Zaprzysiężono Baracka Obamę. Tłumy pod Kapitolem

Świat

Aktualizacja:

Barack Obama został zaprzysiężony na 44. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Pod Kapitolem zebrały się setki tysięcy jego zwolenników, którzy zjechali do Waszyngtonu z całego kraju.

21:26

Prezydent zakończył tradycyjny lunch z przywódcami Kongresu z obu partii we wnętrzu Kapitolu. Po lunchu przejedzie wraz z rodziną do Białego Domu. Uroczystości zakończy parada na Pennsylvania Avenue.

18:41

Prezydent weźmie udział w paradzie, która przejdzie ulicą Pennsylvania Avenue do Białego Domu.

18:31

Barack Obama wraz z rodziną opuszczają Kapitol.

18:28

Hymn wykonuje piosenkarka Beyonce Knowles wraz z orkiestrą Korpusu Piechoty Morskiej.

18:26

Wielebny Luis Leon pobłogosławił naród amerykański.

18:16

Na zakończenie uroczystości wiersz inauguracyjny wygłasza poeta Richard Blanco, pierwszy Latynos oraz gej w tej roli. Ma to pokazać jak szeroko Obama postrzega współczesne amerykańskie społeczeństwo.

18:10

- Przysięga, którą wygłosiłem tu dziś przed Wami, była wielokrotnie powtarzana przez różnych prezydentów na Kapitolu. Te słowa nie różnią się wiele od słów wypowiadanych przez żołnierzy wstępujących do wojska, czy imigrantów starających się o pobyt w USA (...) To są słowa obywatelskiej przysięgi. Wspólnie mamy prawo pokierować tym krajem w odpowiednią stronę (...) Wszyscy przyjmijmy tę odpowiedzialność. Wspólnym wysiłkiem i z jednym celem zmierzajmy w tę niepewną stronę. Niech Bóg błogosławi Amerykę - zakończył Obama.

18:09

Prezydent zaprosił kolejnych imigrantów do Stanów Zjednoczonych, które "wciąż są otwarte na nowych przybyszy".

18:08

Barack Obama przypomniał jak ważna jest równość i akceptacja dla osób o odmiennej orientacji seksualnej.

18:03

- Pokój i bezpieczeństwo nie wymagają toczenia niekończącej się wojny. (..) Będziemy bronić naszego narodu, wartości i rządów prawa, będziemy pokazywac jak bronić naszych ideei pokojowo. Ameryka pozostanie kotwicą silnych sojuszy na całym świecie. Będziemy wzmacniać instytucje, które pomagają w szerzeniu pokoju. Mysimy być także źródłem nadziei dla biednych, chorych, z marginesu. (...) Wszyscy jesteśmy stworzeni równi - podkreślił Obama.

18:00

Prezydent przypomina, że niezbędne są zmiany w systemie opieki zdrowotnej. - Jesteśmy narodem, który jest w stanie wynagradzać wysiłki każdego z Amerykanów. Wciąż uważam, że każdy obywatel zasługuje na minimum bezpieczeństwa. Musimy podjąć trudne decyzje dot. opieki zdrowotnej. Ale nie możemy odrzucić jednego pokolenia, które budowało w ten kraj, a skupić się tylko na tym nadchodzącym (pokoleniu) - głosi w Waszyngtonie.

17:57

- Zawsze wiedzieliśmy, że jeśli zmieniają się czasy, to musimy się zmienić i my. W nowy sposób musimy stanąć przed wyzwaniami, które na nas czekają (...) Nie da się w pojedynkę wykształcić nowego pokolenia. Musimy działać razem jako jeden naród. To pokolenie Amerykanów musiało stawić czoła kryzysowi i wyszło zwycięsko z tego wyzwania. Zaczęliśmy się odradzać gospodarczo. To już koniec kryzysu. Mamy różnorodność, młodych ludzi, nie boimy się podejmować ryzyska, jesteśmy przedsiębiorczy. jesteśmy wręcz stworzeni dla tych czasów i wykorzystamy to, jeśli będziemy działali razem! - pokrzepia 44. prezydent USA.

17:53

- Każdorazowo kiedy zbieramy się na inauguracji prezydenckiej widzimy siłę naszej konstytucji i spełnienie obietnicy, jaką niesie za sobą demokracja. Nie ma znaczenia kolor skóry, stanowisko jakie pełnimy czy nazwisko. Jesteśmy wyjątkowi, bo wyznajemy te same idee, które niesie za sobą dokument powstały 200 lat temu. Twórca tych idei dał niezmywalne prawo do życia i szczęścia. Dziś kontynuujemy tę niekończącą sie podróż - mówi w swoim przemówieniu Barack Obama.

17:50

Barack Obama został zaprzysiężony na 44. prezydenta Stanów Zjednoczonych.

17:49

Przysięgę Baracka Obamy przyjmie prezes Sądu Najwyższego John Roberts. Oprócz Biblii Kinga, Obama będzie przysięgał na Biblię prezydenta Abrahama Lincolna, z zaprzysiężenia w 1861 roku, do którego dziedzictwa Obama często się odwołuje.

17:46

Zaprzysiężono wiceprezydenta Joe Bidena.

- Ja Joe Biden Jr. uroczyście przysięgam, że będę chronić i strzec konstytucji zarówno, w kraju jak i poza jej granicami. Podejmuję te zobowiązania z własnej woli i bez jakichkolwiek zastrzeżeń. Będę sumiennie wypełniał obowiązki urzędu, który niniejszym obejmuję - brzmiały słowa przysięgi.

17:44

Wiceprezydent Joe Biden zostanie zaprzysiężony przez pierwszą o korzeniach latynoskich sędzię Sądu Najwyższego Sonię Sotomayor.

17:43

Uroczysty hymn na koniec ceremonii odśpiewa Beyonce, która do waszyngtonu przybyła ze swoim partnerem, muzykem Jay-Z.

17:38

Trwa koncert w wykonaniu orkiestry amerykańskiej piechoty morskiej.

17:34

Myrlie Evers-Williams poprosiła o błogosławieństwo dla Amerykanów. - Około 6 km stąd spoczywają na cmentarzy szczątki mężczyzn i kobiet walczących za ten kraj. Proszę, by ich duch był z naimi i inspirował nas do dalszej budowy naszego narodu. Bądźmy czujni i nieustannie walczmy o wolność. Prośmy o siłę dla naszego prezydenta, by mężnie stawiał czoła przyciwościom losu - wygłosiła wdowa.

17:32

Inwokację przed zaprzysiężeniem wygłasza po raz pierwszy w historii inauguracji kobieta i zarazem osoba świecka - Myrlie Evers-Williams, wdowa po zamordowanym działaczu na rzecz praw Afroamerykanów Medgarze Eversie.

17:23

Były prezydent Bill Clinton wraz z żoną uczestniczą w zaprzysiężeniu Baracka Obamy.

17:20

Barack Obama przybył na Kapitol. Dołączył do swoich córek i żony, które już na niego czekały.

Przed południem czasu lokalnego (ok. godz. 18 czasu polskiego) Obama zostanie zaprzysiężony pod Kapitolem na 44. prezydenta USA, a następnie wygłosi przemówienie.

Poniedziałkowe uroczystości inauguracyjne rozpoczęły się od porannego nabożeństwa z udziałem Obamy i jego rodziny w protestanckim kościele św. Jana naprzeciwko Białego Domu.

Po raz pierwszy Obama i jego wiceprezydent - Joe Biden - przysięgali już w niedzielę w Niebieskim Pokoju Białego Domu. Powtórzą przysięgę w poniedziałek na uroczystości pod Kapitolem. Dzieje się tak dlatego, że kadencja prezydenta USA upływa - jak mówi konstytucja - dwa i pół miesiąca po wyborach. W tym roku wypada to w niedzielę, a tradycyjnie ta uroczystość nie odbywa się w niedzielę - konieczne więc było jej rozłożenie na dwa dni.

Mimo mrozu zwolenników nie brakuje

Od godz. 6 rano (godz. 12 czasu polskiego) na waszyngtońskim Mallu gromadzą się ludzie, a do punktów sprawdzających przepustki na zarezerwowane miejsca ciągną się długie kolejki.

- Jesteśmy tu, by pokazać, że go wspieramy. Ta druga inauguracja to także historyczny moment dla Ameryki, który może się już nie powtórzyć - powiedziała Sandy, czarnoskóra 30-latka. Nie była tu cztery lata temu. Wraz z przyjaciółmi przyjechała na inaugurację Obamy z Kentucky już w niedzielę. Jechali samochodem w sześć osób 12 godzin.

Noc z niedzieli na poniedziałek spędzali na Mallu, by zająć sobie jak najlepsze miejsca, jak najbliżej Kapitolu. - Wątpię, by za mojego życia prezydentem USA ponownie została osoba czarnoskóra. Ten kraj tak bardzo się nie zmienił. Wciąż jest dużo rasizmu. Tylko teraz nosi on garnitur, a nie biały kaptur (nawiązanie do Ku-Klux-Klanu - red.) - tłumaczy.

Wystarczy popatrzeć na tablice rejestracyjne, by zorientować się, że do stolicy zjechali zwolennicy Obamy z całego kraju - tak jak cztery lata temu. Wówczas na zaprzysiężenie pierwszego czarnoskórego prezydenta USA do Waszyngtonu przyjechały prawie 2 mln ludzi.

- W tym roku jest znacznie mniej, nie ma porównania - mówi kierowca taksówki, imigrant z Etiopii. Ale tłumy są i tak imponujące. Władze Dystryktu Kolumbii szacowały w niedzielę, że na zaprzysiężeniu będzie ok. 500-700 tys. ludzi; niektóre media, że około 800 tys.

Dean i Victoria, emerytowani nauczyciele, przyjechali z Wisconsin. - Jechaliśmy ze środka kontynentu aż dwa dni - powiedział Dean. Cztery lata temu nie mogli być w stolicy, bo nie było ich stać na hotele, których ceny znacznie podskoczyły. Teraz zatrzymali się u przyjaciół.

Waszyngton czeka na prezydentatvn24

- Jesteśmy trochę rozczarowani pierwszą kadencją, ale staramy się mu wybaczyć, bo przecież wiemy, jak trudno pracować z republikanami - tłumaczy Victoria. - Prawica wydaje się dziś bardziej szalona niż kiedykolwiek; trudno zakopać istniejące podziały - dodaje.

Oczekiwania są jeszcze większe

W tym roku zaprzysiężenie Obamy odbywa się w Dniu Martina Luthera Kinga, obchodzonym w trzeci poniedziałek w roku. - To piękny zbieg okoliczności - podkreśla Dari, ok. 30-letnia biała urzędniczka, w której w waszyngtońskim mieszkaniu zatrzymała się cała rodzina z Nowego Jorku i New Jersey, by uczestniczyć w uroczystościach.

Obama bardzo często za swej prezydentury składał hołd bohaterom walki o prawa Afroamerykanów. Składając przysięgę, skorzysta z dwóch egzemplarzy Biblii, w tym należącego właśnie do Kinga.

Czego oczekują od Obamy jego zwolennicy? Bardzo wielu z nich po prostu chce, by kontynuował to, co robi dotychczas. - Kochamy go takim jakim jest, to wspaniały prezydent - mówi Angela. Inni nie kryją, że liczą, iż Obamie uda się spełnić obietnice jeszcze sprzed pierwszej kadencji.

Najczęściej padają postulaty zwiększenia zatrudnienia, gwarancji powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, zakończenia wojny w Afganistanie.

- Mój syn ma wyższe wykształcenie, ale nie ma pracy i nie stać go na ubezpieczenie. W tym roku zachorował i musieliśmy na niezbędne leczenie wydać ponad 10 tys. dolarów - mówi Victoria. Apeluje, by Obama ukończył plan powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego dla wszystkich Amerykanów, "na tym samym poziomie, jaki mają politycy".

- Obama dostał drugą szansę i musi ją wykorzystać. Nie może być żadnych cięć ani w świadczeniach socjalnych, ani opiece zdrowotnej, niech tną budżet wojskowy - dodaje. - Nie uważam, że Obama powinien iść tu na kompromis z Republikanami, bo już poszedł na zbyt dalekie ustępstwa - wtrąca jej mąż Dean.

- Najważniejsze jest zwiększenie zatrudnienia - przyznaje Eletrice, czarnoskóra architekt z Kalifornii. Uczestniczyła w inauguracji Obamy także cztery lata temu; podkreśla, że nie miała wówczas pracy.

Oficjalna inauguracja

Uroczystości pod Kapitolem rozpoczną się o godz. 11.30 (17.30 czasu polskiego) czasu polskiego koncertem w wykonaniu orkiestry amerykańskiej piechoty morskiej, a następnie chórów dziecięcych z Tennessee i Staten Island.

Inwokację wygłosi po raz pierwszy w historii inauguracji kobieta i zarazem osoba świecka - Myrlie Evers-Williams, wdowa po zamordowanym działaczu na rzecz praw Afroamerykanów Medgarze Eversie.

Następnie wiceprezydent Joe Biden zostanie zaprzysiężony przez pierwszą o korzeniach latynoskich sędzię Sądu Najwyższego Sonię Sotomayor. Przysięgę Obamy przyjmie prezes Sądu Najwyższego John Roberts. Oprócz Biblii Kinga, Obama będzie przysięgał na Biblię prezydenta Abrahama Lincolna, z zaprzysiężenia w 1861 roku, do którego dziedzictwa Obama często się odwołuje.

Po złożeniu przysięgi Obama wygłosi przemówienie inauguracyjne. Uroczystość zakoczy hymn narodowy, który zostanie odśpiewany przez Beyonce. Potem prezydent przejedzie w tradycyjnej paradzie inauguracyjnej do Białego Domu.

Podczas publicznej ceremonii złożenia przysięgi przez Baracka Obamę, zostanie wygłoszony okolicznościowy wiersz. Na zakończenie wiersz inauguracyjny wygłosi poeta Richard Blanco, pierwszy Latynos oraz gej w tej roli. Ma to pokazać jak szeroko Obama postrzega współczesne amerykańskie społeczeństwo.

Hymn narodowy odśpiewa Beyonce.

Stary hymn

Jak informuje komitet organizacyjny, Kelly Clarkson zaśpiewa z kolei "My Country,'Tis of Thee", utwór na melodię brytyjskiego "God Save the Queen", będący oficjalnym hymnem USA do 1931 roku. James Taylor wykona natomiast pieśń patriotyczną "America the Beautiful".

W licznych koncertach towarzyszących inauguracji wezmą udział m.in.: Marc Anthony, Katy Perry, Alicia Keys, Usher, grupa fun. czy Far East Movement.

- Jesteśmy szczęśliwi, że grupa tak utalentowanych artystów wystąpi przed widzami z całego kraju podczas 57. zaprzysiężenia prezydenta - zapewnił Steve Kerrigan, przewodniczący komitetu organizacyjnego.

Ślubowanie w kryzysie

Główne uroczystości odbędą się w poniedziałek przed zachodnią fasadą Kapitolu. Ze względu na trudną sytuację ekonomiczną organizatorzy spodziewają się mniejszej niż w 2009 r. liczby uczestników - 600-800 tysięcy.

Podczas pierwszego zaprzysiężenia Obamy w uroczystości wzięło udział prawie 2 miliony osób. Wśród zaproszonych byli m.in.: Steven Spielberg, Leonardo DiCaprio, Robert DeNiro, Dustin Hoffman, Samuel L. Jackson oraz Sharon Stone.

Autor: kcz,zś//kdj,gak / Źródło: Reuters, PAP, tvn24.pl

Raporty: