Świat

Cypr będzie likwidować banki? Eurostrefa "nadal gotowa wspierać"

Świat


Szef banku centralnego Cypru Panikos Demetriades zapowiedział restrukturyzację sektora bankowego, tak aby zapobiec niekontrolowanym bankructwom i chaosowi. Przyciśnięty do muru rząd cypryjski pracuje intensywnie nad kolejnymi propozycjami, które pozwoliłyby otrzymać miliardy euro pomocy. Eurogrupa deklaruje gotowość wsparcia, pod warunkami.

Jak zapewnił w czwartek wieczorem szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem, członkowie strefy euro "są nadal gotowi wspierać obywateli Cypru w ich wysiłkach na rzecz reform. - Są także gotowi zapewnić stabilność strefy euro jako całości - dodał Dijsselbloem w oświadczeniu po czwartkowej telekonferencji ministrów finansów strefy euro ws. Cypru.

Strefa euro czeka na Cypr

Po odrzuceniu we wtorek przez cypryjski parlament jednorazowego podatku od depozytów, który był warunkiem udzielenia 10 mld euro pożyczki ze strony strefy euro i Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), władze Cypru mają przedstawić "plan B" na zebranie środków na ratowanie sektora bankowego. Wcześniej ultimatum Cyprowi postawił Europejski Bank Centralny (EBC), który zapowiedział odcięcie linii płynnościowej, która utrzymuje przy życiu cypryjskie banki, jeśli do poniedziałku nie dojdzie do porozumienia. Dijsselbloem poinformował, że po jak najszybszym przedstawieniu nowego planu przez Cypr, eurogrupa na podstawie analizy tego planu przez trojkę (przedstawiciele KE, MFW, EBC) będzie przygotowana do dalszych negocjacji "planu dostosowawczego" dla Cypru, czyli planu reform warunkujących pomoc. Szef eurogrupy zastrzegł jednak, że w rozmowach tych będą przestrzegane "parametry wcześniej określone przez eurogrupę". Do tych parametrów należy m.in. wielkość pomocy. - Po sfinalizowaniu negocjacji władze Cypru powinny rozpocząć uchwalanie elementów programu - zaznaczył szef eurogrupy.

Cypr szuka też pomocy w Rosji, która już udzieliła mu pożyczki 2,5 mld euro w 2011 roku. Od wtorku w Moskwie przebywa minister finansów Cypru Michalis Sarris, który rozmawia o przedłużeniu spłaty kredytu i obniżeniu jego oprocentowania. Minister stara się też zainteresować inwestorów z Rosji różnymi aktywami na Cyprze. Agencja RIA-Novosti podała, że przedstawiciele Cypru rozmawiają w Moskwie o udziale strony rosyjskiej w funduszu inwestycyjnym tworzonym przez władze w Nikozji dla otrzymania pomocy finansowej strefy euro.

Banki na krawędzi

Poza szukaniem pomocy na zewnątrz, władze Cyrpu starają się też przeprowadzić pewne zmiany wewnątrz. Szef banku centralnego Panikos Demetriades zapowiedział restrukturyzację sektora bankowego, która ma między innymi zapobiec bankructwu Laiki Popular Bank, drugiego co do wielkości pożyczkodawcy kraju. Demetriades poinformował, że bank centralny poczyni kroki mające na celu konsolidację sektora bankowego wyspy, w tym przyjęcie w trybie natychmiastowym ram prawnych pozwalających na przeprowadzenie uporządkowanej likwidacji Laiki Popular Bank. - Restrukturyzacja tego banku ma sprawić, że "będzie on nadal w stanie oferować swoje usługi klientom w najbliższy wtorek", gdy zostanie otwarty - powiedział Demetriades, udając się do pałacu prezydenckiego, w którym w czwartek wieczorem zebrali się przywódcy polityczni kraju. - Procedura konsolidacji zakładać będzie możliwość upadku banku i ma chronić wszystkie ubezpieczone depozyty do wysokości 100 tys. euro - dodał Demetriades. Plan przewiduje również "stworzenie warunków do uzdrowienia sektora bankowego i zagwarantowanie zatrudnienia". Szef banku centralnego nie podał jednak żadnych dodatkowych szczegółów.

Wielka zbiórka

Nikozja musi znaleźć do poniedziałku sposób na rozwiązanie kryzysu sektora bankowego i zebranie 5,8 mld euro, co jest warunkiem uzyskania pakietu pomocowego od zagranicznych pożyczkodawców.

W związku z paniką wywołaną zapowiedziami opodatkowania depozytów banki na Cyprze są zamknięte od soboty i najpewniej będą zamknięte przynajmniej do wtorku. Ludzie masowo wyjmują pieniądze z bankomatów teraz już w obawie przed upadłością banków, wielu sprzedawców nie chce przyjmować płatności kartą ani przelewem, tylko gotówką. Wielkość sektora bankowego na Cyprze wielokrotnie przewyższa wartość krajowego PKB przez co jego kłopoty stwarzają nieproporcjonalne zagrożenie dla gospodarki Cypru. - Kłopoty wyspy stwarzają też "systemowe ryzyko" dla całej strefy euro - ocenił w czwartek Dijsselbloem.

Załamanie sektora finansowego Cypru pogrążyłoby kraj w chaosie i mogłoby zmusić go do wyjścia ze strefy euro, co miałoby trudne do przewidzenia konsekwencje dla całego regionu.

Autor: mk//gak/k / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości