

EPA/Wikimedia CommonsDo ataków na Synaju przyznała się organizacja uznająca zwierzchność Państwa Islamskiego

Ponad 100 osób, w tym wielu egipskich żołnierzy, zginęło w środę w walkach na Synaju. Doszło do serii ataków na posterunki wojskowe na północy półwyspu. Do zamachów przyznała się grupa o nazwie Prowincja Synaj, która uznaje zwierzchność Państwa Islamskiego (IS).

Według źródeł medycznych ofiary to również cywile; wcześniej informowano, że zabici zostali wyłącznie żołnierze.

Ponad 100 zabitych

Rzecznik armii egipskiej generał Mohammed Samir informował wczesnym popołudniem, że walki między siłami zbrojnymi i bojownikami wciąż trwały. Myśliwce F-16 armii egipskiej ostrzelały pozycje IS w mieście Szejk Zuweid na Synaju - podała AFP.

Równocześnie przedstawiciele palestyńskiego Hamasu podali, że walki toczyły się o miasto Rafah graniczące ze Strefą Gazy. Tam słyszano co najmniej dwie silne eksplozje.

Prowincja Synaj oznajmiła w oświadczeniu cytowanym przez Reutera, że zaatakowała na Synaju ponad 15 obiektów i przeprowadziła trzy zamachy samobójcze.

Wieczorem egipska armia - cytowana przez Reutera - poinformowała, że walki dobiegły końca, a w wyniku starć na ziemi "teren został oczyszczony z terrorystów". Łącznie zginąć miało ponad 100 członków islamistycznej organizacji. Równocześnie - jak zaznaczyła agencja Reutera - egipska armia poinformowała o "tylko" 17 zabitych i kolejnych 13 rannych w czasie walk żołnierzach, stawiając pod znakiem zapytania wcześniejsze informacje o liczbie ofiar.

Agencja AP informowała wcześniej o co najmniej 50 zabitych i 55 rannych żołnierzach, powołując się na przedstawicieli egipskiej armii.

Miejsca, w których dżihadyści zaatakowali siły egipskie na Półwyspie SynajNordNordWest / WIKIPEDIA (CC BY-SA 3.0)

Skoordynowany atak dżihadystów

Według armii egipskiej bojownicy zaatakowali pięć posterunków. Żołnierze zniszczyli trzy pojazdy wyposażone w broń przeciwlotniczą. Źródła w siłach bezpieczeństwa przekazały, że bojownicy otoczyli posterunek policji w Szejk Zuweid i zaminowali teren wokół, by funkcjonariusze nie mogli się wydostać. Zaminowali także drogę między Szejk Zuweid a obozem wojskowym, by udaremnić nadesłanie posiłków.

Skoordynowana seria ataków jest jedną z najpoważniejszych ostatnio na Synaju - zauważa Reuters. Jednym z najsilniejszych działających tam ugrupowań jest właśnie Prowincja Synaj, jeszcze do niedawna nazywająca się Ansar Bajt al-Makdis (Partyzanci Jerozolimy). Ugrupowanie zmieniło nazwę na Prowincja Synaj, aby podkreślić, że półwysep stanowi część tworzonego przez IS kalifatu, obok obszarów Syrii i Iraku.

Częstotliwość zamachów na wojsko i policję na Półwyspie Synaj drastycznie wzrosła od czasu odsunięcia od władzy przez armię w lipcu 2013 roku Mohammeda Mursiego, wywodzącego się z Bractwa Muzułmańskiego prezydenta Egiptu. Islamistyczni bojownicy twierdzą, że ataki były odwetem za krwawe represje władz i wojska po obaleniu Mursiego.

Autor: adso//gak / Źródło: PAP, Reuters

Źródło zdjęcia głównego: EPA/Wikimedia Commons

Tagi:
Raporty: