Czaputowicz tłumaczy swoją propozycję: może niedoskonała, ale jakaś realna

Świat

Czaputowicz: Polska nie chce wyłamać się z solidarności europejskiejtvn24
wideo 2/36

Polska nie chce wyłamać się z solidarności europejskiej w sprawie brexitu. Pomysł czasowego ograniczenia tak zwanego backstopu jest odpowiedzią na wezwanie władz Wspólnoty do odważnych propozycji, jak wyjść z impasu - przekonywał we wtorek w Brukseli szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz.

W poniedziałek minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz przedstawił propozycję, zgodnie z którą backstop - mechanizm awaryjny dla Irlandii Północnej zawarty w porozumieniu w sprawie brexitu - byłby tymczasowy, co miałoby przełamać impas w rozmowach na temat wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Media w Wielkiej Brytanii i Irlandii oceniły, że wypowiedź polskiego ministra była "wyłamaniem się z linii UE" w sprawie Irlandii i ujawnia podziały wewnątrz Wspólnoty.

"Grozi nam brexit bez umowy"

We wtorek Czaputowicz odrzucał takie interpretacje swego projektu.

- Polska nie chce wyłamać się z solidarności europejskiej. (...) Jest to jedna z idei do rozważenia – zapewnił szef MSZ.

Tłumaczył w rozmowie z dziennikarzami w Brukseli, że jego pomysł jest "odpowiedzią na wezwanie władz Unii Europejskiej, między innymi (szefa Rady Europejskiej) Donalda Tuska, do odważnych propozycji dotyczących tego, jak wyjść z impasu".

- Grozi nam brexit bez umowy, co byłoby niedobre dla Unii Europejskiej, dla Irlandii przede wszystkim (...), też dla Polski, a także dla Zjednoczonego Królestwa. Jest to propozycja do dyskusji - przekonywał Czaputowicz. Stwierdził, że spotkała się ona z zainteresowaniem oraz przychylnymi i krytycznymi komentarzami. - Cieszy mnie to, że być może będzie to podstawą do nowej dyskusji na ten temat - powiedział.

Minister zauważył, iż jego propozycja mogłaby zostać uzupełniona o "zdecydowaną deklarację Unii Europejskiej, że nie zostawi Irlandii samej, że jesteśmy solidarni z Irlandią, ale dajmy sobie tych pięć lat na rozwiązanie problemu".

Zaznaczył, że komentarze, iż Polska, prezentując propozycję, wyłamała się z jawności unijnej, "nie są dobrą interpretacją". - To nieuzasadniona interpretacja różnych mediów brytyjskich, bo nie polityków. Politycy wypowiadają się inaczej. Jestem w kontakcie z (ministrem spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii) Jeremym Huntem w tej kwestii. Ta propozycja jego zdaniem mogłaby otworzyć dalsze rozmowy. Nie będziemy tutaj nic narzucać. Czekamy na wypowiedzi innych państw - powiedział Czaputowicz.

Czaputowicz: Polska nie chce wyłamać się z solidarnościtvn24

Rząd "nie będzie forsować" propozycji

Pytany, czy propozycja jest jego własnym stanowiskiem, czy też stanowiskiem polskiego rządu, odpowiedział, że "to jest moje stanowisko jako ministra spraw zagranicznych". - Myślę, że jest to kwestia do dyskusji. To stanowisko nie było konsultowane jeszcze z innymi partnerami. Zobaczymy, jaka będzie reakcja - tak brzmiała odpowiedź na pytanie, czy premier Mateusz Morawiecki podtrzyma tę propozycję na unijnym szczycie.

Szef dyplomacji zapewnił, że jeśli UE uzna propozycję za niedobrą, to "nie będziemy jej forsować". Zaznaczył, że może być uznana za kontrowersyjną, ale on "nie zna innych". - Może ona jest niedoskonała, ale (...) jakaś realna - uznał minister. Jego zdaniem, jeśli strony nie będą rozmawiać i nie będą szukać rozwiązania, to za dwa miesiące dojdzie do brexitu bez umowy.

Czaputowicz zaznaczył, że kwestia brexitu jest ważna dla Polski, bo 150 tys. Polaków mieszka w Irlandii, a 40 tys. Polaków w Irlandii Północnej. - Chcemy, aby nasi obywatele, którzy mieszkają w Irlandii, mogli przekraczać tę granicę. Tysiące z nich to robi codziennie - dodał.

Widmo twardej granicy

Jednym z czynników, który stoi za impasem w rozmowach na temat brexitu, jest kwestia tzw. backstopu - mechanizmu awaryjnego, którego celem jest uniknięcie powrotu twardej granicy między pozostającą w UE Irlandią a należącą do Wielkiej Brytanii Irlandią Północną - którego warunki uznawane są za niemożliwe do przyjęcia przez część Brytyjczyków.

Zakłada on utworzenie unii celnej obejmującej UE i całe Zjednoczone Królestwo w przypadku, gdyby nie zostało wypracowane porozumienie o przyszłych relacjach gwarantujące brak "twardej granicy".

Poniedziałkowa inicjatywa Czaputowicza spotkała się z krytyczną oceną m.in. wicepremiera i szefa dyplomacji Irlandii Simona Coveneya, zdaniem którego czasowe ograniczenie funkcjonowania tego mechanizmu oznaczałoby, że nie byłby on w ogóle zabezpieczeniem.

Autor: ft//rzw / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: