Jak przekazała Lydia Burroughs, meteorolożka z amerykańskiego portalu AccuWeather, burza ulokowana w rejonie Alaski oraz podobne zjawisko u wybrzeży stanu Waszyngton spowodują w ten weekend napływ tropikalnej wilgoci do zachodniej części USA. Ekspertka uzupełniła, że dodatkowy wpływ na to może mieć utworzenie się burzy tropikalnej w rejonie Hawajów.
Tutaj pogoda w USA może się mocno pogorszyć
>>> CZYTAJ TEŻ: Trzy lata po niszczycielskim sztormie nawiedziło ich kolejne potężne załamanie pogody
Taka sytuacja baryczna może spowodować powstanie rzeki atmosferycznej, czyli długiego, wąskiego korytarza wilgoci, która może przynieść ulewne deszcze i śnieg w górach. Jeśli strefa ta rozciągnie się od okolic Hawajów aż do Zachodniego Wybrzeża USA - jak prognozują meteorolodzy z AccuWeather - może przekształcić się w zjawisko znane jako "ekspres ananasowy".
Co to oznacza dla mieszkańców tej części USA? W niektórych miejscach Kalifornii prognozowane są opady rzędu 25 litrów deszczu na metr kwadratowy, a u zboczy gór może spaść nawet do około 75 l/mkw. Ulewy mogą spowodować lokalne powodzie oraz lawiny błotne, szczególnie na terenach dotkniętych wcześniejszymi pożarami. Oprócz opadów w nadchodzący weekend nastąpi wzrost poziomu morza, co może spowodować ponowne powodzie przybrzeżne podczas przypływu w południowej Kalifornii.
Inne stany też mogą być zagrożone
To jednak nie wszystkie miejsca w tej części USA, gdzie spodziewane jest pogorszenie pogody. Od późnych godzin w weekend do początku przyszłego tygodnia ryzyko gwałtownych powodzi, lawin błotnych i znacznego wzrostu poziomu rzek pojawi się w niektórych częściach Arizony, Utah, Nowego Meksyku i Kolorado. W większości miejsc może spaść 25-50 l/mkw. deszczu, a lokalnie nawet ponad 100 l/mkw.
>>> CZYTAJ TEŻ: Na Fudżi pojawił się pierwszy śnieg. W tym roku stało się to wyjątkowo późno