USA uznały Jerozolimę za stolicę Izraela

6 grudnia 2017

Rada Konferencji Episkopatów Europy (CCEE) w wydanym w niedzielę oświadczeniu odnoszącym się do decyzji amerykańskiego prezydenta o przeniesieniu ambasady do Jerozolimy zwróciła uwagę, że zmiany w statusie tego miasta mogą stworzyć nieprzyjazny klimat dla wysiłków na rzecz pokoju w regionie. Zaapelowała o poszanowanie status quo Jerozolimy.

Ponad tysiąc osób uczestniczyło w niedzielę w marszu protestacyjnym w Berlinie przeciwko decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela. Protestujący spalili flagę z gwiazdą Dawida - informują niemieckie media.

Rzecznik wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Mike'a Pence'a wyraził w niedzielę ubolewanie z powodu odwołania przez władze Autonomii Palestyńskiej spotkania z amerykańskim wiceprezydentem. Doszło do tego w związku z decyzją USA o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela.

Kolejny wątek sporu o status Jerozolimy. Izraelski premier Benjamin Netanjahu powiedział w niedzielę, że nie zamierza wysłuchiwać pouczeń od prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. To odpowiedź na słowa Erdogana, który nazwał Izrael "państwem okupacyjnym".

Libańskie siły bezpieczeństwa użyły w niedzielę gazu łzawiącego i armatek wodnych wobec protestujących w pobliżu ambasady USA w Bejrucie. Odbywała się tam demonstracja przeciwników uznania przez prezydenta Donalda Trumpa Jerozolimy za stolicę Izraela.

Patriarcha Kościoła koptyjskiego Tawadros II odmówił spotkania z wiceprezydentem USA Mike'iem Pence'em podczas jego wizyty w Egipcie. Powodem jest decyzja USA o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela - podała w sobotę egipska agencja prasowa MENA.

Ambasador USA przy ONZ Nikki Haley oświadczyła, że prezydent Donald Trump wiedział, iż jego decyzja uznania Jerozolimy za stolicę Izraela "nasunie pytania i wzbudzi obawy", ale podjął ją, by posunąć naprzód proces pokojowy między Izraelem a Palestyńczykami.

Specjalny koordynator ONZ ds. procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie Nikołaj Mładenow ostrzegł w piątek w Radzie Bezpieczeństwa, że w reakcji na uznanie w środę przez prezydenta USA Donalda Trumpa Jerozolimy za stolicę Izraela, może dojść do przemocy.

Izraelskie lotnictwo zbombardowało w piątek obóz szkoleniowy bojowników palestyńskich w Strefie Gazy, a także skład broni. Naloty były reakcją na wystrzelenie ze strefy pocisków rakietowych w stronę izraelskich miast.

To nie pierwszy raz, kiedy Palestyńczycy grożą "trzecia intifadą". Jednak kiedy w czwartek lider Hamasu w Strefie Gazy Ismail Hanije wezwał do powstania przeciwko Izraelowi, pojawiły się obawy, że tym razem nie skończy się wyłącznie na pustych deklaracjach - zauważa "Washington Post".

6 grudnia prezydent Donald Trump oficjalnie uznał Jerozolimę za stolicę Izraela i zapowiedział przeniesienie do niej ambasady Stanów Zjednoczonych. Ta decyzja może doprowadzić do pogłębienia destabilizacji Bliskiego Wschodu i trwale zatrzymać proces pokojowy - pisze analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Michał Wojnarowicz w komentarzu "Konsekwencje decyzji Donalda Trumpa w sprawie Jerozolimy".