Turecka ofensywa w Syrii

24 sierpnia 2016
PAP/ EPA/SANATurcja prowadzi ofensywę na północy Syrii

Na początku października 2019 roku Turcja rozpoczęła w północno-wschodniej Syrii zbrojną ofensywę, której celem było wyparcie bojowników kurdyjskiej milicji Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG) z przygranicznego pasa na środkowym odcinku granicy turecko-syryjskiej. Ankara chce tam utworzyć "strefę bezpieczeństwa", do której zamierza przesiedlić syryjskich uchodźców znajdujących się obecnie w Turcji.

Następnie uzgodniono zawieszenie broni, a Turcja i Rosja zawarły w Soczi porozumienie, w ramach którego Kurdowie mieli wycofać się z szerokiej na 30 km strefy przygranicznej w północno-wschodniej Syrii w ciągu 150 godzin, począwszy od godz. 9 rano w środę 23 października. termin upłynął we wtorek. Przeprowadzenie ofensywy tureckiej umożliwiła decyzja Amerykanów o wycofaniu swych oddziałów z północno-wschodniej Syrii, co stworzyło tzw. pustkę bezpieczeństwa w tym regionie.

Turecka ofensywa wywołała powszechne zaniepokojenie o los przetrzymywanych przez Kurdów schwytanych dżihadystów. Zachodni sojusznicy Turcji i Kurdowie ostrzegają, że ich zwolnienie może utrudnić walkę z tak zwanym Państwem Islamskim i przyczynić się do jego odrodzenia się.

Macron skrytykował działania NATO wobec agresji Turcji na SyrięReuters
wideo 2/4

Władze tureckiej prowincji Hatay podały, że w wyniku nalotów przeprowadzonych w czwartek przez siły zbrojne Syrii w Idlibie zginęło 33 tureckich żołnierzy. - Nie powinni byli znajdować się na tych pozycjach - ocenił w piątek resort obrony Rosji, który wspiera siły rządowe Baszara al-Asada.

Śmigłowiec wojskowy należący do syryjskiej armii został zestrzelony nad północno-zachodnią prowincją Idlib. Zginęły dwie osoby - przekazała agencja Reutera, powołując się na dowódców oddziałów rebeliantów wspieranych przez Turcję. Od grudnia 2019 roku syryjskie oddziały rządowe prowadzą nieprzerwaną ofensywę w tym rejonie.

W kontrolowanej przez Turcję syryjskiej prowincji Idlib dochodzi w ostatnich tygodniach do zmasowanych ataków dżihadystów na wojska reżimu Baszara el-Asada i rosyjskie oddziały - powiedział w czwartek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Turcja wezwała tymczasem Rosję do wywarcia presji i powstrzymania wojsk Asada przed ofensywą na północy kraju.

Szef MSZ Turcji Mevlut Cavusoglu stwierdził w czwartek, że nie jest ważne, co mówi prezydent Francji Emmanuel Macron, ponieważ wspiera on jego zdaniem terroryzm. Wcześniej Macron powiedział, że Ankara nie może oczekiwać solidarności od sojuszników w NATO, bo jej operacja w Syrii była "faktem dokonanym".

Tureckie władze zatrzymały w piątek 46 osób pod zarzutem publikowania w sieciach społecznościowych krytycznych wypowiedzi i komentarzy na temat działań tureckich sił zbrojnych przeciwko milicji kurdyjskiej w północno-wschodniej Syrii - podała agencja informacyjna Anatolia.

Jeżeli rzeczywiście zależy Turcji na wyjściu z impasu w relacjach dwustronnych ze Stanami Zjednoczonymi, to powinna się ona pozbyć świeżo nabytych w Rosji systemów rakietowych S-400 - ocenił w czwartek wysoko postawiony przedstawiciel Departamentu Stanu. - Oni dobrze wiedzą, co trzeba zrobić - dodał.