0

Sztokholm. Ciężarówka wjechała w tłum

7 kwietnia 2017
Posta Gazetesi, Kamil Eryazar, Yannick Christmann/ TwitterSztokholm dwa dni po ataku

- Hałas był taki sam, jakby eksplodowała bomba, z głównego wejścia zaczął wydobywać się dym - relacjonował jeden ze świadków niedawnych wydarzeń w Sztokholmie. 7 kwietnia 2017 roku po południu na głównej handlowej ulicy, Drottninggatan, ciężarówka wjechała w tłum ludzi, a następnie uderzyła w dom towarowy. Zginęły co najmniej cztery osoby, a piętnaście zostało rannych.

Do ataku doszło tuż przed godziną 15 na popularnej ulicy handlowej Drottninggatan. Użyta do ataku ciężarówka, należąca do browaru Spendrups, została wcześniej skradziona podczas dostawy towaru do restauracji.

Chaos i panika

Świadkowie relacjonowali, że po ataku zapanowały chaos i panika. Ludzie w popłochu opuszczali rejon Drottninggatan. Z domu towarowego Ahlens, w który uderzyła ciężarówka, wydobywał się dym. Telewizja publiczna STV podała informację, że w okolicy słychać było strzały, ale policja tego nie potwierdziła. - Hałas był taki sam, jakby eksplodowała bomba, i z głównego wejścia zaczął wydobywać się dym - powiedział dziennikowi "Aftonbladet" jeden ze świadków. (CZYTAJ WIĘCEJ RELACJI)

W ataku zginęły cztery osoby. Są wśród nich obywatel Belgii oraz obywatel Wielkiej Brytanii. Pozostałe dwie osoby to Szwedzi. W wyniku zdarzenia rannych zostało 15 osób. W szpitalu pozostaje jeszcze 10 osób, w tym dwie na intensywnej terapii.

Domniemany sprawca

W piątek wieczorem w miejscowości Marsta w regionie sztokholmskim zatrzymano domniemanego sprawcę ataku, 39-letniego Uzbeka. Mężczyzna w 2014 r. starał się w Szwecji o prawo stałego pobytu. W czerwcu 2016 r. jego wniosek został odrzucony, a w grudniu miał on dobrowolnie opuścić kraj.

Policja podała, że wyrażał sympatię dla organizacji ekstremistycznych, w tym tzw. Państwa Islamskiego. Dotąd jednak żadne ugrupowanie nie przyznało się do zamachu.

W niedzielę szwedzkie władze aresztowały drugą osobę. W komunikacie prokuratury napisano, że występuje stopień podejrzenia uzasadniający aresztowanie w związku z zarzutami czynów terrorystycznych.

Manifestacja solidarności

W niedzielę 9 kwietnia na na placu Sergela w centrum Sztokholmu, nieopodal miejsca ataku terrorystycznego, tysiące osób manifestowały w niedzielę solidarność z rodzinami ofiar.

- Okazujemy miłość oraz solidarność. Pokazujemy, że żyjemy w najlepszym kraju na świecie. Nikt ani nic nie zmieni nas na gorsze - przemówił do tłumów pomysłodawca spontanicznego zgromadzenia bloger Damon Rasti, który jako dziecko przyjechał do Szwecji z Iranu. Śmierć ofiar uczczono minutą ciszy o godzinie 14.53, czyli w momencie, gdy w piątek do służb dotarło pierwsze zgłoszenie o zdarzeniu. Na przepełnionym po brzegi placu ludzie chwycili się za ręce.

Domniemany sprawca kwietniowego zamachu w Sztokholmie, pochodzący z Uzbekistanu 39-letni Rachman Akiłow, nie cierpiał na poważne zaburzenia psychiczne w momencie popełniania przestępstwa - wynika z opublikowanej w środę opinii biegłych psychiatrów.

Liczba ofiar śmiertelnych zamachu, dokonanego 7 kwietnia w Sztokholmie z użyciem ciężarówki, wzrosła do pięciu. Szwedzka policja poinformowała w piątek, że zmarła jedna z rannych, 60-letnia kobieta.

Aresztowano drugą osobę podejrzaną o udział w zamachu w Sztokholmie 7 kwietnia, w którym zginęły 4 osoby, a 15 zostało rannych - poinformowała w poniedziałek policja. Do zatrzymania doszło w niedzielę na wniosek prokuratury.

39-letni Uzbek Rachmat Akiłow, podejrzewany o dokonanie zamachu terrorystycznego w centrum Sztokholmu, przyznaje się do winy - poinformował jego adwokat we wtorek po posiedzeniu sądu. W piątkowym zamachu zginęły cztery osoby, a 15 zostało rannych.

- Atak w Szwecji pokazuje, że nie ma znaczenia, czy dany kraj bierze udział w akcjach na Bliskim Wschodzie. Mimo tego, Szwecja również stała się celem ataku terrorystycznego - wskazuje Ekke Overbeek, korespondent mediów holenderskich w Polsce. Jego zdaniem, terroryści już od dawna wygrali, "bo zmniejszyli nasz obszar wolności poprzez coraz większą inwigilację" i w tym sensie Europa stała się mniej wolna i mniej demokratyczna. - To cena, którą płacimy za bezpieczeństwo - dodaje Overbeek. Z kolei korespondent hiszpańskich mediów w Polsce Ignatio Temino Martinez podkreśla, że demokracja jest bronią w walce z terroryzmem.

Szwecja uczciła minutą ciszy ofiary piątkowego zamachu terrorystycznego w Sztokholmie. Uroczysta ceremonia z udziałem członków rodziny królewskiej, ministrów, parlamentarzystów i korpusu dyplomatycznego odbyła się przy stołecznym ratuszu. Policja jest pewna, że zamachowiec przebywa w areszcie.

Domniemamy sprawca piątkowego zamachu w Sztokholmie, który jest w rękach szwedzkich władz, zaczął zeznawać w śledztwie i powiedział m.in., że "jest zadowolony z tego, co zrobił" - podał w niedzielę dziennik "Expressen". W ataku zginęły cztery osoby.

Szwedzkie władze aresztowały drugą osobę w ramach śledztwa w sprawie piątkowego zamachu w centrum Sztokholmu z użyciem ciężarówki, w którym zginęły cztery osoby, a 15 zostało rannych - podała w niedzielę prokuratura.

Mężczyzna podejrzewany o przeprowadzenie ataku terrorystycznego w Sztokholmie był już wcześniej poszukiwany, miał zostać deportowany - podała policja w niedzielę na konferencji prasowej. Jak dodano, zidentyfikowane zostały już wszystkie cztery ofiary śmiertelne ataku.

Szwedzka policja podała, że ma coraz więcej pewności, iż zatrzymany 39-letni Uzbek jest sprawcą piątkowego zamachu terrorystycznego z użyciem ciężarówki w centrum Sztokholmu. W ataku zginęły cztery osoby, a 15 zostało rannych. Funkcjonariusze nie wykluczają, że sprawca miał wspólników.

Szwecja wzmocniła kontrole graniczne w następstwie piątkowego zamachu na zatłoczonej ulicy handlowej w centrum Sztokholmu - ogłosił wieczorem premier Stefan Loefven. W ataku zginęły cztery osoby, a 15 zostało rannych