TVN24 Biznes | Z kraju

Ranking wolności prasy. Polska na najniższym miejscu w historii zestawienia

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
mb/ToL
Źródło:
tvn24.pl
"Chodzi o to, żeby ścigać i skubać media, których władza nie lubi"
"Chodzi o to, żeby ścigać i skubać media, których władza nie lubi"TVN24
wideo 2/8
TVN24"Chodzi o to, żeby ścigać i skubać media, których władza nie lubi"

Polska z roku na rok spada w rankingu wolności prasy Reporterów bez Granic "World Press Freedom Index" i obecnie zajmuje najniższe miejsce w historii tego zestawienia. Z naszego regionu gorzej wypadły tylko Węgry i Ukraina.

Zestawienie publikowane od 2002 roku klasyfikuje 180 krajów.

Wolność prasy w Polsce

Polska w premierowym rankingu była na 29. miejscu. Najlepiej wypadliśmy w 2015 roku, zajmując miejsce osiemnaste. Rok później Polska spadła na pozycję numer 47, w kolejnym roku na 54. miejsce, w 2018 roku straciła kolejne cztery pozycje. W 2019 roku Polska na 180 państw była notowana na 59. miejscu.

W zestawieniu opublikowanym w 2020 roku Polska uplasowała się na 62. miejscu.

"Dążenie władzy do podporządkowania sobie systemu sądowniczego i rosnąca tendencja do penalizowania zniesławienia zaczynają mieć wpływ na wolność słowa niezależnych mediów" - tak tłumaczyła spadek Polski w rankingu organizacja Reporterzy bez Granic.

Autorzy rankingu zwracali uwagę, że "nawet jeśli sądy zazwyczaj zadowalają się nakładaniem na dziennikarzy grzywien, stosowanie art. 212 (Kodeks karny o zniesławieniu - red.) zmusza niezależne media do autocenzury".

W uzasadnieniu raportu mogliśmy również przeczytać, że "media państwowe przekształciły się w tubę propagandową rządu". Według Reporterów bez Granic, kierownictwo mediów publicznych nie toleruje ani sprzeciwu, ani neutralności pracowników i zwalnia z pracy tych, którzy nie chcą się podporządkować.

W naszym regionie gorzej wypadły tylko Węgry (89. miejsce) i Ukraina (96. miejsce). Na czele klasyfikacji znalazły się kraje skandynawskie - Norwegia, Finlandia i Dania.

Nowa opłata

Tymczasem rząd szykuje się do wprowadzenia nowej składki z tytułu reklamy konwencjonalnej. Zgodnie z projektem Ministerstwa Finansów do opłacenia składki będą "obowiązani dostawcy usług medialnych, nadawcy, podmioty prowadzące kino, podmioty umieszczające reklamę na nośniku zewnętrznym reklamy oraz wydawcy". Próg wpływów z reklam dla tej grupy to 1 mln złotych. Dla wydawców prasowych ma on stanowić 15 mln złotych. Konkretne stawki składki mają zależeć od wysokości wpływów – dochodzą nawet do 15 procent.

PROJEKT USTAWY

We wtorek kilkanaście grup medialnych opublikowało list otwarty do władz Rzeczypospolitej i polityków w sprawie nowej daniny medialnej, którą zamierza wprowadzić większość rządząca. OTO TREŚĆ LISTU >>>

W środę znaczna część prywatnych mediów protestuje we wspólnej akcji "Media bez wyboru". Od rana telewizje TVN24 i Polsat News zamiast programu nadają specjalny komunikat. Na portalach TVN24, Onet i Interia czytelnicy nie przeczytają żadnego artykułu. Do akcji przyłączyły się również dzienniki, wśród nich "Rzeczpospolita", które opublikowały informację o akcji na pierwszych stronach.

Stanowczy protest wobec projektu rządowego wyraziła także m.in. Rada Przedsiębiorczości oraz Federacja Związków Zawodowych Pracowników Przemysłu Spożywczego.

Autor:mb/ToL

Źródło: tvn24.pl

Pozostałe wiadomości