Wojna z Państwem Islamskim

8 stycznia 2014

Irak wychodzi z trzyletniej wojny z dżihadystycznym tak zwanym Państwem Islamskim (IS), a Stany Zjednoczone chcą powstrzymać wpływy sąsiedniego Iranu i pomóc rządowi w Bagdadzie rozwiązać spór z Kurdami - powiedział agencji AP ambasador USA w Iraku Douglas Silliman.

Na terenie Syrii oraz Iraku przebywa mniej niż trzy tysiące dżihadystów - poinformował rzecznik dowodzonej przez Stany Zjednoczone międzynarodowej koalicji krajów walczących z tak zwanym Państwem Islamskim (IS).

Sprawcy najgorszych nadużyć wśród tysięcy osób w Iraku podejrzanych o przynależność do tak zwanego Państwa Islamskiego powinny zostać najpierw postawieni przed sądem - wezwała we wtorek Human Rights Watch (HRW), krytykując sposób, w jaki Bagdad wymierza sprawiedliwość za związki z IS.

Kasem Solejmani "osobiście, jak i cały Iran będą ponosić odpowiedzialność za wszelkie ataki przeciwko amerykańskim interesom w Iraku przez siły pod ich kontrolą" - napisał szef CIA w liście do jednego z najważniejszych irańskich wojskowych. W sobotę Mike Pompeo zdradził jego treść.

Walki o samozwańczą stolicę tak zwanego Państwa Islamskiego - Rakkę - toczyły się cztery miesiące, z czego większość czasu dżihadyści byli w okrążeniu. W połowie października dotychczas zażarte walki ucichły. Szturmujący miasto Arabowie i Kurdowie szybko zajęli ostatnie punkty oporu, gdzie dżihadyści mieli się bronić do ostatka. Jak twierdzi teraz BBC, prawdą były informacje o układzie z fanatykami. 250 terrorystów i 3,5 tysiąca towarzyszących im osób puszczono wolno.

Ponad dwa miliony osób przesiedlonych wewnętrznie w Iraku wróciło do swoich domów - oszacowano w listopadowym raporcie Organizacji Narodów Zjednoczonych. W kulminacyjnym momencie wojny z tak zwanym Państwem Islamskim liczbę uchodźców wewnętrznych w tym kraju oceniano na 3,5 miliona.

Oddziały Mobilizacji Ludowej (PMF) z Iraku przekroczyły w środę syryjsko-iracką granicę w okolicach Abu Kamal i połączyły się z oddziałami armii syryjskiej (SAA) i libańskiego Hezbollahu, przystępując do szturmu okupowanego przez tak zwane Państwo Islamskie Abu Kamal.

Premier Iraku Hajdar al-Abadi oświadczył w czwartek, że zgodzi się wyłącznie na pełne unieważnienie kurdyjskiego referendum niepodległościowego, odrzucając tym samym propozycję Kurdyjskiego Rządu Regionalnego (KRG) w sprawie "zamrożenia" wyników plebiscytu.

Bundeswehra wznowiła w niedzielę szkolenie bojowników Peszmergi w północnym Iraku zawieszone 10 dni temu ze względu na eskalację konfliktu między Kurdami a władzami centralnymi Iraku. Poinformowało o tym dowództwo niemieckiej armii.

Premier Iraku Hajdar Dżawad al-Abadi zapowiedział wycofanie wszystkich oddziałów wojskowych z prowincji Kirkuk na północy kraju. Mają tam pozostać jedynie siły antyterrorystyczne i policja federalna.

Premier Iraku Hajdar Dżawad al-Abadi zdementował doniesienia o istnieniu tajnego porozumienia między Siłami Mobilizacji Ludowej a Pafelem Talabanim, synem byłego lidera Patriotycznej Unii Kurdystanu. Według doniesień medialnych miało do niego dojść przed zajęciem Kirkuku przez rządową armię. Szef irackiego rządu stwierdził, że informacja ta nie jest prawdziwa.

Wraz z wyzwoleniem z rąk Państwa Islamskiego (IS) Ar-Rakki na północy Syrii tak zwany kalifat coraz bardziej się kurczy, ograniczając się do terenów wzdłuż granicy z Irakiem. Wciąż jednak istnieje groźba zamachów samobójczych i ataków uśpionych komórek tej grupy.