Wybory prezydenckie w USA

7 kwietnia 2015

Donald Trump cały czas kompletuje swoją administrację, a wielkie emocje budzi nazwisko przyszłego szefa amerykańskiej dyplomacji. Ostatnio media twierdzą, że sekretarzem stanu USA będzie szef koncernu paliwowego Exxon Mobil Rex Tillerson. To nazwisko budzi zaniepokojenie w Partii Republikańskiej. Wśród przeciwników tej kandydatury jest m.in. zasłużony senator John McCain, który ostrzega, że ta kandydatura jest bardzo prorosyjska. Niektórzy nie są również zachwyceni innym nazwiskiem, Johnem Boltonem.

"Ostatnie doniesienia o rosyjskim wpływie na nasze wybory powinny zaniepokoić każdego Amerykanina" - pisze w liście otwartym grupa amerykańskich senatorów. Politycy wezwali do ponadpartyjnego śledztwa, by ustalić rolę Moskwy w wyborach prezydenckich w USA. Z kolei prezydent elekt Donald Trump bagatelizuje te informacje.

Doradczyni ds. bezpieczeństwa krajowego Lisa Monaco poinformowała w piątek o planach stworzenia raportu dotyczącego ataków hakerskich i innych ingerencji w amerykańską cyberprzestrzeń, jakie miały miejsce w czasie wyborów prezydenckich w USA. To efekt decyzji Baracka Obamy, który nakazał zbadanie wszystkich takich przypadków agencjom wywiadu.

Republikański elektor z Teksasu Christopher Suprun ogłosił, że nie będzie głosować na Donalda Trumpa, kiedy 19 grudnia zbierze się Kolegium Elektorów, by wybrać prezydenta USA. Do rewolty przeciwko Trumpowi namawia też grupa zwana "Hamilton electors".

Prezydent elekt Donald Trump zwolnił we wtorek członka swojego zespołu ds. przejęcia władzy Michaela Flynna, syna swego przyszłego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego. Ma to być kara za szerzenie nieprawdziwych informacji o związkach Hillary Clinton z pedofilią.

Rzecznik Donalda Trumpa poinformował we wtorek, że prezydent elekt sprzedał w czerwcu wszystkie udziały w firmach - pisze "Washington Post". Wartość aktywów należących do portfolio inwestycyjnego Trumpa warta była według wyceny z grudnia 2015 roku około 40 mln dol.

Donald Trump opublikował w niedzielę serię tweetów, w których skrytykował politykę monetarną i wojskową Chin. W zeszłym tygodniu prezydent elekt ku zaskoczeniu wielu odbył rozmowę telefoniczną z przywódczynią Tajwanu, uznawanego przez Pekin za zbuntowaną prowincję.

Kandydatka Zielonych w wyborach prezydenckich USA Jill Stein w sobotę wycofała wniosek o ponowne przeliczenie głosów w Pensylwanii, gdy sąd stanowy zażądał od jej sztabu kaucji 1 mln dolarów. Stein zapewnia, że walkę będzie kontynuować w sądzie federalnym.

Zwolennicy i prawnicy prezydenta elekta Donalda Trumpa podjęli w piątek prawne działania, by powstrzymać ponowne przeliczanie głosów w stanach Wisconsin i Pensylwania. Natomiast w Michigan przeciwko przeliczaniu opowiedział się stanowy prokurator generalny.

Prokurator generalny Michigan oświadczył, że w piątek złożył wniosek o zablokowanie ponownego przeliczania głosów oddanych w wyborach prezydenckich w tym stanie, o co zawnioskowała Partia Zielonych. Jego zdaniem operacja taka jest zbyt droga, kosztowałaby miliony dolarów.