Afera w KNF

13 listopada 2018
tvn24W grudniu sąd oddalił zażalenie obrońców Chrzanowskiego i zdecydował, że były szef KNF zostanie w areszczie (nagranie z 14 grudnia)

Zatrzymany przez CBA były szef Komisji Nadzoru Finansowego Marek Ch. usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści osobistej przez inną osobę - poinformował obrońca Ch., mecenas Marcin Kondracki.

W wydaniu "Gazety Wyborczej" z 13 listopada ukazał się artykuł pod tytułem "40 milionów i nie będzie kłopotów". Jego tematem jest rozmowa, w której szef Komisji Nadzoru Finansowego Marek Ch. miał zaoferować układ właścicielowi Getin Noble Banku Leszkowi Czarneckiemu. Ten ostatni twierdzi, że w zamian za przychylność szef KNF oczekiwał zatrudnienia wskazanego prawnika z wynagrodzeniem w wysokości około 40 milionów złotych. W rozmowie pojawił się także wątek Zdzisława Sokala - prezesa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego i przedstawiciela prezydenta Andrzeja Dudy w KNF.

Do spotkania w cztery oczy między kontrolującym bank Leszkiem Czarneckim a szefem KNF Markiem Ch. miało dojść 28 marca tego roku. W imieniu bankiera doniesienie do prokuratury złożył jego pełnomocnik mecenas Roman Giertych. Zrobił to ponad pół roku po odbyciu samej rozmowy, czyli 7 listopada.

Po medialnych doniesieniach premier Mateusz Morawiecki zlecił 13 listopada prokuraturze i służbom niezwłoczne zebranie informacji w sprawie Marka Ch. Jak informowała rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska, premier wezwał przebywającego wówczas służbowo w Singapurze Marka Ch. do natychmiastowego powrotu do kraju.

Dymisja szefa KNF

Szef KNF Marek Ch. po południu jeszcze tego samego dnia podał się do dymisji. Została ona przyjęta. Wcześniej deklarował, że nie rozważa rezygnacji.

"W związku z nieuczciwymi i bezpodstawnymi atakami oraz oskarżeniami wysuwanymi przez pana Leszka Czarneckiego, będącymi w sposób niebudzący wątpliwości prowokacją dokonaną przez układ pragnący zdyskredytować moją osobę jako przewodniczącego KNF w celu wywarcia nacisku na rzetelnie prowadzony w KNF proces restrukturyzacji jednego z banków, z odpowiedzialności za sprawne funkcjonowanie nadzoru nad rynkiem finansowym i konieczność wnikliwego wyjaśnienia sprawy dla dobra państwa, składam dymisję z pełnionej przeze mnie funkcji" - powiedział Polskiej Agencji Prasowej Marek Ch.

Równocześnie oświadczył, że podjął kroki prawne "w związku z fałszywymi oskarżeniami" naruszającymi jego dobre imię i godzącymi w zaufanie publiczne dla kierowanego przez niego urzędu.

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego w oświadczeniu stwierdził, iż odczytuje opisane w artykule "GW" działania Czarneckiego "jako próbę wywierania wpływu na Komisję Nadzoru Finansowego poprzez szantaż, o czym świadczy brak niezwłocznego powiadomienia prokuratury przez p. Czarneckiego w marcu br., do czego był zobowiązany w przypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa przez Przewodniczącego KNF".

Śledztwo i drugie zawiadomienie

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro poinformował 13 listopada, że polecił wszcząć śledztwo w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez szefa KNF. - Wskazałem też wstępną kwalifikację prawną, art. 231 par. 2 Kodeksu karnego. To jest przekroczenie przez funkcjonariusza publicznego uprawnień celem osiągnięcia korzyści majątkowej przez osobę trzecią - powiedział Ziobro. Zaznaczył, że "jest to wstępna kwalifikacja, która w trakcie prowadzonego śledztwa może ulegać zmianie".

Tego samego dnia do prokuratury wpłynęło drugie zawiadomienie w sprawie oskarżeń prezesa Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego.

Mecenas Roman Giertych przekazał, że do zawiadomienia dołączył taśmę z nagraniem rozmowy biznesmena z Markiem Ch. Jak podało Radio ZET, napisano w nim, że Zdzisław Sokal (prezes Bankowego Funduszu Gwarancyjnego i przedstawiciela prezydenta Andrzeja Dudy w KNF) miał lobbować w KNF na rzecz doprowadzenia do upadłości Getin Noble Banku i odkupienia go za symboliczną kwotę przez inny bank.

"To jest po prostu kradzież"

W zawiadomieniu Giertych miał też zawrzeć informację, że 8 listopada sejmowa Komisja Finansów Publicznych przyjęła projekt nowelizacji ustawy Prawo bankowe, który przewiduje przejmowanie banków decyzją administracyjną KNF. Chodziłoby o banki, w których suma funduszy własnych spadła poniżej poziomu przewidzianego w Prawie bankowym.

W rozmowie nagranej przez Leszka Czarneckiego przewodniczący KNF Marek Ch. mówił o Zdzisławie Sokalu, iż "ma swój plan, który wygląda w ten sposób, że on uważa, że Getin powinien upaść za złotówkę, zostać przejęty przez jeden z tych dużych banków i on chciałby dokapitalizować to kwotą dwóch miliardów złotych. Czyli ten bank, który to przejmie. I to jest jego wizja rozwiązania sprawy i nas (resztę składu KNF) atakuje za każdą decyzję, którą podejmujemy pozytywną w stosunku do banku u prezydenta, u premiera".

Czarnecki w nagranej rozmowie dzielił się niepokojem związanym z działaniami Sokala.

- Wie pan, tak pana słucham i z ust pana Sokala się pojawiały takie uwagi, że my jesteśmy jakąś zorganizowaną grupą przestępczą. Zresztą to nie raz, nie dwa powtarzał na spotkaniach już z samym zarządem BFG i tam [jest - przyp. red.] taka ogromna nieufność w stosunku do tego, co my robimy. Po prostu [się - red.] zastanawiam, że tak powiem, jaki jest cel działań drugiej strony. Bo jeżeli celem jest przejęcie tego banku za złotówkę i przekazanie go czy też znacjonalizowanie, to nazywam rzecz po imieniu: to jest po prostu kradzież. Coś nieprawdopodobnego - miał mówić Czarnecki.

Spotkanie z szefami służb

13 listopada wieczorem premier Mateusz Morawiecki spotkał się z ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobro oraz szefami służb - ministrem koordynatorem do spraw służb specjalnych Mariuszem Kamińskim, prokuratorem krajowym Bogdanem Święczkowskim, szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego Ernestem Bejdą oraz zastępcą szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Norbertem Lobą.

Jak poinformowała rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska, rozmowy dotyczyły aktualnych działań służb w sprawie nagrań z udziałem byłego już szefa KNF Marka Ch. Przekazała również, że premier zobowiązał instytucje do współpracy w celu szybkiego wyjaśnienia sprawy.

"Jestem zły na całą sytuację"

Radca prawny Grzegorz Kowalczyk, któremu były już szef KNF miał załatwiać pracę u Leszka Czarneckiego, mówił w rozmowie z TVN24, że nie rozumie użycia swojego nazwiska w kontekście tego typu sprawy. Przyznał, że Marka Ch. zna od kilku lat, prywatnie.

- Jestem zły na całą sytuację. Trudno mi się odnieść do całej tej afery, czy to faktycznie, rzeczywiście zostało nagrane. Jestem zły na sytuację, że pojawiam się w kontekście tego typu afery. Osoba, która nie jest osobą publiczną, która nie chce przebijać się na salony i nie chce w tego typu sytuacjach uczestniczyć - mówił. Jak zaznaczył, "był zawsze z daleka od kwestii dotyczących między innymi polityki".

Wcześniej w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Kowalczyk powiedział, że zajmuje się "usługami dla podmiotów gospodarczych" i przyznał, że nie zna się na restrukturyzacji banków. Obecnie - jak ustaliła "Wyborcza" - zasiada w radzie nadzorczej Plus Banku Zygmunta Solorza-Żaka.

Kwestia powołania komisji śledczej

Szef klubu Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann zażądał, by premier Mateusz Morawiecki i prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podjęli decyzję o powołaniu sejmowej komisji śledczej do spraw KNF i Getin Noble Banku. Również szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer uważa, że taka komisja powinna powstać.

- My będziemy oczekiwali od pana premiera, że szybko zleci kontrolę w KNF Najwyższej Izbie Kontroli, bo nie wierzymy, że prokuratura może tę sprawę wyjaśnić. Jeśli nie będzie reakcji pana premiera w tym kierunku, sami będziemy składali taki wniosek, bo naszym zdaniem trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, na ile te intencje PiS nacjonalizowania prywatnej własności, także banków, są praktycznie realizowane i czy takich Kowalczyków, jak dziś donoszą media, prasa, jest więcej w różnych grupach kapitałowych - powiedział z kolei 14 listopada w RMF FM wiceszef klubu PSL Marek Sawicki.

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek mówiła już 13 listopada, że "sens powoływania komisji śledczej jest wtedy, gdy nie działają organy państwa". Dodała, że "tutaj organy państwa działają, sprawą zajmuje się prokuratura, zajmują się służby".

"Premier zażądał natychmiastowych wyjaśnień"

Podobnie w tej sprawie wypowiedział się Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. - Komisje śledcze powołuje się wtedy, kiedy organy państwa nie radzą sobie z jakąś sytuacją, z wyjaśnianiem jakichś nieprawidłowości. (...) Premier zażądał natychmiastowych wyjaśnień od szefa KNF, wezwał go na następny dzień rano na spotkanie, ponieważ przebywał na innym kontynencie. Ponadto zlecił służbom i prokuraturze zebranie informacji w tej sprawie - stwierdził.

14 listopada szef KPRM w radiowej Jedynce powiedział, że na miejsce Marka Ch. powołany zostanie jeden z dotychczasowych zastępców, jako pełniący obowiązki. Następnie zostanie wyłoniony nowy szef Komisji Nadzoru Finansowego.

23 listopada prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki powołał w piątek profesora Jacka Jastrzębskiego na funkcję przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego.

We wtorek 27 listopada były szef Komisji Nadzoru Finansowego Marek Ch. został zatrzymany przez CBA. Po południu został przewieziony do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach, gdzie usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści osobistej przez inną osobę - powiedział obrońca Ch., mecenas Marcin Kondracki.

Sąd Rejonowy Katowice-Wschód w nocy z 28 na 29 listopada uwzględnił wniosek prokuratury i zdecydował o dwumiesięcznym areszcie dla Marka Ch.

Grozi mu do 10 lat więzienia.

Źródło zdjęcia głównego: TVN24, PAP

Krótko przed godziną 14 we wtorek zakończyło się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie badanie wariograficzne właściciela Noble Banku Leszka Czarneckiego. Odbyło się w ramach toczącego się śledztwa w sprawie byłego szefa KNF Marka Chrzanowskiego, który miał złożyć biznesmenowi ofertę korupcyjną. Trwało około pięciu godzin. - Wyniki będą jednoznaczne - stwierdził Czarnecki po wyjściu z prokuratury.

Oddalone zostały dwa wnioski Narodowego Banku Polskiego o zabezpieczenie poprzez zakazanie rozpowszechniania bezpodstawnych - zdaniem NBP - wypowiedzi naruszających dobra danku w związku z aferą wokół Komisji Nadzoru Finansowego. O swych poniedziałkowych decyzjach poinformował we wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie. - Żadne orzeczenie sądu nie zostało nam jeszcze doręczone - przekazała adwokat reprezentująca NBP.

Były szef Komisji Nadzoru Finansowego Marek Chrzanowski, podejrzany o przekroczenie uprawnień w związku z rozmową z właścicielem Getin Noble Banku Leszkiem Czarneckim, w sobotę rano opuścił areszt śledczy w Katowicach. Spędził w nim ostatnie dwa miesiące.

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński zaprzecza, by bank centralny rekomendował do rady nadzorczej Giełdy Papierów Wartościowych radcę Grzegorza Kowalczyka - donosi "Gazeta Wyborcza". O tym, że Kowalczyk był rekomendowany przez NBP, mówił w listopadzie premier Mateusz Morawiecki.

Były szef KNF Marek Chrzanowski, po blisko dwóch miesiącach spędzonych w areszcie, wyjdzie na wolność. Sąd Okręgowy w Katowicach utrzymał w piątek w mocy wcześniejsze postanowienie sądu rejonowego, który nie uwzględnił wniosku prokuratury o przedłużenie tego środka zapobiegawczego.

Ponad 25 tysięcy złotych brutto - to kwota, jaką ma zapłacić Narodowy Bank Polski za obsługę prawną związaną z sześcioma wnioskami o usunięcie artykułów prasowych na temat afery KNF. - Ta kwota jest oszałamiająca - podkreśla w rozmowie z tvn24bis.pl poseł PO Krzysztof Brejza, na którego zapytanie w tej sprawie odpowiedział NBP.

Wzywamy marszałka Sejmu i większość parlamentarną, aby na najbliższym posiedzeniu Sejmu przegłosować wniosek o powołanie komisji śledczej do sprawy KNF - zaapelowali w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie posłowie klubu PO-KO. - Wszystko wskazuje na to, że na szczytach finansowych władz państwa polskiego mamy do czynienia z pajęczyną korupcyjną - argumentował Robert Kropiwnicki.

Marek Chrzanowski miał zeznać w prokuraturze, że to prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński zainicjował spotkanie byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego z biznesmenem Leszkiem Czarneckim - nieoficjalnie dowiedziała się "Gazeta Wyborcza".

Posłowie Platformy Obywatelskiej - Koalicji Obywatelskiej złożyli w Sejmie wniosek o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. - Chętnie poddam się ocenie mojej działalności przez Sejm i zapewniam, że będę kontynuował swoją misję tak, aby zwykli ludzie mogli czuć się bezpiecznie, a przestępcy musieli się bać - skomentował go Ziobro.

Prokuratura domaga się przedłużenia o miesiąc okresu tymczasowego aresztowania byłego przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Marka Chrzanowskiego. Wniosek w tej sprawie został przesłany do katowickiego sądu rejonowego. Chrzanowskiemu postawiono zarzut przekroczenia uprawnień w związku z nagraną rozmową z właścicielem Getin Noble Banku Leszkiem Czarneckim.

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński pojawił się w czwartek w katowickiej prokuraturze. Był przesłuchiwany jako świadek w śledztwie, w którym podejrzanym o przekroczenie uprawnień jest były szef Komisji Nadzoru Finansowego Marek Chrzanowski.

Widać, że prezydent przyznał się: Zdzisław Sokal nie powinien reprezentować go w KNF-ie - powiedziała Marta Golbik (PO-KO), komentując zmianę przedstawiciela prezydenta w Komisji Nadzoru Finansowego. - Dziwi mnie to, że ani prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński się do wyjaśnień nie kwapi, ani premier. Jest cisza - zauważył Jakub Stefaniak (PSL).

KNF jest dalej przedmiotem kontroli NIK. Sprawdzamy, jak kontrolowała zgodność działań prowadzonych przez banki w związku z obrotem instrumentami GetBack - poinformował prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski. Wyraził nadzieję, że wyniki kontroli zostaną przedstawione w pierwszym kwartale 2019 roku.

Sąd Okręgowy w Katowicach rozpoznał w piątek zażalenie na aresztowanie Marka Chrzanowskiego, złożone przez jego obrońców. Sąd zdecydował, że były szef Komisji Nadzoru Finansowego pozostanie w areszcie.

16 kwietnia 2014 roku zawodowy przestępca ciężko pobił Wojciecha Kwaśniaka, wiceszefa Komisji Nadzoru Finansowego, odpowiedzialnego za nadzór nad SKOK-ami. O zlecenie ataku oskarżony został członek władz SKOK Wołomin. Teraz prokuratura zarzuca Kwaśniakowi opieszałość w działaniu w sprawie SKOK-ów, a Zbigniew Ziobro twierdzi, że być może został pobity, bo KNF "rozzuchwalała przestępców". W rozmowie z "Faktami" TVN Wojciech Kwaśniak i jego żona Agata opowiedzieli o ataku, niedawnym zatrzymaniu i przykrości, jaką sprawiła im wypowiedź ministra sprawiedliwości.

Mogę tylko wyrazić żal, że moja utrata zdrowia, przelana krew, wieloletnie zaangażowanie zostały tym postępowaniem w jakimś sensie podważone - powiedział TVN24 w piątek wieczorem Wojciech Kwaśniak po opuszczeniu prokuratury w Szczecinie. Były wiceszef KNF został zatrzymany przez CBA w czwartek rano na polecenie prokuratury za rzekome błędy przy kontrolowaniu SKOK Wołomin.

- Wybory parlamentarne 2019 roku to nie jest kwestia kolejnych czterech lat PiS. To jest prawdopodobnie ryzyko, że będziemy mieli ten sposób rządzenia i kierowanie nas do miękkiego lub bardziej twardego autorytaryzmu na lata. Stawka tych wyborów jest ogromna, a szansa jest, bo Polacy rozumieją siłę głosu. Wzrost frekwencji w wyborach samorządowych to wspaniała nowina - powiedział w "Kropce nad i" w TVN24 Aleksander Kwaśniewski.

PO domaga się, by Sejm, jeszcze na obecnym posiedzeniu, rozpoczął prace nad wnioskiem Platformy o powołanie komisji śledczej do spraw KNF. W czwartek do marszałka Sejmu trafiło pismo szefa klubu Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska Sławomira Neumanna w tej sprawie. - Nie popieramy wniosku PO. Komisja śledcza jest powoływana wtedy, gdy nie działają instytucje państwa, w tym wypadku one działają - odpowiedziała rzeczniczka PiS Beata Mazurek.