Kryzys w Gambii

21 stycznia 2017

Mieszkańcy niespełna dwumilionowej Gambii wybierają w czwartek parlament. To pierwsza wolna elekcja w tym małym kraju zachodniej Afryki odkąd w styczniu obalony został tam dyktator Yahya Jammeh. Wynik zadecyduje, jak szybko Gambia pożegna się z dyktaturą - pisze znawca regionu Wojciech Jagielski.

Prezydent Gambii Adama Barrow wylądował w czwartek w stolicy, Bandżulu - podaje agencja Reutera, powołując się na relację świadka. Kilka dni temu z kraju wyjechał jego poprzednik, który - po 22 latach rządów - nie chciał oddać władzy po przegranych wyborach.

Wieloletni prezydent Gambii, Yahya Jammeh, który niespodziewanie przegrał grudniowe wybory i odmawiał uznania ich wyników, w wystąpieniu telewizyjnym poinformował, że odda władzę. Jammeh nie powiedział, czy wyjedzie z kraju. Wyjaśnił, że podjął taką decyzję ze względu na dobro kraju i dzięki modlitwom.

Adama Barrow w czwartek został zaprzysiężony jako nowy prezydent Gambii. Ceremonia miała miejsce w sąsiednim Senegalu, ponieważ wyników wyborów nie uznał poprzedni gambijski prezydent Yahya Jammeh. Tego samego dnia do Gambii wkroczyły wojska kilku państw zachodnioafrykańskich, by w ten sposób zmusić Jammeha do oddania władzy, po krótkim czasie ich operacja została jednak wstrzymana.

Prezydent Gambii Yahya Jammeh odrzucił w piątek wyniki ostatnich wyborów prezydenckich, według których przegrał walkę o najwyższy urząd w państwie ze swym rywalem Adamą Barrowem. Jammeh początkowo uznał swą porażkę, jednak ostatecznie stwierdził, że wybory zostały sfałszowane.

- W moich podróżach stawiam przede wszystkim na ludzi i to im poświęcam najwięcej czasu oraz miejsca na karcie pamięci - tłumaczył. Jak dodaje ludzie w Gambii są otwarci i cały czas uśmiechnięci. - To chyba przez słońce i brak problemów - wyjaśniał. Wbrew pozorom, dwutygodniowa podróż do najmniejszego państwa Afryki nie była dużym ciosem dla jego portfela. - Na wszystko, łącznie z biletem i wyżywieniem, wydałem 2700 zł. - mówi Stachowiak. Gościem TVN24 BiS w cyklu "Pokaż nam świat" był Mariusz Stachowiak, fotograf, podróżnik, autor "Projektu Pełną Gambią".

Yahya Jammeh, który rządzi Gambią od 1994 roku, powiedział w przemowie do obywateli, że zabije każdego homoseksualnego mężczyznę, jakiego znajdzie - podaje portal VICE News. To kolejna homofobiczna wypowiedź prezydenta Gambii.

Gambia zapowiedziała, że opuści brytyjską Wspólnotę Narodów, do której dołączyła 48 lat temu. Zrzeszenie 54 państw, do którego należy Wielka Brytania i w większości jej byłe terytoria, nazwała "instytucją neokolonializmu".

Władze Gambii poinformowały w poniedziałek o straceniu dziewięciu skazańców, czego efektem stały się wezwania do ogłoszenia sankcji wobec tamtejszego prezydenta, otwarcie deklarującego konieczność stosowania najwyższego wymiaru kary.

Gambijskie władze prowadzą na szeroką skalę operację polowania na czarownice. Amnesty International alarmuje, że "uzdrowiciele" wraz z uzbrojoną asystą zatrzymali już około tysiąca osób, które następnie zmuszono do picia ziołowych, halucynogennych wywarów.