Premier Ukrainy przemawia. Deputowani się biją

Świat


W ukraińskim parlamencie doszło do masowej bójki z udziałem posłów prezydenckiego bloku Petra Poroszenki i Frontu Ludowego Arsenija Jaceniuka. Deputowani starli się w czasie przemówienia szefa rządu. Po incydencie ministrowie opuścili salę posiedzeń.

Premier Arsenij Jaceniuk, w Radzie Najwyższej, przedstawiał sprawozdanie z działalności swojego rządu. Do awantury doszło w czasie przemówienia w ramach tzw. godziny odpowiedzi na pytania posłów. Kiedy jeden z deputowanych prezydenckiego bloku Petra Poroszenki zadał pytanie w sprawie koncernu energetycznego oligarchy Rinata Achmetowa, szef rządu zaproponował, by z pytaniami w tej sprawie zwracał się do ministra energetyki Wołodymyra Demczyszyna.

Internetowa gazeta "Ukraińska Prawda" relacjonowała, że po tym oświadczeniu, do mównicy podszedł poseł bloku Petra Poroszenki Ołeh Barna. Miał w rękach bukiet róż, który wręczył szefowi rządu. Kiedy premier odbierał kwiaty, Barna chwycił go na ręce i próbował ściągnąć z mównicy.

Na pomoc Jaceniukowi pospieszyli deputowani Frontu Ludowego, którzy starli się z Barną i kilkoma posłami prezydenckiego ugrupowania.

Po bójce ministrowie opuścili salę posiedzeń.

Ołeh Barna jest posłem, który zbiera podpisy pod projektem uchwały o wotum nieufności wobec rządu Jaceniuka. Szef frakcji ugrupowania prezydenta Jurij Łucenko przeprosił za zachowanie swego kolegi partyjnego. Po incydencie Barna został wykluczony z szeregów tego ugrupowania. Swoje zachowanie tłumaczył tym, że Jaceniuk powinien podać się do dymisji.

- W przeciwnym razie z gabinetu wyniosą go ludzie, na rękach - mówił parlamentarzysta.

Oskarżenia korupcyjne

Wbrew oczekiwaniom, deputowani nie przeprowadzili głosowania nad wotum zaufania dla gabinetu premiera Arsenija Jaceniuka, co oznacza, że szef rządu pozostanie na stanowisku, a koalicja Frontu Ludowego z Blokiem Petra Poroszenki nadal będzie kierować krajem.

Jaceniuk krytykowany jest przede wszystkim za opieszałość w reformach i złą sytuację gospodarczą. Osłabiają go także oskarżenia korupcyjne pod adresem jego bliskiego współpracownika, deputowanego Frontu Ludowego Mykoły Martynenki, przeciwko któremu prowadzone są śledztwa w Szwajcarii i Czechach.

Pod naciskiem opinii publicznej i – jak twierdzą media – na żądanie Jaceniuka napisał on niedawno oświadczenie, w którym zrzeka się immunitetu poselskiego.

W swoim wystąpieniu premier przekonywał, że nie utrzymuje związków z oligarchami i gotów jest do odejścia ze stanowiska. "Macie konstytucyjne możliwości wniesienia wniosku o dymisję rządu. Wnoście i głosujcie! Przyjmę każdą decyzję ukraińskiego parlamentu i nie trzymam się swojego fotela" – ogłosił Jaceniuk.

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/35

Autor: tas//gak,mtom / Źródło: Ukraińska Prawda, PAP, newsru.ua

Tagi:
Raporty: