Prognoza

Prognoza

Na środę alergolodzy zapowiadają silne pylenie traw i zarodników grzybów mikroskopowych. Największe stężenie uczulających pyłków spodziewane jest w centrum kraju, czyli tam, gdzie będzie świecić słońce i nie zapowiadane są opady deszczu, przynoszące alergikom chwilową ulgę.

Ciepło, coraz cieplej zaczyna robić się na Mazurach. We wszystkich tamtejszych kurortach słupki rtęci przekraczają 15 st. C. Wniosek – tam już prawie lato. Bałtyk wciąż zimny i mokry. Tam szans na późnowiosenną opaleniznę na razie brak.

We wtorek nad Polską zawisną frontowe chmury. Popada, miejscami intensywnie, dlatego też warunki drogowe nie będą najlepsze. Uwaga - w Polsce południowej lokalnie może zagrzmieć.

We wtorek Polska będzie podzielona na trzy strefy pogodowe i w żadnej z nich nie zabraknie opadów deszczu. Słupki rtęci wskażą maksymalnie 20 st. Celsjusza na północnym wschodzie, a tylko 14 stopni na południowym wschodzie.

Wtorek najbardziej dokuczy uczulonym na pyłki traw. Ich obecność będzie odczuwalna na terenie większości kraju. Doskwierać będą również zarodniki grzybów mikroskopowych- altenarii i cladosporium.

We wtorek do kurortów powróci deszcz. Dla pocieszenia dodajmy, że będą to opady przelotne. Wzrośnie temperatura na Mazurach, gdzie miejscami słupki rtęci sięgną 20 st. C. Wypoczywający nad Bałtykiem nadal mogą tylko pomarzyć o takich wartościach.

Już tylko pięć dni pozostało do wielkiego futbolowego święta. 8 czerwca rozpocznie się Euro 2012. Turniej zostanie rozegrany na boiskach Polski i Ukrainy. Wielu kibicom sen z powiek spędza nie tylko forma ich ukochanych reprezentacji, ale i zagadnienia dotyczące aury. Portal TVN Meteo na bieżąco odpowiada na te pytania prezentując prognozy pogody dla miast, w których danego dnia odbędzie się mecz. Dane aktualizujemy codziennie.

Przed nami 16 czerwcowych dni, z których - niestety - tylko dwa zaliczymy do upalnych. Poza tym będzie ciepło, ale to też oznacza więcej gwałtownych zjawisk pogodowych. - Zapowiada się bardzo dynamiczna pogoda z intensywnymi opadami deszczu i burzami - mówi Wojciech Raczyński synoptyk TVN Meteo.

W ciągu następnej doby niż znad południowych Niemiec przemieści się nad Ukrainę. Polska przejściowo będzie w zasięgu tego niżu.

Początek i środek tygodnia nie przyniosą ocieplenia, na które tak wszyscy czekamy. Dopiero w piątek słupki rtęci znacząco podskoczą, nawet do 26 st. Celsjusza. Niestety - przez pięć najbliższych dni będzie padać, choć nie wszędzie jednakowo.

Tylko zmotoryzowani z wąskiego pasa pomiędzy Gorzowem Wielkopolskim a Białą Podlaską nie będą w niedzielę narzekać na pogodę. Pozostałym kierowcom może doskwierać m.in. deszcz.

W powietrzu niezmiennie królują pyłki sosny. Drzewo to pyli na terenie całego kraju. Wtórują mu od kilku dni pyłki traw oraz - od dłuższego czasu - zarodniki Alternarii i Cladosporium.

Niedzielna aura nie będzie sprzyjać ani żeglowaniu, ani plażowaniu. Na Mazurach niebo spowiją chmury, z których od czasu do czasu pokropi. Z kolei w miejscowościach nadmorskich temperatura będzie daleka od zadowalającej i wyniesie od 12 do 15 st. C. Aż strach nawet pomyśleć o założeniu bikini.