"Cała prawda musi być ujawniona". Nadal nie wiadomo, gdzie jest ciało zabitego dziennikarza

TVN24


Trwają poszukiwania ciała zabitego saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego - poinformowały w poniedziałek władze w Ankarze. - Śledztwo powinno być zakończone tak szybko, jak to możliwe - podkreślił turecki minister spraw wewnętrznych Mevlut Cavusoglu po spotkaniu prokuratorów z Turcji i Arabii Saudyjskiej.

W poniedziałek do Stambułu na rozmowy z tureckimi prokuratorami przybył saudyjski prokurator generalny Saud al-Modżeb.

Trwają poszukiwania ciała dziennikarza

Po zakończeniu ponadgodzinnego spotkania prokuratorów turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu wyraził zadowolenie ze współpracy między śledczymi z obu państw i wyraził nadzieję, że nie będzie już w niej żadnych przeszkód.

- Śledztwo powinno być zakończone tak szybko, jak to możliwe. Cała prawda musi być ujawniona. Wierzymy, że ta wizyta jest ważnym krokiem do tego - oświadczył na konferencji prasowej Cavusoglu. Dodał, że trwają poszukiwania ciała Saudyjczyka.

Doniesienia jednej z brytyjskich stacji telewizyjnych, jakoby szczątki dziennikarza zostały odnalezione w ogrodzie rezydencji saudyjskiego konsula, nie zostały przez inne źródła potwierdzone.

Telewizja państwowa: rozbieżności pozostały

Turecka państwowa telewizja TNT twierdzi jednak, że podczas spotkania nie udało się przezwyciężyć rozbieżności. Saudyjska delegacja miała domagać się przekazania jej wszystkich akt sprawy, włącznie z dowodami, nagraniami i zeznaniami, lecz strona turecka odmówiła.

Tureccy prokuratorzy powtórzyli natomiast żądanie wydania przez Arabię Saudyjską 18 podejrzanych o zabójstwo i ujawnienia przez nich, gdzie znajduje się ciało zabitego dziennikarza. Władze w Rijadzie podtrzymują stanowisko, że po zakończeniu śledztwa same osądzą oskarżonych.

Śmierć dziennikarza Chaszodżdżiego

Dżamal Chaszodżdżi, dziennikarz krytyczny wobec władz w Rijadzie, zwłaszcza wobec wpływowego następcy tronu Muhammada ibn Salmana, zaginął 2 października po wejściu do saudyjskiego konsulatu w Stambule.

Choć niemal od początku pojawiły się przypuszczenia, że mógł on zostać zabity, Arabia Saudyjska przez długi czas temu zaprzeczała. Dopiero po ponad dwóch tygodniach przyznała, że zginał. Początkowo utrzymywała, że stało się to w wyniku nieszczęśliwego wypadku, po kolejnych kilku dniach potwierdziła, że było to umyślne zabójstwo.

Autor: rzw / Źródło: PAP