Prognoza

Prognoza

I znów spodziewamy się temperatury rzędu 30 st. Celsjusza - przede wszystkim w województwach południowych. Nie wszędzie będzie jednak gorąco. W Zatoce Gdańskiej będzie zaledwie 17 st. C w najcieplejszym momencie dnia. Uwaga na burze! Te mogą się pojawić na dużym obszarze kraju.

W ciągu następnej doby sytuacja baryczna zasadniczo się nie zmieni. Północna i zachodnia część Polski pozostanie pod wpływem zatoki niżowej i związanym z tą zatoką frontem atmosferycznym.

Do Polski powoli przestaje napływać gorące powietrze znad Morza Śródziemnego, które przyniosło nam upały na początku długiego majowego weekendu. Kolejne dni nie zapowiadają się już tak pięknie. - Polska będzie areną walki ciepła i chłodu, ścierania się mas gorącego powietrza - zapowiada meteorolog Arleta Unton-Pyziołek, dodając, że oznacza to sporo przelotnych opadów deszczu i burz.

Pogoda w pierwszej części dnia będzie sprzyjać podróżującym w całej Polsce. Jednak z upływem dnia zaczniemy odczuwać skutki nadchodzącego od zachodu frontu. Po południu jazdę w większości kraju utrudnią opady i burze z silnym wiatrem.

Niebezpiecznie rośnie prędkość wiatru w Polsce - ostrzega synoptyk TVN Meteo Arleta Unton-Pyziołek. W górach prędkość wiatru sięga już 90 km/h. To wynik zmiany sytuacji barycznej w Europie.

W niedzielę pogoda dopisze, jednak nie znaczy to wcale, że nie da się we znaki kierowcom. Wysoka temperatura i słońce, które będzie świecić im prosto w twarz utrudnią jazdę.

Wyjątkowo ciepła i słoneczna będzie ostatnia niedziela kwietnia. Termometry mogą wskazywać prawdziwie letnią temperaturę - od 23 st. Celsjusza w Trójmieście aż po 30 st. C w Polsce południowej.

Nie ma mowy o tym, żeby w niedzielę alergicy mogli odetchnąć z ulgą. Bardzo wysoka temperatura i bezdeszczowa aura sprawią, że powietrze będzie gęste od pyłków drzew.

W polskich lasach mamy do czynienia z tzw. pogodą pożarową - informują pracownicy Instytutu Badawczego Leśnictwa. W wielu miejscach występuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. Jeśli macie w planach weekendową wycieczkę do lasu, zapomnijcie o rozpalaniu ogniska. Uważajcie także na to, żeby nie pozostawiać po sobie niedogaszonych zapałek ani niedopałków papierosów.

Do środy nosimy T-shirty i szorty, od poniedziałku wyciągamy parasole, a w czwartek założymy ciepłe bluzy i swetry - tym w praktyce będzie skutkować to, co przez cały długi weekend ma się dziać z pogodą. Warto dobrze wykorzystać sobotę i niedzielę. Choć do środy będzie bardzo ciepło, po weekendzie niektóre plany mogą nam popsuć deszcze i burze.

"Napływa do nas bardzo ciepła i sucha masa powietrza zwrotnikowego (PZ) z południa" - informuje Wojciech Raczyński, synoptyk TVN Meteo. To dzięki tej cyrkulacji powietrza w najbliższych dniach będziemy mieli wymarzoną pogodę na majówkę.

Pogoda w całym kraju będzie dziś zachęcała do spędzenia czasu na powietrzu. Warto z tego skorzystać, bo sobota to według prognoz jeden z najcieplejszych dni długiego weekendu. Synoptycy zapowiadają pogodne niebo i słońce od rana do wieczora, a na termometrach powyżej 20 st. C.

Mamy nie najlepsze wieści dla tych, którzy w piątek nie mogli oddychać pełną piersią. Sobota będzie bardzo pogodna, przez co stężenie pyłków drzew w powietrzu może okazać się jeszcze wyższe. Sprawdźcie, które rośliny przyczynią się do tego, że nie będziecie rozstawać się z chusteczkami.

- Dzisiejsze przeliczenia wyraźnie dzielą długą majówkę na dwa okresy - przestrzega synoptyk TVN Meteo Artur Chrzanowski. W najbliższych dniach możemy się spodziewać letniej pogody, z wysokimi temperaturami i dużą ilością słońca. Od czwartku zacznie do nas płynąć znacznie chłodniejsze powietrze z północy. Będzie padał deszcz.