Do nieszczęśliwego wypadku doszło w poniedziałek tuż przed godziną 8.30 czasu lokalnego. 71-letni mężczyzna jechał ścieżką rowerową w Central Parku. Gdy znajdował się na skrzyżowaniu, zderzył się z psem biegającym bez smyczy.
71-latek spadł z roweru i uderzył w nawierzchnię. Chociaż miał kask, doznał obrażeń głowy i reszty ciała. Służby ratunkowe przewiozły poszkodowanego do pobliskiego szpitala, gdzie lekarze stwierdzili jego zgon. Właściciel psa, golden retrievera, był w pobliżu. Zwierzę nie doznało obrażeń.
Policja stwierdziła, że nic nie wskazuje na to, by rowerzysta poruszał się z dużą prędkością. Trwa śledztwo, ale na razie właścicielowi psa nie postawiono zarzutów.
>>> CZYTAJ TEŻ: Były stłoczone w pudełkach. Udaremniono przemyt prawie 400 zwierząt
Psy bez smyczy problemem w Central Parku
Jak wyjaśnia CBS News, między godziną 6 a 9 psy mogą biegać wolno po Central Parku. Organizacja Central Park Conservancy, która zarządza parkiem, przypomina jednak, że na ścieżkach rowerowych psy zawsze muszą znajdować się na smyczy. Dodała, że we wrześniu otrzymała około 1300 skarg dotyczących psów biegających bez smyczy.
"Każdego roku z tego wspaniałego, liczącego około 430 hektarów terenu, korzysta ponad 40 milionów ludzi. Każdy z nas musi wziąć na siebie odpowiedzialność za to, by miejsce to pozostało bezpieczne i przyjazne dla wszystkich. Trzymaj psa na smyczy, przestrzegaj ograniczeń prędkości i stosuj się do regulaminu parku" - napisało Central Park Conservancy w oświadczeniu.
To nie pierwsze śmiertelne zdarzenie w Central Parku w ostatnim czasie. We wrześniu 31-letni mężczyzna idący do pracy zmarł po zderzeniu z rowerzystą w pobliżu tego samego skrzyżowania.